Pokolenie Apokalipsy
Po pierwsze, BÓG. Po drugie - Ojczyzna.
13 obserwujących
149 notek
119k odsłon
  154   0

Jestem biały. Biały jest Zachód. Jesteśmy biali. „Obóz świętych”, czyli Potop kolorowych

Jestem biały. Biały jest Zachód. Jesteśmy biali.

„Obóz świętych”, czyli Potop kolorowych



Tak, jestem biały. Biały jest Zachód. Biali są ci, którzy od wieków tworzą Zachód. Zwyczajne stwierdzenie faktu. Nic ponad to. Tytułowy cytat pochodzi z książki autorstwa Jeana Raspaila zatytułowanej „Obóz świętych”. Profetyczny zapis czekał cierpliwie przez ponad 40 lat, aby zostać okrzyknięty mianem bestsellera. 


Cóż takiego zawiera książka wydana w 1973 roku, napisana przez francuskiego tradycjonalistę i monarchistę? Autor bez ogródek ukazuje ponowoczesne społeczeństwo, w szczególności swych rodaków. Francuzi drugiej połowy XX wieku są zaprzeczeniem swoich dumnych, dzielnych, i co najważniejsze, bogobojnych przodków, mogących poszczycić się doniosłymi osiągnięciami w skali świata. Wszak potomkowie Galów przyczynili się do wzniesienia gmachu Średniowiecza, tworząc podwaliny pod pierwszą unię europejską – Christianitas opartą o civitas christiana z ideą przewodnią, opartą na Ewangelii Syna Bożego, Jezusa Chrystusa i wspólnym, łacińskim językiem. Później stworzyli Res Publica Christiana. Niestety od XVIII wieku rozpoczęli proces odchodzenia od swych korzeni, porzucając Chrystusa, Kościół, tradycję i obyczaje, przyjmując to, co stanowi próżną alternatywę dla dziedzictwa przeszłości. Echo masońskiej rewolucji rozbrzmiewa po dziś dzień w społeczeństwie francuskim, drążąc dusze, serca i umysły, modelując typ wyzwolony, czyli wstydliwy. Bo rodak autora, ukształtowany przez socjalistycznych urzędników republikańskich, zwyczajowo wstydzi się wiary przodków, ich osiągnięć, zapierających dech w piersiach monumentalnych katedr, podbojów kolonialnych oraz tego, że jest biały. Wstyd powoduje poczucie winy. Tę z kolei należy naprawić. W jaki sposób? Oddać kolorowym to, czego zechcą i zapragną, łącznie ze swym domem, republiką, godnością, życiem i przyszłością swego narodu. Oto jest postać postmodernistycznego, socjalistycznego, francuskiego społeczeństwa. Poprawność polityczna zaczęła święcić triumf po drugiej wojnie światowej, wpływając definitywnie na ludzkie postawy. 


Raspail był wytrawnym obserwatorem. Sięgając do przeszłości z mistrzowską precyzją analizował teraźniejszość, prorocko opisując przyszłość Francji, Europy i Świata. Wiele podróżował, poznawał obce kultury i zwyczaje. Jako jeden z niewielu doskonale rozumiał, czym grozi pisanie historii od nowa, czemu dał wyraz w „Obozie świętych” w najwyższy, mistrzowski sposób. 

 

„Niech będzie przeklęta rasa biała w dniu, w którym zaprzestała głosić swoje podstawowe zasady. Choćby tylko przyciszonym głosem, i choćby tylko w swoim gronie z braku lepszego” – cytat z książki. W Brukseli znajduje się budynek sprawiający wrażenie niedokończonego. Na kształt wieży, czyli symbolu zbliżającego się upadku i sądu Boga nad człowiekiem. To nowa Wieża Babel, siedziba Parlamentu Europejskiego. Tam tworzy się nowe społeczeństwo, uniwersalne, przemieszane, bez Jezusa Chrystusa i podziału na rasy, czy inne wyznaczniki ludzkiej osobowości. Do takiej wizji zmierzają niektóre fikcyjne postaci z książki, jak i te rzeczywiste, kreujące europejską politykę, naukę i szkolnictwo, czy obyczajowość. 


Rzecz jasna obok tego pojawiają się w książce duchowni, np. szeregowi księża, mnisi, arcybiskup Paryża i Biskup Rzymu. Ten ostatni nosi imię Benedykta XVI. Pochodzi z Ameryki Łacińskiej, a dokładnie z Brazylii. Szczególnie umiłował ubóstwo. Papież wzywa do otwarcia drzwi, do czynu, do wyjścia do biednych. Sam będąc zabiegany o sprawy najbiedniejszych, potrafi w sposób wzruszający opowiadać o nędzy tzw. Trzeciego Świata. Zrezygnował z mieszkania w papieskich pokojach Watykanu. „Sympatyczny dla mediów ten papież, był dzieckiem swej epoki, dobry na okładkę” – pisze Raspail.


Czym zajmuje się jeszcze papież wraz z hierarchami? Budowaniem nowego świata, opartego na powszechnej równości. Duchowni wychodząc do biednych, niosą pomoc z pominięciem Ewangelii, tłumacząc, że Jezus Chrystus był przeciwnikiem władzy i utrwalonych religii. Rada ekumeniczna występuje jawnie przeciw białej władzy i religii katolickiej, walcząc za pomocą nędzy. Wymownym pozostaje wspólna msza sprawowana przez dominikanów z pastorami z wtórowaniem muzyków sceny pop. Zamiast głoszenia Ewangelii padają słowa w trakcie „homilii”, że „nie ma już Hindusa ani Francuza. Jest tylko człowiek i tylko to się liczy”, na co lud odpowiada oklaskami, bo tak się powszechnie myśli. Wreszcie pastor metodystyczny udziela czegoś na kształt komunii. To książka Raspaila sprzed ponad 40 lat. Doprawdy? 


Fikcja? Czy rzeczywistość? Papież całujący imama i rabina, kłaniający się pogańskim idolom, stroniący od odznaczeń i orderów, przyjmujący z niewielkim wyjątkiem nagrodę z rąk europejskiego masoństwa. Papież stający po stronie aborcjonistów i socjalistów. Jawna desakralizacja Liturgii, likwidacja świątyń i oddawanie ich muzułmanom lub przekształcanie ich w ekumeniczne bożnice jako miejsca schadzek uczniów Chrystusa z poganami, w których można praktykować nierząd sakralny. Wymieszanie Sacrum i profanum. Dziś wprowadza się nowy mszał, odarty z Misterium Przeistoczenia. Aby było łatwiej wymieszać katolicyzm z protestantyzmem, świętość z pogaństwem. Aby stworzyć „nowe”. Bez Boga! Bez Chrystusa! Bez Trójcy Świętej!

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale