Liga Prawicy Rzeczpospolitej
Małe ugrupowania polskiej prawicy ruszają do wyborów pod szyldem LPR. Co to może oznaczać dla polskiej sceny politycznej? Myślę, że nie zmieni to układu sił najważniejszych partii, LPR nie jest również ofertą dla elektoratu LiDu. LPR może jednak w przyszłości stać się “języczkiem uwagi”, a co za tym idzie ważnym elementem polskiej sceny politycznej.
Ligę Prawicy Rzeczpospolitej utworzyły trzy ugrupowania, które stały przed groźbą, albo utraty reprezentacji w parlamencie, albo dalszego trwania na politycznym marginesie.
UPR – partia dotąd bezkompromisowa. Stojąca twardo przy swojej ideologii. Wierność zasadą liberalnego konserwatyzmu i czasem podnoszone radykalne hasła były przyczyną trwania tej partii poza parlamentem. Obecnie UPR postanowił podpisać z innymi partiami porozumienie o wspólnym starcie w wyborach. Jaka będzie cena zwiększenia szans na reprezentacje parlamentarną? Czy UPR nadal będzie wierny swojemu programowi i co za tym idzie na ile będzie skłonny do kompromisu? Przekonamy się zapewne niedługo.
PR- partia utworzona przez uciekinierów z PiSu. Łącząca przede wszystkim prawicowców obyczajowych. Po miesiącu od powstania partia ta przestała się liczyć w sondażach wyborczych. Wobec takiego stanu rzeczy w obliczu wyborów rozpoczyna szukanie koalicjantów, którzy pomogą jej zachować parlamentarny byt.
LPR (Liga Polskich Rodzin)- najmniej ideologiczna ze wszystkich partii tworzących LPR. Ugrupowanie, którego lider stał się obecnie jej problemem, a obecnie wykorzystując “czystość” innych partii wchodzi z nimi w porozumienie, aby utrzymać się powyżej 5% dających byt parlamentarny. LPR walczył od dawna o wyborców i uwikłał się przy tym w romans z Samoobroną. Paniczny strach przed klęską wyborczą zaślepił Giertycha, który nie zauważył, że Samoobrona jest chora i zaraża swoich kochanków. Teraz Liga Polskich Rodzin próbuje się oczyścić poprzez powrót do czystej prawicowej ideologii.
Tak więc wszystkie trzy partie łączy raczej wspólny interes wyborczy a nie szeroko pojmowana prawicowość. Podłoże ideologiczne różni bowiem całą trójkę. Bo co wspólnego ma ze sobą liberalizm ekonomiczny UPR z populizmem partii Romana Giertycha?
Jednak nowy twór może okazać się sukcesem na miarę reprezentacji w przyszłym parlamencie. Daje bowiem sygnał dla elektoratu tych partii, że oto pojawiła się szansa na zwycięstwo i warto odwiedzić urny. I przede wszystkim twardy prawicowy elektorat będzie siłą tej partii. LPR jest bowiem ofertą dla twardego elektoratu prawicowego, dla którego PiS jest zbyt centrowy. PiS zresztą zaczyna zbliżać się do centrum poprzez walkę o elektorat PO, który traci zaufanie do liderów platformy po ich blamażu podczas zamieszania związanego z Kaczmarkiem i nie tylko. Nieustanne krytykanctwo i język nienawiści odstraszają raczej ludzi do których rzekomo PO kieruje swoją ofertę.
LPR nie ma co liczyć na elektorat PiSu, który zwiera szeregi wobec nieustannych ataków na tą partie.
LPR podobnie jak PiS jest partią prawicową, jednak bardziej od tej drugiej odsuniętą od centrum. I nie można mówić tu o lepszej czy gorszej prawicowości. O silniejszej czy słabszej prawicowości. Bo prawicowość jest pojęciem bardzo szerokim, co udowadnia różnorodność członków LPR. PiS różni jedynie to, że rozumie realia polityki i jest bardziej umiarkowany. Odstępuje od radykalnej ideologii, ale nie porzuca prawicowości. Tak więc twierdzenie, że LPR to jedyna prawica są bezpodstawne, podobnie też zarzucanie pragmatyzmu PiSowi jest absurdem, szczególnie wobec okoliczności powstania LPR.
Mimo tych zarzutów uważam samą idee za dobrą i korzystną dla Polski. LPR może stać się koalicjantem dobrym dla PiSu w przyszłości. Współpracownikiem bardziej obliczalnym od starego LPRu i Samoobrony, oraz mniej wyrachowanym i obłudnym od PO. Jako koalicjant wierny zasadą prawicowości powinien pozwolić PiSowi na więcej prorynkowych reform, niż poprzedni koalicjanci. Nawet nie pozwolić, co aktywnie je wspierać.
Zwarcie szeregów poprzez twardy prawicowy elektorat, który uważał PiS za zbyt “miękki” może pomóc w budowie IVRP. LPR prawdopodobnie będzie oparty o struktury dawnego LPRu, ważnym jednak będzie podkreślenie ekonomicznego stanowiska UPR i chrześcijańskich wartości PR. Dobrym krokiem było pokazanie woli jedności przez działaczy tworzących nowe ugrupowanie, odcięcie się od politycznych kłótni. Działacze LPR powinni pamiętać jednak, że najbliższym im ugrupowaniem jest PiS i powstrzymać się od ataków pod adresem tej partii. Oprócz bliskości ideowej, jest drugi argument za takim stanowiskiem. Wywołanie kłótni na prawicy zawsze było przyczyną sukcesów lewicy. Dlatego zaakceptowanie prymatu PiSu na prawicy może LPR pomóc w przyszłości znaleźć się w rządzie.
Kolejnym plusem jest stosunkowo cichy start, bez pompy jaką było stworzenie Demokratów.pl. historia uczy, że głośny start i dobre sondaże nie przekładają się na sukces wyborczy.
Reasumując LPR to twór czysto pragmatyczny skupiający jednak partie dotychczas ideowo bardzo wyraziste i wierne swoim zasadą. LPR nie jest zagrożeniem dla PO i PiS, które będą walczyć o zwycięstwo wyborcze i między tymi partiami rozegra się batalia o spory elektorat niezdecydowany. Może jednak nowy twór polityczny być ofertą dla elektoratu bezkompromisowego, który poprzez połączenie swoich sił, może wprowadzić do parlamentu partię będąca w stanie wesprzeć w głosowaniach przyszły rząd Prawa i Sprawiedliwości. Bo PiS moim zdaniem kroczy drogą do kolejnego zwycięstwa, i jeżeli je osiągnie to będzie potencjalnie potrzebował koalicjanta w rządzie. A jeżeli uzyska ponad 50% w parlamencie to w sejmie kolejnej kadencji będzie potrzebny PiSowi partner do zmiany konstytucji na ustawę zasadniczą godną IV RP.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)