Jakim prawem parada równości, używa hasła "kochaj bliźniego swego"?
Dlaczego nawiązuje do nauki kościoła i religii, którą poprzez swoją propagandę zwalcza?
Ciężko zrozumieć środowisko homoseksualistów. Tylko, czy tak naprawdę to oni są problemem, czy działacze lewicowi, którzy biorą ich pod swoje skrzydła.
Sami homoseksualiści jak pisał Rafał Ziemkiewicz, nie skarżą się na swój los. Tymczasem podnosi się larum, że geje są prześladowani, jest już tak źle, ze trzeba tworzyć ruchy na rzecz obrony demokracji, bo przecież prawica już wszystkim zagraża. Początkowo było to irytujące, jednak teraz zaczynam dostrzegać w tym pozytywna nutę. ci obrońcy tolerancji, swoim zakłamaniem i obłudą stają się po prostu śmieszni. Dostarczają nam za darmo kabaret, co prawda intelektualnie po takim kabarecie nie wiele oczekuję, jednak wciąż podnoszone hasła zagrożenia dla tolerancji i demokracji staja sie po woli śmieszne. Panowie obrońcy wszelkiego dobra! Może pora zabrać się do pracy, zamiast organizować przedstawienia.
Czy wyjdzie ktoś teraz w mojej obronie? Ja też czuję się prześladowany, obrażono moje uczucia religijne,używając hasła "kochaj bliźniego swego" podczas parady równości.czy ktoś z tych obrońców demokracji teraz poda mi rękę by pomóc?
Nie, ja nawet nie czekam na to. Puste hasła i nic więcej.
By nie zostać okrzykniętym fundamentalistą i faszysta po prostu pisnę nieśmiało o moim problemie, ale nie będę przeszkadzał tym poważnym obrońcom demokracji, dla nich są ważniejsze rzeczy od obrony uczuć religijnych. Chyba, ze bym był innego wyznania niż Chrześcijańskie, to wtedy na na pewno bym wsparcie otrzymał.
"Kochaj bliźniego swego", posłucham tej sentencji i wybaczę, wybaczę to zakłamanie i obłudę poprawności politycznej. Wybaczam tym ludziom, ale ze zjawiskiem postanowiłem już dawno walczyć, choćby pisaniem, co właśnie robię...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)