Burzliwe posiedzenie Rady Miasta. Trzaskowski tłumaczył się z afery: "Nie było pokoju VIP"

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 56
Rafał Trzaskowski przedstawił ustalenia ratuszu dotyczące afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Prezydent Warszawy poinformował, że dotychczasowe wyniki audytu nie potwierdzają istnienia formalnego pokoju VIP na SOR-ze, ale wyjaśniany jest sposób wykorzystywania jednego z pomieszczeń przez byłego koordynatora oddziału. To od początku linia obrony Koalicji Obywatelskiej, jednak tym razem prezydent stolicy potwierdził istnienie wydzielonego pokoju, do którego klucze miał Dawid Kacprzyk. Podczas sesji Rady Warszawy zapowiedział również wyciągnięcie konsekwencji, jeśli śledztwa potwierdzą nieprawidłowości. Aktywiści zapowiadają zbieranie podpisów pod inicjatywą referendum ws. odwołania Trzaskowskiego.

Trzaskowski o aferze w Szpitalu Południowym. Burzliwe obrady

Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego była głównym tematem czwartkowej sesji Rady Warszawy. Otwierając dyskusję, Rafał Trzaskowski podkreślił, że skandal dotyczący placówki wymaga pełnego wyjaśnienia.

– Sprawa, o której będziemy dzisiaj rozmawiać, jest niezwykle poważna. To musi zostać wyjaśnione do spodu, bez żadnych „ale”, bez zamiatania czegokolwiek pod dywan, bez ochrony kogokolwiek ze względu na funkcję, znajomości czy polityczne powiązania – obiecał prezydent stolicy.

Jak dodał, cała sytuacja doprowadziła do poważnego kryzysu zaufania. – To jest kryzys zaufania, a zaufanie jest absolutnym fundamentem ochrony zdrowia. Bez niego pacjent zaczyna się bać szpitala, lekarz zaczyna się bać decyzji, a system zaczyna się rozpadać od środka – ocenił.

Audyt nie potwierdził formalnego "pokoju VIP”. Tylko "osobne pomieszczenie" 

Jednym z najgłośniejszych wątków afery były doniesienia o funkcjonowaniu tzw. pokoju VIP, z którego mieli korzystać politycy. Rafał Trzaskowski przekazał jednak, że dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają istnienia takiego miejsca. – Według wstępnych ustaleń nie było żadnego formalnego pokoju VIP na SOR-ze w Szpitalu Południowym – powiedział. 

Prezydent Warszawy zaznaczył przy tym, że audyt bada sposób wykorzystywania pomieszczenia, do którego dostęp miał były koordynator SOR Dawid Kacprzyk. O tym od początku informował portal zero.pl. 

– Z dotychczasowych informacji wynika, że chodziło o pomieszczenie należące do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa, które miało być wykorzystywane samowolnie. Był to najprawdopodobniej samowolny mechanizm stworzony poza standardowymi procedurami i właśnie dlatego ten wątek jest badany w audycie i będzie też badany przez prokuraturę – deklarował Trzaskowski.  


Co wynika ze zgłoszenia Jędrzejewskiego? 

Trzaskowski odniósł się również do informacji przekazanych wcześniej przez lekarza-sygnalistę i byłego ordynatora oddziału chirurgii, Emila Jędrzejewskiego. Okazuje się, że zarząd szpitala ustalił, iż 23 lipca 2025 roku były ordynator przekazał ówczesnej prezes szpitala zawiadomienie dotyczące nieprawidłowości.

– Wykonał pierwszy krok, aby zwrócić uwagę na występujące jego zdaniem nieprawidłowości – przyznał Trzaskowski. Dokument ten nie zawierał podpisów autora ani członków jego zespołu, nie przedstawiał faktów pozwalających na wszczęcie postępowania wyjaśniającego i nie odnosił się do przypadków śmierci pacjentów. Trzaskowski przyznał również, że nie rozumie, dlaczego były ordynator zdecydował się publicznie opowiedzieć o sprawie dopiero po wielu miesiącach.

– Nie wiem, dlaczego były ordynator czekał tyle miesięcy, aby opowiedzieć o tym w wywiadzie internetowym. Nie rozumiem, dlaczego nie tylko nie wykorzystał ścieżki, która jest przewidziana w ustawie dla sygnalistów, ale po prostu milczał przez wiele miesięcy, w tym dziewięć miesięcy po odejściu ze szpitala – stwierdził. Obecnie do Naczelnej Izby Lekarskiej i dziennikarzy zgłaszają się kolejni lekarze Szpitala Południowego, potwierdzający skandale, o których mówił Jędrzejewski w Kanale Zero.  


"Nie będę się wahał ani minuty”

Prezydent Warszawy zapewnił, że w przypadku potwierdzenia naruszeń nie będzie chronił żadnych urzędników ani osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie placówki. – Dla mnie jest absolutnie jasne, że jeżeli w toku audytów, postępowania prokuratury stwierdzone zostaną naruszenia procedur lub przymykanie oka na nieprawidłowości, nie będę się wahał ani minuty z podjęciem decyzji – zapewnił. 

Przypomniał także, że po ujawnieniu pierwszych informacji natychmiast polecił przeprowadzenie audytu w Szpitalu Południowym oraz we wszystkich miejskich szpitalnych oddziałach ratunkowych, a także skierował zawiadomienie do prokuratury.

PiS domaga się dymisji. Zapowiedź referendum

Przed rozpoczęciem sesji Rady Warszawy stołeczni aktywiści poinformowali o powołaniu Stołecznej Operacji Referendalnej. Jej inicjatorzy zapowiedzieli rozpoczęcie zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy.

– Za kilka tygodni na placach, ulicach i skwerach Warszawy rozpocznie się zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta stołecznego Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz rady miasta Warszawy – zapowiedział prezes Fundacji Polskiego Rozwoju Maciej Wilk.

Podczas sesji radny PiS Dariusz Figura zaapelował również o odwołanie wiceprezydent Renaty Kaznowskiej, odpowiedzialnej za obszar ochrony zdrowia, oraz Aldony Machnowskiej-Góry, która zasiada w radzie nadzorczej Warszawskiego Szpitala Południowego.

Wystąpieniu Trzaskowskiego towarzyszyły emocje. Po jego przemówieniu część osób obecnych na sali zaczęła krzyczeć. Obrady uspokajał prowadzący sesję Sławomir Potapowicz. – Mam prośbę, żeby się państwo nie wydzierali, dlatego że to nie ułatwia prowadzenia sesji – powiedział.   


Fot. Rafał Trzaskowski na Radzie Miasta Warszawa/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj56 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (56)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo