Oburzony Wojciech Olejniczak nazywa skandalicznym zachowanie ministra Ziobry.
Próbuję sobie to wytłumaczyć i wnioskuję, że konta polityków SLD to świętość.
Pieniądze tam zgromadzone to dowód na nieskazitelną postawę polityków lewicy. Ale zwykły śmiertelnik, a tym bardziej prawicowy śmiertelnik nie może poznać tego sacrum. Tak jak w niektórych religiach, nie przedstawia się wizerunku Boga, tak i SLDowscy działacze chronią swojego bożka mamoną zwanego, przed "niewiernymi".
Mało tego oni to robią dla dobra ministra sprawiedliwości, bo kiedy ujawnione zostaną konta i wszelkie tajniki uczciwego ich powiększania, to ministerstwo sprawiedliwości straci rację bytu. I co wtedy zrobi minister, jeżeli wszyscy będą uczciwi?
Przecież wtedy wszyscy prokuratorzy, sędziowie staną sie bezrobotni. Dlatego SLD dla dobra Polski strzeże swojego skarbca uczciwości. Bo przecież jeśli prawnicy stracą pracę, sądy zostaną zamknięte, to bezrobocie z obecnego 13,7 wróci do poziomu 18 procent, jakie pamiętamy z czasów miłościwie panującego anty aferzysty Leszka Millera.
Tak więc należy dla dobra gospodarki naszego kraju, chronić ten skarb narodowy, jakim są szwajcarskie konta SLDowskich uczciwych działaczy.
Tak więc nie badajmy żadnych kont, nie atakujmy "autorytetów' lustracją, bo po co?
Kto chciałby żyć w państwie, gdzie wszystko jest wyjaśnione? Kto chciałby żyć w Szwajcarii?
Na pewno nie lewicowi politycy, im jest dobrze w naszej rzeczpospolitej-aferalnej.
Tylko płakać nad ich losem, dzieje ich wymarzonego ustroju dobiegają końca.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)