Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Wołodymyr Zełenski dąży do powołania Panteonu Narodowego.
- Jakie słowa ukraińskiego prezydenta zaogniły spór o politykę historyczną.
- O kulisach decyzji Karola Nawrockiego dotyczącej odebrania najwyższego odznaczenia.
- Który polski polityk zdecydował się na zwrot ukraińskich orderów.
Ukraiński Panteon Narodowy i walka o tożsamość historyczną
Ukraiński przywódca oficjalnie poinformował o wniesieniu pod obrady parlamentu projektu powołującego Panteon Narodowy. Zgodnie z wniesionym przez prezydenta dokumentem, głównym celem inicjatywy ma być zinstytucjonalizowane upamiętnienie osób. Chodzi o tych, którzy walczyli o wolność i niepodległość Ukrainy na przestrzeni różnych epok historycznych. Prace nad nowym miejscem pamięci nabierają tempa w momencie trwającego kryzysu w relacjach dyplomatycznych z Warszawą. Prezydent Ukrainy, odnosząc się do narastającego sporu, podkreślił w czerwcu, że państwo zamierza samodzielnie decydować o swoim panteonie zasłużonych. W reakcji na płynącą z Polski krytykę dotyczącą honorowania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), zabrał głos w sposób kategoryczny i niepozostawiający pola do interpretacji. – Nikt nie będzie nakazywał Ukrainie, jakich bohaterów szanować – oświadczył Zełenski.
Warszawa reaguje na kult UPA. Tusk i Nawrocki uderzają w stół
Dyplomatyczny pożar wybuchł pod koniec maja 2026 roku, gdy Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”. Na reakcję Warszawy nie trzeba było długo czekać. Niedawno stanowczy sprzeciw wyrazili premier Donald Tusk oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczyli stanowczo, że tego typu nieakceptowalne działania są dla polskiego rządu całkowicie nie do przyjęcia. Konflikt przeniósł się na najwyższy szczebel państwowy 19 czerwca 2026 roku. To wtedy prezydent RP Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Był to bezprecedensowy gest w relacjach obu krajów.
Michał Kamiński oddaje ordery
Napięcie między stolicami zaczęło rzutować na postawy innych polityków. W ostatnich dniach wicemarszałek senatu Michał Kamiński poinformował o zwrocie odznaczeń, które wcześniej otrzymał od państwa ukraińskiego. Był to kolejny sygnał świadczący o tym, że spór o pamięć historyczną przestał być domeną wyłącznie historyków, a stał się realnym obciążeniem dla bieżącej dyplomacji.
red.
Fot: Prezydent Ukrainy w czasie przemówienia w Kijowie / East News





Komentarze
Pokaż komentarze (192)