Partyjna miotła w miejskich szpitalach. Trzaskowski ma pełne ręce roboty

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 43
Rafał Trzaskowski poinformował, że w radach nadzorczych warszawskich spółek medycznych nie zasiadają już politycy. Decyzja zapadła po ujawnieniu nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie działacze Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością, a były radny KO Dawid Kacprzyk zarobił w ciągu roku 1,6 mln zł. Działaczy, którzy pożegnają się z posadami, będzie co najmniej kilkunastu.

Trzaskowski: politycy zniknęli z rad nadzorczych

We wtorek prezydent Warszawy przekazał w mediach społecznościowych, że zakończono proces usuwania polityków z rad nadzorczych miejskich spółek medycznych. - W Radach Nadzorczych miejskich spółek medycznych w Warszawie nie zasiadają już politycy. Kilka dni temu zapowiadałem, że tak się stanie. Dziś dopięte zostały wszystkie formalności – napisał Rafał Trzaskowski.

- To nie jest kwestia podważania czyjejkolwiek osobistej uczciwości czy kompetencji. To kwestia troski o zaufanie Warszawianek i Warszawiaków do publicznej ochrony zdrowia - zastrzegał. 

  


Afera w Szpitalu Południowym

Deklaracja pojawiła się kilka dni po zmianach w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym odkryto aferę z przyjmowaniem poza kolejką działaczy KO, korzystających dodatkowo z wydzielonego pomieszczenia dla VIP-ów, ulokowanym na pierwszym piętrze placówki.

Według ujawnionych informacji Dawid Kacprzyk, koordynator SOR-u i były radny Koalicji Obywatelskiej, miał zarobić w 2024 roku około 1,6 mln zł. Jednocześnie pojawiły się zarzuty dotyczące przyjmowania działaczy KO poza kolejką na oddziale ratunkowym.

W reakcji na te doniesienia Rafał Trzaskowski odwołał dotychczasową radę nadzorczą Szpitala Południowego i powołał nowy skład. W poprzedniej radzie zasiadali m.in. burmistrz Ursynowa Robert Kempa, wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra oraz eksperci związani z ochroną zdrowia. Prezes zarządu lecznicy Anna Łukasik była wiceministrem zdrowia w czasach, kiedy resortem kierował Bartosz Arłukowicz za drugiego rządu PO-PSL.  


Ilu polityków pracowało w warszawskich szpitalach?

Warszawa zarządza 11 szpitalami miejskimi. Część z nich działa jako spółki prawa handlowego, posiadające zarządy i rady nadzorcze. Inne funkcjonują jako samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SPZOZ). Analiza przeprowadzona przez Zero.pl wskazywała, że w wielu placówkach stanowiska zajmowali samorządowcy, radni, burmistrzowie oraz osoby aktywne politycznie.

Przykłady? W Szpitalu Czerniakowskim funkcję prezesa pełni Paweł Obermeyer, radny sejmiku województwa mazowieckiego związany z PSL. Z kolei w Szpitalu Wolskim członkinią zarządu jest była wicewojewoda mazowiecka Elżbieta Lanc, w radzie nadzorczej tej placówki zasiadał Adam Hać, wiceburmistrz Woli. W Szpitalu Grochowskim członkiem rady nadzorczej był Jacek Pużuk, związany wcześniej z SLD. W Warszawskim Centrum Opieki "Kopernik” stanowiska zajmowali samorządowcy związani z KO i Trzecią Drogą.

Podobna sytuacja dotyczyła także części SPZOZ-ów, gdzie w radach społecznych zasiadali radni miejscy, radni sejmiku wojewódzkiego i działacze samorządowi. Wyliczenia Zero.pl oscylują wokół minimum 18 partyjnych nazwisk.  

 

Fot. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj43 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (43)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo