Młody lekarz z KO został milionerem. Dawid Kacprzyk nie jest już członkiem partii

Redakcja Redakcja KO Obserwuj temat Obserwuj notkę 209
29-letni lekarz bez specjalizacji, pracując niekiedy w teorii dzień po dniu w kilku szpitalach w Warszawie, zarobił ok. 1,6 mln złotych. W reakcji na skandal Rafał Trzaskowski zlecił pilny audyt w Szpitalu Południowym i pozostałych miejskich SOR-ach. Dawid Kacprzyk - bo o nim mowa - zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.

Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO

Sprawa Dawida Kacprzyka wywołała polityczne konsekwencje. O decyzji dotyczącej członkostwa lekarza w Koalicji Obywatelskiej poinformował szef struktur KO w Warszawie Marcin Kierwiński. - Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej – napisał polityk w serwisie X.


Decyzja pojawiła się po serii publikacji medialnych dotyczących działalności lekarza, który pełni funkcję radnego warszawskiego Ursusa i jest związany z Warszawskim Szpitalem Południowym. Skandal z zarobkami młodego samorządowca ujawnił portal Zero.pl. 


Audyt w Szpitalu Południowym i innych SOR-ach

Na ujawnione informacje zareagował również prezydent Warszawy. Rafał Trzaskowski zapowiedział natychmiastową kontrolę w miejskich placówkach medycznych. „W związku z doniesieniami medialnymi wskazującymi na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym poleciłem przeprowadzenie pilnego audytu. Urzędnicy miasta są już na miejscu. Zarządziłem także audyt w pozostałych SOR-ach w miejskich szpitalach w Warszawie” – przekazał prezydent stolicy.

Trzaskowski komunikował w poniedziałek, że kwestie związane z funkcjonowaniem ochrony zdrowia wymagają pełnej przejrzystości. „Ochrona zdrowia to zbyt poważna sprawa, żeby pozostawiać przestrzeń na wątpliwości i niedopowiedzenia. Chodzi o zdrowie ludzi, ale też o pieniądze podatników” – zaznaczył.

Prezydent Warszawy zapowiedział również wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych, jeśli kontrola potwierdzi nieprawidłowości. 


Kontrola NFZ po doniesieniach medialnych

Jak informowano wcześniej, działania wyjaśniające rozpoczął także Departament Kontroli Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Interwencja była efektem publikacji dotyczących oświadczenia majątkowego radnego Zero pisało, że Dawid Kacprzyk osiągnął w ubiegłym roku aż 1,6 mln zł dochodu z działalności lekarskiej. Kwota wzbudziła ogromne emocje i pytania o skalę wykonywanej pracy oraz organizację obowiązków zawodowych.

Według dziennikarzy Zero.pl w 2025 roku lekarz miał przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym 3976 godzin, co oznacza średnio ponad 330 godzin miesięcznie. Jednocześnie pełnił funkcję radnego dzielnicy Ursus i angażował się w działalność publiczną, choć to niemożliwe do pogodzenia z obowiązkami lekarza. 

Portal wskazał również przypadki, w których Kacprzyk figurował w grafiku dyżurów szpitalnych, podczas gdy miał uczestniczyć w innych wydarzeniach. Wśród nich wymieniono spotkania z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską, występy medialne oraz udział w posiedzeniach rady dzielnicy. Według ustaleń dziennikarzy podobnych sytuacji miało być kilkanaście. 


Wątpliwości wokół funkcji koordynatora SOR

Kolejne pytania pojawiły się po publikacji "Gazety Wyborczej”, która podała, że Dawid Kacprzyk pełni funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, mimo że nie ukończył jeszcze specjalizacji wymaganej do samodzielnego kierowania takim oddziałem. Dziennikarze napisali, że formalnym kierownikiem SOR pozostaje lekarz posiadający odpowiednie kwalifikacje, jednak ze względu na przejście na emeryturę nie wykonuje już pracy w placówce.

Wątpliwości wzbudziła również kwestia finansowania kształcenia lekarza. Jak podawano, szpital miał pokrywać koszty jego edukacji w trybie pozarezydenckim ze środków własnych, rezygnując jednocześnie z dostępnego finansowania ministerialnego.

Do sprawy odniosła się także zastępczyni Rafała Trzaskowskiego. W rozmowie z portalem "Rynek Zdrowia” wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska nie kryła swojego oburzenia. – Uważam, że jest to skandal. Jestem oburzona – komentowała. 

Wyniki zapowiedzianych kontroli miejskich i działań prowadzonych przez NFZ mają odpowiedzieć na pytania dotyczące organizacji pracy w Szpitalu Południowym oraz zasad zatrudnienia i wynagradzania personelu medycznego. Na razie sprawa pozostaje przedmiotem audytów i postępowań wyjaśniających. Kacprzyk był jednym z protestujących za rządów PiS w kwestii ochrony zdrowia, domagając się podwyżek dla lekarzy. 

Koniec kariery z KO to nie wszystko. Naczelna Izba Lekarska sprawdza podejrzenia dotyczące opuszczenia dyżuru przez Dawida Kacprzyka i sprawdza dokumentację. 

  

Czarzasty: muszę przepraszać za ludzi nie z Lewicy

Aferę w warszawskiej KO skomentował marszałek Sejmu, krytykując koalicjanta. - Mogilno. Dziękuję. Wkurza mnie to, że w trakcie spotkań muszę przepraszać za ludzi nie z mojej partii, którzy zarabiają rocznie 1,6 miliona złotych, będąc na dyżurach, których nie ma, i korzystają z uprawnień, których nie posiadają. Krew w piach - napisał Włodzimierz Czarzasty. 



Fot. Dawid Kacprzyk, lekarz, radny wybrany z listy KO/Facebook

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj209 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (209)

Inne tematy w dziale Polityka