Tego dowiesz się po przeczytaniu artykułu:
- Kto przeprowadził posła Marka Wocha do Jarosława Kaczyńskiego.
- Które skrzydło PiS chce zrobić z Tobiasza Bocheńskiego kandydata na premiera.
- Czemu coraz częściej wymienia się w tej roli Zbigniewa Boguckiego.
- Jak Łukasz Jasina ocenia weto Karola Nawrockiego wobec związków partnerskich.
Deadline Kaczyńskiego i deeskalacja Morawieckiego
W czwartek o północy mija termin, jaki Jarosław Kaczyński wyznaczył członkom PiS w sprawie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Łukasz Jasina zwraca uwagę, że sam Morawiecki w ostatnim wystąpieniu zmienił ton. Zamiast o CPK i nowoczesności, mówił o narodzie i emerytach.
Obejrzyj nowy odcinek Algorytmów Władzy w Salon24:
"Premier Morawiecki, w przeciwieństwie do wilczątek, które zaczęły ujadać na tych z PiS-u, wybrał taktykę deeskalacyjną, gdyż jest trochę dojrzalszym politykiem i wie, że w tym tygodniu nie może już powiedzieć niczego, co by bardziej deeskalowało, jeżeli ma ten wybuch eskalacyjny nastąpić we czwartek" mówi Jasina.
Partia Kaczyńskiego nie zamierza się już wycofywać. Rzecznik PiS Rafał Bochenek wydał ostre oświadczenie, a jedyną próbą uspokojenia sytuacji był piątkowy wpis samego prezesa. "Nie widać tutaj chęci do ustępstwa" ocenia Adam Abramczyk.
Abramczyk idzie dalej: "To jest już decyzja tak jakby ostateczna. Teraz prezes poszedł na rozwiązanie pewnych spraw, żeby powoli przygotowywać się do kampanii wyborczej. Albo sobie ustawi Mateusza Morawieckiego i jego ludzi, jak będzie chciał, albo po prostu oni wyjdą." Jasina przypomina, że to ruch ryzykowny. Pierwsze sondaże stowarzyszenia Morawieckiego dają wynik w granicach siedmiu proc., a według niego partia może liczyć nawet na dwucyfrowy rezultat.
Bocheński czy Bogucki na premiera
Gospodarze wskazują, że młodsze pokolenie polityków PiS, ci, którzy nie są typowanymi od lat następcami, lecz po prostu byli najbliżej centrum władzy, zaczyna otwarcie zabiegać o miejsce po Kaczyńskim.
"Młode wilczki w PiS-ie odkryły w końcu swoją szansę na przejęcie schedy po prezesie, bo po wielkim wodzu, kiedy on umiera, kto przejmuje władzę? Nie jakiś następca przewidywany powszechnie, uznany przez tabloidy czy kremlinologów, tylko ci, którzy byli najbliżej łoża boleści" mówi Łukasz Jasina.
Jasina wskazuje na Tobiasza Bocheńskiego jako polityka, którego kariera premierowska ma wsparcie samego centrum partii: "Tobiasz Bocheński, który jest tam lansowany przez skrzydło bezpośrednio przynależne do prezesa, myśli, że będzie kandydatem na premiera jesieniową, i dlatego tak bardzo się do tego przyłączył, bo uważa, że jego europejski sznyt będzie miał tutaj znaczenie. Nie sądzę, żeby przy PiS-ie, zwłaszcza bez Mateusza Morawieckiego, taki przywódca się sprawdzał." Nie szczędzi mu też krytyki: "To jest facet, który ja go cenię, ale on nie ma w ogóle charyzmy, to jest jego problem."
Kontrkandydatem, który rośnie z miesiąca na miesiąc, jest według Adama Abramczyka Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego. Abramczyk relacjonuje to z pozycji świadka: "Byłem w Pałacu Prezydenckim, gdy zastępował Karola Nawrockiego, który był wtedy w Stanach Zjednoczonych. Bardzo dobre przemówienie." Dodaje: "Zbigniew Bogucki jest krwistym politykiem, zbudował sobie charyzmę większą niż szczecińską, ludzie go kojarzą", kontrastując go z Bocheńskim, który "rozmienia się na drobne w sensie autopromocyjnym" w Parlamencie Europejskim. Bogucki, podobnie jak Szymon Szefernaker, celowo trzyma się z dala od konfliktu Morawiecki-Kaczyński, co w rozmowie podsumowano krótko: "Wygra ten, kto będzie cicho."
Zagadkowa wizyta Wocha u Kaczyńskiego
Goście nie kryją zdziwienia inną sceną ostatnich dni, wizytą posła Marka Mariana Wocha u Jarosława Kaczyńskiego. "Co to była za dziwna konferencja Jarosława Kaczyńskiego z Markiem Wochem? Podobno przeprowadził go Jacek Sasin" relacjonują prowadzący, zastanawiając się nad celem tego spotkania: przypadkowy PR, odwrócenie uwagi od sporu w PiS, albo próba podebrania elektoratu Grzegorzowi Braunowi.
Łukasz Jasina nie ma wiary w polityczny sens tej operacji: "Nie jestem w stanie odkryć głębokiego celu, jaki za tym stoi. Ilu wyborców przeprowadzi Marek Woch?"
Weto w sprawie związków partnerskich
Osobny fragment rozmowy dotyczy weta Karola Nawrockiego wobec ustawy o osobie najbliższej, czyli faktycznie związkach partnerskich. Marszałek Sejmu ogłosił już, że temat wróci w przyszłej kadencji, a goście oceniają, jak to wpłynie na wiarygodność lewicy i na obraz samego prezydenta.
Łukasz Jasina ocenia decyzję Nawrockiego jako polityczną kalkulację, nie przypadek: "To jest to, co moim zdaniem jest planem Karola Nawrockiego na prezydenturę. Czyli bycie prezydentem nie wszystkich Polaków, tylko bycie prezydentem całej prawicy." Swojej oceny nie kryje: "Moim zdaniem jest to szkodliwe. W polskiej prawicy jeszcze ciągle nie doszło do głosu rozsądnych głosów, że ta sprawa nie jest dewastacją światopoglądową całości. Że osoby LGBT z zalegalizowanymi związkami partnerskimi staną się elementem tego samego konserwatywnego społeczeństwa, które już w Polsce powstaje."
Jasina przywołuje przy tym własne, osobiste wrażenie z materiałów o osobach czekających na taką ustawę: "Widziałem dramat tej osoby, kurczę, no prawdziwy. I przez to, że teraz to się nie stało, to może nie nastąpi przez najbliższych osiem lat. A każdemu człowiekowi latka lecą." Dodaje krytycznie w stronę własnego środowiska: "Ja jestem bardzo zły na to (…) nie będę na nich głosował", wskazując, że PiS powtarza błąd sprzed lat: zwleka z realnym działaniem, licząc, że przeczekanie wystarczy.
W rozmowie pada też uwaga, że obie strony spora, i lewica, i Pałac Prezydencki, mogły być zainteresowane właśnie takim zakończeniem sprawy, bo pozwala każdej z nich rozliczyć się z własnym elektoratem, kosztem osób czekających na realne rozwiązanie prawne.
W rozmowie jest też miejsce na pytanie, czy to "ostatnia kampania Jarosława Kaczyńskiego", porównanie politycznych instynktów Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego, plany Radosława Sikorskiego, przyszłość Donalda Tuska jako szefa partii bez teki rządowej, a także szanse na wspólną listę senacką prawicy i możliwego kandydata na premiera z Konfederacji.
red.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)