Piotr R. (po środku) na ławie oskarżonych w czasie rozprawy o korupcję w Milanówku
Piotr R. (po środku) na ławie oskarżonych w czasie rozprawy o korupcję w Milanówku

Prokurator i domowa przemoc byłego burmistrza Milanówka

Redakcja Redakcja Przestępczość Obserwuj temat Obserwuj notkę 41
Piotr R., były burmistrz Milanówka jest podejrzany o stosowanie przemocy wobec najbliższych. Prokuratura i policja nie chcą podać szczegółów, zasłaniając się dobrem poszkodowanych. Piotr R., pytany o prokuratorskie zarzuty, przysłał nam maila z pogróżkami, a w mediach społecznościowych opublikował nagranie, w którym mówi, że szykowany jest na niego paszkwil o tym, że „morduje koty w piwnicy”.

Piotr R. to były burmistrz podwarszawskiego Milanówka. Rządził gminą tylko jedną kadencję. Odszedł w wielkiej niesławie. Najpierw mieszkańcy próbowali dwukrotnie zainicjować przeciwko niemu akcję referendalną. Rządził tak kontrowersyjnie, że w radzie odwrócili się od niego jego sprzyjający mu radni. Jakby tego było mało na finiszu burmistrzowania prokuratura postawiła mu korupcyjne zarzuty, które nie stawiają Piotra R. w najlepszym świetle. Śledczy z Grodziska Mazowieckiego twierdzą bowiem, że kierując podwarszawską gminą, R. za naprawę prywatnego samochodu, drobne roboty budowlane czy inne usługi dawał dość lukratywne, jak na Milanówek, zlecenia z ratusza. Mimo to w 2024 roku Piotr R. wystartował w wyborach samorządowych. Przepadł w pierwszej turze.  


Dziś za swoje korupcyjne czyny odpowiada przed sądem. Niedawno ruszył jego proces karny. Mimo to były burmistrz nie zniknął z życia publicznego. Aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Jest też członkiem Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. W swoich mediach chwali się zdjęciami ze znanymi artystami. Ale Piotr R. ma też drugą nieznaną twarz. Ustaliliśmy, że Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim prowadzi przeciwko niemu jeszcze jedno śledztwo. Dotyczy ono przemocy domowej. Piotr R. ma w nim postawione zarzuty. Kiedy zapytaliśmy go o tę sprawę, zareagował agresją. Najpierw opublikował film w swoich social mediach, w którym dowodził, że dostał propozycję wywiadu i szykowany jest na jego temat paszkwil. Żadnej propozycji wywiadu nie otrzymał. Z kolei w mailu wysłanym do naszej redakcji nie odniósł się do prokuratorskich zarzutów. Zamiast tego zaczął nam grozić. Swój agresywny mail wysłał do wiadomości Prokuratury Krajowej i Rady Etyki Mediów. Co tak rozwścieczyło Piotra R., że wysłał swoją odpowiedź również do tej samej prokuratury, od której oficjalnie otrzymaliśmy potwierdzenie zarzutów?

Przemoc domowa i molestowanie

Kiedy kilka tygodni temu zajęliśmy się sprawą prostego aktu oskarżenia dotyczącą możliwej korupcji, od naszych informatorów usłyszeliśmy, że Piotr R. ma jeszcze jedno śledztwo na głowie. I jest ono o wiele poważniejsze niż sprawa geszeftów, które miał dopinać burmistrz Milanówka. Nasi informatorzy twierdzili, że wobec byłego burmistrza prowadzona jest sprawa dotycząca przemocy domowej. Rozmawialiśmy z miejscowymi policjantami i prokuraturą. Dotarliśmy do byłej żony Piotra R. Sprawa jest niezwykle delikatna. Postanowiliśmy ją jednak opisać. Piotr R. od lat bryluje bowiem w środowisku artystów. W nagraniach, które publikuje na swoich social mediach, chce nawet uchodzić za głos rozsądku tego środowiska. Artyści mają duży wpływ na życie społeczne tego kraju. Oni, ale też opinia publiczna mają zatem prawo wiedzieć o śledztwie, jakie wobec Piotra R. prowadzi Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim.

Historia, którą opisujemy, dotyczy tego, co Piotr R. miał zdaniem śledczych zrobić swoim najbliższym. Prokuratorzy i policja są niezwykle oszczędni w tej sprawie. Jak mówi nam prokurator Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie: „Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim prowadzi postępowanie przeciwko Piotrowi R. podejrzanemu o czyn z art. 207 § 1 k.k. w zb. z art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.”.

Art. 207 ust. 1 k.k. dotyczy znęcania się nad osobą najbliższą, małoletnią, nieporadną lub pozostającą w stosunku zależności. Z kolei art. 199 ust. 1 kodeksu karnego mówi o doprowadzeniu do czynności seksualnej przez wykorzystanie stosunku zależności albo krytycznego położenia. Z informacji przekazanych nam przez prokuratora Skibę wynika więc, że Piotr R. jest podejrzany o wielokrotne znęcanie się nad osobą pozostającą od niego w zależności oraz doprowadzanie jej do czynności seksualnych poprzez wykorzystanie tej zależności. Prokuratura ze względu na dobro pokrzywdzonych nie chce podać więcej szczegółów. Piotr Skiba informuje tylko, że „obecnie prokurator referent przesłuchuje świadków zawnioskowanych przez podejrzanego i jego obrońcę. Po wykonaniu czynności nastąpi końcowe zaznajomienie podejrzanego z materiałami postępowania.”

I właśnie pytania o tę sprawę tak rozwścieczyły Piotra R.

Ucieczka żony

Ważną postacią w tej historii jest żona Piotra R., która pochodzi z Kenii. Kiedy ten był jeszcze burmistrzem Milanówka, żalił się w Rzeczpospolitej na zachowanie jednego ze swoich współpracowników, który miał go zdradzić i przejść na stronę przeciwników. R. dowodził wówczas, że jego były współpracownik okazał się hejterem i rasistą. Dziś były burmistrz nie mieszka już ze swoją żoną. Ta zabrała troję dzieci, dwoje chłopców i dziewczynkę, i wyjechała od niego na drugi kraniec Polski.

Celowo nie piszemy, gdzie obecnie mieszka. Dotarliśmy do kobiety. Byliśmy u niej pod koniec kwietnia. Ze względu na jej dobro oraz dobro jej dzieci nie opiszemy jednak przebiegu naszej rozmowy.

Ustaliliśmy, że była żona nie utrzymuje z Piotrem R. żadnych kontaktów. Kobieta przyznała nam jednak, że wyjechała na drugi koniec Polski, by „chronić dzieci przed Piotrem R. i Piotra R. przed dziećmi”.

W ubiegłą niedzielę wysłaliśmy pytania do Piotra R. dotyczące śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Grodzisku Mazowieckim. Nie proponowaliśmy mu żadnego wywiadu. Chcieliśmy, by odniósł się do posiadanych przez nas informacji. Nie odpowiedział na żadne z 13 pytań, które otrzymał.

Piotr R. zareagował nerwowo. Najpierw opublikował oświadczenie na swoim Facebooku. Na nagraniu mówi: „Dostałem propozycję zrealizowania z moją osobą wywiadu z pewnego internetowego medium, przy czym charakter pytań wskazuje na to, że to ma być paszkwil na mój temat i mam się odnieść do tych pytań na zasadzie, czy w dalszym ciągu morduje pan koty w piwnicy.” W żadnym punkcie nie odnosi się jednak do pytań, które od nas dostał. Padają za to insynuacje. Później Piotr R. mówi: „Jestem zdrowy, mam się dobrze i nie zamierzam z tego świata przejść do innego. W związku z tym to tyle. Reszta sobie dopowiedzcie.”

W nagraniu zostawia sobie również furtkę do kandydowania na fotel prezesa ZAiKS. Podobno właśnie wczoraj minął termin zgłaszania swoich kandydatur. Próbowaliśmy potwierdzić jego kandydaturę,  ale do momentu publikacji nie mogliśmy zweryfikować tej informacji. 


Piotr R. przysłał też do redakcji dość agresywnego maila. Nie odniósł się do naszych pytań. Napisał: „Nie zamierzam prowadzić za pośrednictwem korespondencji prasowej polemiki z twierdzeniami pochodzącymi od osób trzecich ani komentować mojego życia prywatnego czy jakichkolwiek postępowań.”

Burmistrz i łapówki

Pod koniec maja w Sądzie Rejonowym w Grodzisku Mazowieckim rozpoczął się proces, w którym Piotr R. oskarżony jest o korupcję w czasach, kiedy był burmistrzem Milanówka.

Z prokuratorskiego aktu oskarżenia wynika, że sprawa dotyczy przyjmowania korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Podczas pierwszej rozprawy Łukasz R., urzędnik z Milanówka, przyznał się do winy. Było to efektem porozumienia zawartego przez pełnomocników z prokuraturą. Oskarżony wraz z obrońcą zawnioskował o orzeczenie kary grzywny w wysokości 2 tys. zł. Wobec dwóch pozostałych oskarżonych, w tym byłego burmistrza Milanówka Piotra R., sprawa została odroczona. Kolejny termin wyznaczono do 19 czerwca.


Według ustaleń śledczych Piotr R. miał w okresie od stycznia 2022 roku do kwietnia 2023 roku, pełniąc funkcję burmistrza Milanówka, przyjąć od Rafała Ś. oraz Marcina L. korzyści majątkowe o wartości nie niższej niż 83 048 zł. Zdaniem prokuratury korzyści te nie miały mieć formy gotówki. Chodziło o wykonanie napraw i renowacji samochodów oraz prac remontowych w jego nieruchomościach. W zamian za te świadczenia osoba umocowana do działania w imieniu Gminy Milanówek miała zawierać umowy oraz zamawiać usługi od wskazanych podmiotów.

Mariusz Kowalewski

Fot: Piotr R. (po środku) na ławie oskarżonych w czasie rozprawy o korupcję w Milanówku

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj41 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo