Z artykułu dowiesz się:
- kiedy i gdzie odnaleziono zwłoki skauta powiązanego z Jeffreyem Epsteinem,
- jakie działania podjęła prokuratura w Nanterre po śmierci Daniela Siada,
- na czym polegał polski wątek werbunku prowadzonego w Krakowie i na Podbeskidziu,
- jakie zeznania składały ofiary i dlaczego Siad do końca odpierał zarzuty.
Tajemnicza śmierć Daniela Siada. Trwa śledztwo prokuratury
Francuskie służby odkryły zwłoki Daniela Siada w poniedziałek wieczorem w jego domu w Colombes pod Paryżem. Od dłuższego czasu był on przedmiotem zainteresowania wydziału zajmującego się zwalczaniem handlu ludźmi. Śledztwo dotyczyło jego powiązań z międzynarodową siatką przestępczą, którą przed laty stworzył Jeffrey Epstein.
Daniel Siad nie zdążył złożyć wyjaśnień. Zmarł przed planowanym przesłuchaniem. Jeffrey Epstein, z którym współpracował, zmarł w 2019 roku w nowojorskim areszcie po postawieniu mu zarzutów dotyczących handlu nieletnimi.
Prokuratura w Nanterre poinformowała, że po otrzymaniu zgłoszenia zabezpieczono miejsce odnalezienia zwłok i wszczęto postępowanie mające wyjaśnić przyczyny oraz okoliczności śmierci. W najbliższym czasie ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok.
Akta Epsteina ujawniają polski wątek
Działalność Daniela Siada wykraczała daleko poza granice Francji. Potwierdzają to dokumenty amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Na początku 2026 roku w Stanach Zjednoczonych opublikowano kolejne tysiące stron odtajnionych akt dotyczących działalności Jeffreya Epsteina i jego współpracowników.
Z dokumentów wynika, że Siad rekrutował młode kobiety w wielu krajach, wykorzystując swoje kontakty w branży modelingowej. Miał wyszukiwać kandydatki marzące o karierze w świecie mody i obiecywać im atrakcyjne kontrakty. W ujawnionej korespondencji mailowej z Epsteinem określał je mianem „hostess”.
Jednym z najważniejszych wątków jest Polska. Z ustaleń śledczych wynika, że werbunek prowadzono m.in. w województwie małopolskim. Przedstawiciele Siada mieli szukać potencjalnych kandydatek na ulicach Krakowa oraz w miejscowościach na Podbeskidziu.
Jak informowała „Gazeta Wyborcza”, polska prokuratura analizuje ten wątek, a sprawą zajmuje się także specjalny zespół powołany do zbadania skali procederu.
Z kolei RMF FM podawało, że śledczy sprawdzają wszystkie podróże Daniela Siada do Polski. Analizowane są m.in. castingi organizowane w krakowskich hotelach oraz prywatne sesje zdjęciowe na Podbeskidziu. Celem jest ustalenie, ile młodych Polek mogło paść ofiarą siatki powiązanej z Jeffreyem Epsteinem.
Zarzuty wobec Siada i zeznania ofiar
Przed śmiercią Daniel Siad mierzył się z poważnymi zarzutami również we Francji. Prokuratura otrzymała pięć odrębnych zawiadomień dotyczących gwałtów i napaści seksualnych. Zgłoszenia dotyczyły kobiet, które próbowały rozpocząć karierę w modelingu.
Amerykańskie akta zawierają także relacje osób pokrzywdzonych. Jedna z ofiar Jeffreya Epsteina zeznała w 2022 roku, że Daniel Siad wywierał na nią presję i nakłaniał do wyszukiwania dla Epsteina prostytutek, a nie początkujących modelek.
Kobieta zeznała również, że Siad pokazywał jej zdjęcia kandydatek i pytał, czy spodobają się Epsteinowi. Według śledczych miało to potwierdzać sposób działania siatki, w której młode kobiety były starannie selekcjonowane przed kontaktem z finansistą.
Daniel Siad do końca odpierał zarzuty
Mimo licznych oskarżeń Daniel Siad konsekwentnie zaprzeczał wszystkim zarzutom. Nigdy nie przyznał się do gwałtów ani napaści seksualnych. Odrzucał również oskarżenia o świadomą współpracę z Jeffreyem Epsteinem przy działalności przestępczej.
Utrzymywał, że zajmował się wyłącznie legalnym wyszukiwaniem kandydatek do branży modowej. Twierdził, że jego relacje z Epsteinem miały wyłącznie charakter biznesowy i nie obejmowały żadnych nielegalnych działań.
Śmierć Daniela Siada, podobnie jak wcześniejszy zgon Jeffreya Epsteina, sprawia jednak, że wiele pytań dotyczących działalności tej międzynarodowej siatki może już nigdy nie doczekać się odpowiedzi.
red.
fot. BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News




Komentarze
Pokaż komentarze (5)