Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Jakie konkretne błędy merytoryczne Józefaciuk zarzuca ustawie o zakazie smartfonów i dlaczego złożył wniosek o weto ustawy o Rzeczniku Praw Uczniowskich.
- Co poseł mówi o braku kontaktu z minister Nowacką i obietnicy korepetycji w szkole, która nigdy nie powstała.
- Dlaczego Józefaciuk broni wizyty Nawrockiego na urodzinach Trumpa.
- Co poseł sądzi o transkrypcjach małżeństw LGBT i dlaczego uważa, że rząd w tej sprawie zawala.
MEN na kontroli. Ustawa o smartfonach bez podstaw naukowych
Józefaciuk wybrał się na kontrolę poselską do Ministerstwa Edukacji Narodowej na Alei Szucha, żeby sprawdzić jedno: na jakich badaniach opiera się ustawa zakazująca smartfonów w szkołach podstawowych. Efekty kontroli nie zaskoczyły go. "Część z tych badań w ogóle mają się nijak do zastosowanych zapisów" - powiedział w podcaście. Konkretny zarzut: w uzasadnieniu ustawy ministerstwo powołało się na badania dotyczące szkół średnich, a regulacja obejmuje wyłącznie szkoły podstawowe.
Cały odcinek "Algorytmów Władzy" z Marcinem Józefaciukiem dostępny jest na kanale Salon24 w serwisie YouTube. Rozmowę prowadzili Adam Abramczyk i Piotr Paciorek.
Poseł zwraca uwagę, że 40 procent szkół i tak nie jest w stanie wyegzekwować zakazu korzystania z telefonów, który już dziś obowiązuje. Ustawa tego nie zmienia, bo nie daje szkołom żadnych narzędzi. "Nie twórzmy do końca prawa politycznego, bo ludzie tego chcą. Jeżeli ludzie tego chcą, fajnie, ale zobaczmy, czy rzeczywiście to jest zgodne z nauką, czy z badaniami, czy z pilotażami" - mówił Józefaciuk w Salon24.
To nie koniec niepochlebnych słów posła w kierunku resortu Barbary Nowackiej. Józefaciuk przyznaje, że złożył do prezydenta Karola Nawrockiego wniosek o zawetowanie ustawy o Rzeczniku Praw Uczniowskich. Jego ocena: ustawa jest niezgodna z Konstytucją, tworzy quasi-sądowe struktury w szkołach i przesuwa cały ciężar na stronę ucznia bez żadnego balansu. "To nie jest walka z prawami ucznia, to walka o to, żeby szkoła nie stała się ringiem" - powiedział poseł Marcin Józefaciuk w Algorytmach Władzy.
Nowacka nie odbiera. Korepetycji nie ma
Rozmowa z szefową MEN jest dla Józefaciuka niemożliwa, choć oboje mają do siebie numery telefonów. "Wielokrotnie próbowałem się skontaktować, wysyłałem SMS-y, dzwoniłem - brak odzewu" - mówi poseł. Podkreśla, że to tym bardziej absurdalne, bo sam przez wiele lat pracował jako nauczyciel i inspektor Wydziału Edukacji. Regularny kontakt merytoryczny ma za to z wiceminister Ziętką, którą ocenia wysoko.
Józefaciuk przypomina też obietnicę koalicji ze zniesienia prac domowych. Miało temu towarzyszyć finansowanie zajęć rozwijających i korepetycje w szkole zamiast w domu. "Gdzie jest ta druga część? No nie ma" - skwitował poseł.
Do tego dochodzi kwestia podwyżek dla nauczycieli. Rząd proponuje nauczycielom 3 procent przy inflacji na tym samym poziomie. Dla Józefaciuka to nie podwyżka. "Tak naprawdę dostaniemy podniżkę. Nauczyciele nie dadzą się w taki sposób bawić sobą" - powiedział wprost. Jego propozycja idzie dalej niż pensje: benefity sportowe, zniżki na wydarzenia kulturalne, podniesienie statusu zawodowego. "Nie tylko można dać pieniądze, można zrobić zupełnie inne rzeczy" - argumentował.
Wyniki sondażowe rządu Józefaciuk ocenia jako logiczną konsekwencję tych zaniedbań. Według danych CBOS 54 procent Polaków ocenia rząd Tuska źle, a popiera go 33 procent. "Nie dziwię się takiemu wynikowi. Widzę, co robi ten rząd z grupą 700 tysięcy nauczycieli" - stwierdził.
Nawrocki u Trumpa na gali UFC
Wizyta prezydenta Nawrockiego na gali UFC przy okazji urodzin Donalda Trumpa wywołała falę komentarzy. Józefaciuk po stronie krytyków się nie ustawia. Jego zdaniem Polska powinna taką okazję po prostu wykorzystać. "Nawrocki jedzie przede wszystkim na urodziny Donalda Trumpa. Jest w wąskim gronie zaproszonych partnerów i przyjaciół prezydenta. W polskiej strategii jest wpisany sojusz atlantycki, więc wykorzystajmy tę sytuację" - powiedział w podcaście.
Adam Abramczyk skomentował reakcję ministra spraw zagranicznych. "Gdyby Radosław Sikorski wiedział, na jaką imprezę jedzie pan prezydent Nawrocki, to wiedziałby, że tam nie ma półfinałów" - stwierdził Adam Abramczyk, nawiązując do kpiącego wpisu Sikorskiego.
Dodał kontekst z książki ambasadora Marka Magierewskiego: gdy w 2024 roku Duda i Tusk razem polecieli do Bidena, to właśnie Sikorski zaproponował wspólne spotkanie z biznesem amerykańskim jako pokaz jedności. Duda zgodził się natychmiast. Tusk odmówił i poszedł na kolację do żony Sikorskiego, Anne Applebaum. "Mam wrażenie, że Sikorski odreagowuje właśnie tamtą sytuację" - ocenił Józefaciuk.
Co do samej gali, poseł nie widzi problemu. "Nawrocki jest bokserem, nigdy tego nie ukrywał. Jedzie na galę MMA, sztuk walki. A gdzie ma iść?" - pytał Józefaciuk retorycznie.
Transkrypcje i LGBT. Papierek bez praw to za mało
Czerwiec, czyli Pride Month, przyniósł w podcaście temat transkrypcji małżeństw par jednopłciowych. Józefaciuk popiera transkrypcje jako wyraz praworządności, ale rząd ocenia surowo. "Czekaliśmy bardzo długo na to, żeby państwo przestało udawać i zaczęło pokazywać, że jest państwem praworządnościowym. Jeżeli są wyroki sądów i jest wyrobiona ścieżka orzecznicza, to transkrypcje pokazują praworządność" - powiedział poseł.
Zaraz jednak stawia pytanie, które koalicji wyraźnie sprawia kłopot. "Po co komuś jest papierek, jeżeli dalej nic się z tym nie wiąże? Rząd ciągle według mnie zawala, bo nie wiadomo, z czym to się wiąże. Jeżeli to jest małżeństwo, to są prawa i obowiązki. Pytanie, czy będą respektowane" - mówił poseł Józefaciuk w podcascie Salon24..
W podcaście padł też wątek z poprzedniego odcinka, w którym gościł mecenas Bartosz Lewandowski, prawnik związany z Ordo Iuris. Zapytany wprost, czy transkrypcje można cofnąć po zmianie władzy, nie wykluczył takiej możliwości. Józefaciuk odczytuje tę odpowiedź optymistycznie. "Jeżeli ktoś ucieka w krzaki merytoryczne zamiast powiedzieć wprost, że widzi taką możliwość, to znaczy, że sam ma wątpliwości, czy da się to zrobić. To jest pozytywna wiadomość" - ocenił.
Z Konfederacją o pieczę. Niezrzeszony może więcej
Paradoks polityczny tej kadencji: były sympatyk środowiska koalicyjnego, dziś niezrzeszony, współpracuje z Konfederacją przy penalizacji alienacji rodzicielskiej i pieczy naprzemiennej jako domyślnej formie opieki. Józefaciuk nie widzi w tym sprzeczności. "Ktoś ma dobry pomysł, to dlaczego nie wesprzeć, żeby razem walczyć o prawa" - powiedział w podcaście.
Projekt ustawy penalizującej alienację rodzicielską przeszedł już pierwsze czytanie i trafił do komisji. Poseł przyznaje, że w każdym klubie obowiązuje niepisana zasada, że nie podpisuje się projektów innych ugrupowań. Jako niezrzeszony nie ma tego ograniczenia i korzysta z tej swobody świadomie. Projekt popierają posłowie z różnych stron sceny politycznej. "Jak zaczniemy zajmować się robotą merytoryczną, to zacznie się to rozwijać w kierunku, który powinno" - podsumował Józefaciuk.
red.
Fot: Poseł Marcin Józefaciuk w podcascie Salon24





Komentarze
Pokaż komentarze (237)