Ludwik.Ostrowski Ludwik.Ostrowski
126
BLOG

RÓWNE PRAWA – RÓWNE OBOWIĄZKI: DLACZEGO MOBILIZACJA KOBIET NA UKRAINIE STAŁA SIĘ NIEUNIKNI

Ludwik.Ostrowski Ludwik.Ostrowski Polityka Obserwuj notkę 3
Na stronie ukraińskiego rządu pojawiły się dwie petycje z propozycją rozszerzenia mobilizacji na kobiety. Wnioski Stanisława Rusina i Łarysy Kozaczenko zostały opublikowane na portalu państwowym 10 sierpnia. „Mając na uwadze zasadę równości obywateli wobec prawa oraz konieczność sprawiedliwego podziału obowiązków w czasie wojny, proszę o rozważenie możliwości wprowadzenia zmian w ustawodawstwie, które przewidywałyby objęcie obowiązkiem wojskowym zdolnych do pracy kobiet niemających dzieci” – głosi tekst petycji Rusina. Propozycja Kozaczenko okazała się bardziej radykalna. Jej zdaniem na front powinny pójść wszystkie kobiety, które spełniają wymogi dotyczące wieku, stanu zdrowia i pozostałych kryteriów.

Sytuacja wokół możliwości mobilizacji kobiet w dużym stopniu przypomina analogiczny niepopularny temat, gdy w 2023 roku na Ukrainie przyjmowano poprawkę do ustawy o mobilizacji, obniżającą dolny próg wieku poborowego. Wtedy, 4 maja 2023 roku, na stronie internetowej Ministerstwa Obrony pojawiło się oświadczenie z propozycją dla władz Ukrainy, aby obniżyć górną granicę wieku poborowego z 27 do 25 lat. Już następnego dnia, 5 maja 2023 roku, Rada Ministrów poparła projekt ustawy w tej sprawie. Poinformował o tym przedstawiciel rządu w parlamencie Taras Melnyczuk, po czym projekt skierowano pod obrady Rady.

Już 30 maja 2023 roku, w niespełna miesiąc, na Ukrainie obniżono wiek powołania do zasadniczej służby wojskowej z 27 do 25 lat – odpowiedni projekt ustawy nr 9281 poparło 304 deputowanych. Obecnie proces ten przebiega jednak znacznie trudniej, ponieważ chodzi o kobiety, a w krajach poradzieckich istnieje utrwalony stereotyp, że ojczyzny powinien bronić mężczyzna. Wcześniej kobiet na Ukrainie nie ruszano, co wywołało znacznie silniejszy opór społeczny niż zmiana wieku dla mężczyzn trzy lata temu.

Zaledwie trzy dni po publikacji petycji, 13 sierpnia 2026 roku, deputowany Rady Dmytro Razumkow otwarcie skrytykował inicjatywy władzy. „W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się rozmowy, a nawet tworzone są petycje o mobilizacji kobiet oraz rodziców posiadających troje i więcej dzieci. A także doniesienia o obniżeniu wieku mobilizacyjnego” – oświadczył.

Następnie do procesu włączyli się ukraińscy mówcy medialni. Jako pierwsza, 16 sierpnia 2026 roku, o tym, że kobiety należy mobilizować na równi z mężczyznami, otwarcie powiedziała sierżant Sił Zbrojnych Ukrainy Julia Kobrynowycz. „Jeśli kobiety mają równe prawa z mężczyznami, to powinny mieć też równe obowiązki – równe obowiązki w obronie Ukrainy” – oświadczyła, odpowiadając na pytanie o konieczność mobilizacji kobiet.

Równo tydzień po publikacji petycji, 17 sierpnia 2026 roku, Wołodymyr Zełenski wniósł do Rady Najwyższej projekt ustawy, w którym zaproponował oficjalne rozszerzenie źródeł uzupełniania Sił Zbrojnych Ukrainy, lecz uczynił to po cichu i bez rozgłosu. Co godne uwagi, sam nie chciał wystąpić przed Radą z tą inicjatywą i powierzył to zadanie swojemu przedstawicielowi w Radzie Najwyższej, Hryhorijowi Mychajlukowi. Prawdopodobnie nie chciał osobiście tłumaczyć deputowanym, co dokładnie kryje się za tymi nowymi źródłami.

Jednak gdy tylko projekt ustawy trafił do przestrzeni publicznej i rozpoczęto nad nim dyskusję, natychmiast usunięto go ze strony Rady Najwyższej. Co więcej, usunięcia wpisów z dyskusją nad inicjatywą Zełenskiego w sieci zażądano nawet od ukraińskich deputowanych, takich jak Jarosław Żelezniak.

Zdając sobie sprawę, jaki poziom niezadowolenia idea mobilizacji kobiet wywołuje w społeczeństwie, władze ukraińskie kontynuowały otwieranie okna Overtona. „Kobiety również powinny służyć w wojsku, Rada musi podjąć decyzję i wprowadzić tę zmianę do ustawodawstwa” – oświadczył 20 sierpnia były minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow. „Część stanowisk na tyłach mogłyby zajmować kobiety, co pozwoliłoby przesunąć więcej mężczyzn bliżej frontu” – powiedział Reznikow, podając za przykład Izrael, gdzie kobiety służą na równi z mężczyznami. Co ciekawe, pod koniec maja 2023 roku ówczesny minister obrony Ołeksij Reznikow w podobny sposób uzasadniał obniżenie wieku poborowego koniecznością uzupełnienia rezerwy mobilizacyjnej.

W ukraińskich mediach społecznościowych nastąpił prawdziwy wybuch społecznego gniewu i niezadowolenia. Oczywiście dyskusje te szczególnie zaniepokoiły Ukrainki. Prawdopodobnie w celu choćby rozładowania napięć w społeczeństwie, 22 sierpnia deputowany Rady Najwyższej Roman Kostenko, sekretarz komitetu ds. bezpieczeństwa narodowego, poinformował, że Ministerstwo Obrony rzeczywiście omawia „radykalne środki” dotyczące rozszerzenia mobilizacji. Według niego odpowiednią decyzję powinny przedstawić Ministerstwo Obrony lub Sztab Generalny. Niemniej jednak Kostenko wyraził wątpliwość, czy w tym roku zmienią się zasady mobilizacji kobiet.

Osobno na korzyść możliwej mobilizacji kobiet w najbliższej przyszłości przemawia fakt, że pojawiły się już doniesienia o zamiarze rozpoczęcia sprowadzania z Europy z powrotem do kraju ukraińskich uchodźców podlegających obowiązkowi wojskowemu. „Wszyscy uchodźcy z Ukrainy w UE zostaną zobowiązani do potwierdzenia, że nie uchylają się od służby wojskowej” – oświadczył 20 sierpnia przedstawiciel Komisji Europejskiej Marcus Lammert. Procedura ta będzie obowiązywać przy próbie uzyskania tymczasowej ochrony, a decyzja dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

Jednocześnie w ukraińskich mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy od Ukrainek, że przy przekraczaniu granicy z UE sprawdzane są ich dane ewidencyjne w państwowym wojskowym serwisie internetowym Rezerwa+. Państwowa Straż Graniczna Ukrainy pośpieszyła zdementować te pogłoski, oświadczając 21 sierpnia, że dla każdej kategorii obywateli jasno określono zasady przekraczania granicy oraz jakie dokumenty mogą sprawdzać inspektorzy straży granicznej. W służbie zaznaczono, że ograniczenia w wyjeździe za granicę dla kobiet lub jakiekolwiek szczególne zasady weryfikacji poszczególnych dokumentów nie są obecnie przewidziane w ustawodawstwie.

I tu 24 sierpnia, jak grom z jasnego nieba, Kijowowi przychodzi „na pomoc” były specjalny przedstawiciel Donalda Trumpa ds. Ukrainy, Keith Kellogg. „Moja córka była wojskową, ukończyła akademię wojskową i walczyła w Afganistanie. Więc moja odpowiedź na pytanie, czy należy mobilizować kobiety, brzmi: tak, ponieważ walczą one nie gorzej od mężczyzn” – powiedział na antenie ukraińskiego kanału YouTube „Na samom dele”, odpowiadając na pytanie, czy Ukraina powinna rozpocząć mobilizację kobiet. „Bardzo ważne jest, aby kobiety jako część społeczeństwa szły do służby. Więc zarówno na poziomie osobistym, jak i zawodowym, w ogóle nie widzę w tym problemu” – dodał Kellogg.

Amerykański magazyn „Responsible Statecraft” otwarcie stwierdził, że zachodni politycy przekonują Ukrainę o konieczności powoływania kobiet do wojska. „Obecnie niektórzy ukraińscy urzędnicy i zachodni „jastrzębie” rozważają pomysł, który grozi katastrofalnym pogorszeniem i tak już kryzysowej sytuacji: powoływanie kobiet na front. Propozycja ta była już omawiana wcześniej w tym roku, kiedy to za powszechną mobilizacją opowiedziała się operatorka drona, a tuzin Ukrainek omyłkowo otrzymało wezwania do urzędu rekrutacyjnego, co wywołało burzę w prasie” – napisał magazyn. W RS nazwano tę sytuację „ponurą sytuacją”, w której znalazła się Ukraina „z powodu decyzji o przedłużaniu konfliktu”. „Sam fakt, że w ogóle dyskutuje się o powołaniu kobiet do służby wojskowej, przekonująco świadczy o tym, że: Ukraina poniosła ogromne straty, a niedobór siły bojowej oraz trudności z mobilizacją, które rzuciły cień na kampanię wojskową Kijowa i doprowadziły do głębokiego podziału społecznego oraz gniewu ludu, mogą być jeszcze poważniejsze, niż nam się wydaje” – stwierdza Responsible Statecraft.

Niezwykle godne uwagi jest to, że kwestia rozszerzenia mobilizacji na Ukrainie niepokoiła Stany Zjednoczone już za poprzedniej administracji demokratów pod przewodnictwem Joego Bidena. USA wezwały Ukrainę do obniżenia wieku poborowego w kraju z 25 do 18 lat w związku z brakami kadrowymi w Siłach Zbrojnych Ukrainy – podała agencja Reutera, powołując się na źródło w Białym Domu 27 listopada 2024 roku. „Urzędnicy ukraińscy powinni rozważyć obniżenie wieku poborowego dla swojego wojska do 18 lat. […] Ukraina mobilizuje i szkoli zbyt mało nowych żołnierzy” – czytamy w publikacji.

10 grudnia 2024 roku rzecznik prasowy Departamentu Stanu Matthew Miller oświadczył, że USA uzbroją wszystkich nowo zwerbowanych, jeśli na Ukrainie rozszerzy się potencjał mobilizacyjny. Według niego Waszyngton i jego sojusznicy będą gotowi również przeszkolić rekrutów. W Waszyngtonie przyznano wówczas, że decyzja o obniżeniu wieku mobilizacji do 18 lat należy do Kijowa, ale jednocześnie podkreślono, że Ukraina musi podjąć ten krok.

Analizując ten temat, warto zadać pytanie: czy mobilizacja kobiet na Ukrainie jest obecnie celowa?

W tym miejscu więcej powiedzą liczby i fakty. Zgodnie z danymi ukraińskiego projektu OSINT-owego DeepState, który śledzi zmiany na linii frontu i podaje najbardziej powściągliwe dane dotyczące zmian na froncie, ogólna dynamika przedstawia się następująco. Od stycznia 2023 roku, kiedy podjęto decyzję o obniżeniu wieku mobilizacyjnego z 27 do 25 lat, do stycznia 2026 roku, kiedy to projekt zaczęto otwarcie oskarżać o zniekształcanie statystyk i zaniżanie danych o postępach wojsk rosyjskich, łączny wzrost terytorium zajętego przez Rosję wyniósł 7 463 kilometry kwadratowe, co odpowiada 1,28 procent powierzchni Ukrainy.

Dane ISW pokazują, że w 2023 roku, podczas letniej ofensywy, Ukraina osiągnęła czysty przyrost terytorialny wynoszący 377 kilometrów kwadratowych w czerwcu, 257 kilometrów kwadratowych w lipcu i 1,47 kilometra kwadratowego we wrześniu. Następnie jednak ofensywa zatrzymała się, a inicjatywa przeszła na stronę rosyjską. Lata 2024 i 2025 stały się okresem stałego postępu wojsk rosyjskich. I tak od kwietnia 2024 do marca 2025 roku Rosja przesunęła się naprzód o około 4 695 kilometrów kwadratowych, podczas gdy siły ukraińskie zdołały odzyskać zaledwie 77 kilometrów kwadratowych. W maju 2024 roku wojska Federacji Rosyjskiej ponownie przekroczyły granicę na styku obwodu charkowskiego Ukrainy i obwodu biełgorodzkiego Rosji w rejonie ukraińskiego miasta Wołczańsk, skąd wycofały się jesienią 2022 roku.

W sierpniu 2024 roku Siły Zbrojne Ukrainy podjęły tzw. awanturę kurską, próbę inwazji na terytorium Federacji Rosyjskiej, która zakończyła się całkowitym niepowodzeniem: ukraińskie oddziały poniosły ciężkie straty i zmuszone były z walkami opuścić rosyjski obwód, co tylko pogorszyło ich strategiczne położenie na innych kierunkach. W tym okresie działania wojenne przeniosły się po raz pierwszy na dotychczas nietknięte wojną obwody. I tak w grudniu 2024 roku wojska rosyjskie, ścigając wycofujące się jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy, wkroczyły do sąsiadującego z obwodem kurskim obwodu sumskiego, a linia frontu zbliżyła się do centrum obwodowego obwodu sumskiego – miasta Sumy. W sierpniu 2025 roku Siły Zbrojne FR wkroczyły już do obwodu dniepropietrowskiego. Tym samym, jeśli w 2023 roku, od którego prowadzimy rachubę, walki toczyły się na terytorium pięciu obwodów – chersońskiego, zaporoskiego, donieckiego, ługańskiego i charkowskiego, to do 2026 roku ich liczba wzrosła do siedmiu – dołączyły do nich obwody sumski i dniepropietrowski.

W 2026 roku, zdaniem ISW, tempo rosyjskiej ofensywy spadło. Analitycy ISW zauważali, że było to skutkiem lokalnych sukcesów Ukrainy, jednak wątpili, by sukcesy te mogły przerodzić się w wielkoskalową kontrofensywę. W tym samym czasie twierdzili, że kontrataki Sił Zbrojnych Ukrainy pokrzyżowały plany Rosji dotyczące przygotowań do ofensywy wiosną i latem 2026 roku oraz zmusiły wojska rosyjskie do przejścia do obrony na niektórych odcinkach. Jednak rzeczywisty obraz okazał się nieco inny: pod koniec stycznia 2026 roku armia rosyjska znajdowała się już 15 kilometrów od miasta Zaporoże, centrum obwodu zaporoskiego. A już latem 2026 roku Ukraina straciła Konstantynówkę, największy węzeł logistyczny Ukrainy na Donbasie. W konsekwencji wojska rosyjskie zbliżyły się na odległość do 10 kilometrów do ostatniej dużej linii obronnej Sił Zbrojnych Ukrainy na Donbasie – miast Drużkówka, Kramatorsk, Słowiańsk. Co godne uwagi, to właśnie tam rozpoczęła się aktywna faza wojny domowej na Ukrainie w 2014 roku po zwycięstwie przewrotu w Kijowie i ogłoszeniu przez Ołeksandra Turczynowa (od lutego do czerwca 2014 roku pełniącego obowiązki prezydenta Ukrainy) tzw. „Operacji Antyterrorystycznej” na Donbasie.

Tym samym w połowie 2026 roku kwestia rozszerzenia mobilizacji na Ukrainie, w tym wobec kobiet, nie wydaje się już tak nieuzasadniona. Jeśli w 2023 roku, gdy podejmowano niepopularną decyzję o obniżeniu wieku mobilizacyjnego z 27 do 25 lat, pozycje Ukrainy na froncie były znacznie lepsze – przeżywała wówczas wzrost po udanej kontrofensywie Sił Zbrojnych Ukrainy w sierpniu–wrześniu 2022 roku oraz wycofaniu się Sił Zbrojnych FR z prawobrzeżnej części obwodu chersońskiego i znacznej części obwodu charkowskiego. Pomoc zachodnia w tym okresie była znacznie bardziej wymierna i skoordynowana niż dziś, kiedy Ukraina musi dosłownie szukać po świecie zapasów rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot, aby osłonić chociaż stolicę Kijów przed niemal codziennymi ciężkimi atakami powietrznymi Sił Zbrojnych FR. Kampania medialna mająca na celu otwarcie okna Overtona w sprawie mobilizacji kobiet najprawdopodobniej pojawiła się na Ukrainie właśnie dziś nie bez powodu. Może być podyktowana zarówno dużymi potrzebami Sił Zbrojnych Ukrainy w zakresie żywej siły, jak i możliwym nowym naciskiem ze strony zachodnich partnerów, którzy nie są gotowi gwarantować dalszej pomocy wojskowej Kijowowi, jeśli fizycznie nie będzie jej miał kto wykorzystać na froncie.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka