Podczas wywiadu dla jednego z Włoskich dzienników były prezydent oznajmił iż w Polsce w związku z lustracją panuje obłęd. łamane sa zasady demokracji. Obłędem ma być sugestia Andrzeja Gwiazdy, że Bogdan Borusiewicz był inspirowany przez SB. Szkoda że były prezydent zapomina, co też jego nowy przyjaciel, także były prezydent Lech Wałęsa mówił na temat Andrzeja Gwiazdy. A mówił dokładnie to samo. Ale przecież "swoich" nie krytykujemy, jak "my" mówimy to przedstawiamy prawdę, ale jak to nie "nasz" to już krzyczymy, że jakiś opętany, obłąkany.
Co też jeszcze wymyślą "obrońcy demokracji"?
Może afery, w które ich ugrupowania polityczne nazwą wkrótce naturalnym elementem wolnego rynku. A antykorupcyjna politykę rządu określą jako zamach na przedsiębiorczość?
Po tym co obserwuje, po nagłym przeistoczeniu się komunistycznych karierowiczów w obrońców demokracji, powoli zaczynam się uodparniać na wszelkie ich hasła. Już mnie nie zaskoczą żadnym propagandowym larum w obronie wolności, demokracji, tolerancji.
Najlepszym przykładem na istnienie tolerancji i demokracji jest to, że wspomniani panowie działają, wznoszą swoje okrzyki, robą konferencje i nikt ich za to nie karze. Krytykują rząd i żadna policja polityczna ich nie zamyka.
O co więc chodzi w "obronie demokracji"?
Myślę, że w naszym kraju dla niektórych demokracja jest synonimem rządów "naszych kolesi", ale już się to skończyło, pojawiła się władza z poza "salonu" i dlatego mamy te krzyki rozpaczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)