Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
27
BLOG

Kampanii przeciw obłudzie ciąg dalszy.

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 1

 

PiS kilka tygodni temu prowadził kampanie przeciwko obłudzie PO, która najpierw ogłaszała, że nie skorzysta z subwencji, a następnie chętnie wyciągnęła rękę po państwowe pieniądze. Ale był to zabieg łagodny i nie ujawniający innych obłudnych czynów Platformy.

Śledząc kampanie wyborczą postanowiłem kontynuować wyliczanie przekłamań w sztabie PO.

Skupię się na kilku przykładach z ostatnich dni.

Po pierwsze -“Afera bilbordowi” bis

Tylko tym razem nikt nie zdąży zniszczyć dokumentów. Nie zdąży bo dowody na obłudę widzieli wszyscy niemal Polacy. A przynajmniej ci, którzy byli wstanie je dostrzec, bo nie zasłoniła im oczu gęsta chmura kłamstw unosząca się od dawna w politycznej atmosferze.

Każdy, kto wybija się na samodzielne myślenie i nie powtarza treści obwieszczanych przez wieszczów obłudy w niektórych mediach widział kłamliwy ton i minę pana Komorowskiego.

Stwierdzenie, że PO prowadzi kampanie informacyjną, a nie wyborczą, przypomina mi stwierdzenie złodzieja, który przyłapany podczas kradzieży, mówi, że ręka która trzyma cudzą własność to nie jest jego ręka.

Bo czym różni się kampania wyborcza od informacyjnej? Czy są jakieś kryteria pozwalające to określić?

Czy PiS na bilbordach nie informował, że jest wierny zasadą? Informował. Ale nie nazywał tego kampanią informacyjną. Bo Przecież każdy element kampanii wyborczej jest informacją. Każda partia przekazuje jakiś sygnał dla wyborcy. Tak jak PIS podkreśla, że zasady są najważniejsze. A co pokazuje PO?

Przede wszystkim, że nic nie ma do zaoferowania. Potrafi tylko krytykować PiS. Wyśmiewa zasady PiS, ale nie prezentuje żadnej swojej oferty.

Podobnie tłumaczenie, że 90% bilbordów nie jest podpisanych bo tak przygotowała je firma odpowiedzialna za ich wydrukowanie wydaje się śmieszne. Po co drukowano by dwie wersje z podpisem i bez?

Co takimi naiwnymi kłamstwami próbuje ukryć Platforma trudno mi zrozumieć. Szkoda też mi czasu na dywagacje, czy to jakiś tajemniczy sponsor, czy inny diabeł za tym stoi. Mam, nadzieję, że w czasie tej kampanii się dowiemy.

Pora na drugi przykład obłudy. Haki. Straszono Jarosławem Kaczyńskim, który będzie wyciągał haki w czasie kampanii. Ale to Donald Tusk kopiując Leppera zaczyna kampanię haków. Lepper ostrzegał przed hakami zbieranymi przez Kaczyńskiego, a sam zapowiadał konferencję na której miał pogrążyć PiS. Podobnie Tusk kreuje się na człowieka na poziomie, nie bawiącego się w haki. A tym czasem ogłasza, że wkrótce ujawni niewygodne dla PiS informacje. Tylko ma ten problem, że nie robi to na PiS wrażenia, bo jak ktoś jest uczciwy to nie musi się obawiać zagrań na poziomie chłopców z piaskownicy. Zapowiadana sensacyjna konferencja Tuska zapewne będzie podobnym blamażem, jak konferencja Leppera, który zanim kłamliwie oskarżył ministra Ziobrę, o przeciek w Aferze gruntowej, zdążył rozbawić widzów analizą swojego stanu zdrowia i związanymi z tym rysunkami.

Nie dziwi mnie właściwie obłuda PO, bo nie pierwszy to raz. Poczekajmy tylko jak znowu podrzucą PiSowi “dziadka w Wermachcie”, a potem będą oburzeni, że ktoś mówi o tym, że Tusk kłamie. Bo problem dotyczący dziadka Tuska nie polegał na tym co robił on w czasie wojny. Meritum tamtej sprawy było ewidentne kłamstwo Tuska. Przecież kierował on swoją ofertę polityczną dla wykształconych ludzi. A nawet ja zdobyłbym się na słowa uznania gdyby Tusk ogłosił, że owszem miał dziadka w Wermachcie, ale przecież za losy wojenne dziadka nie odpowiadał. Lub cos w tym stylu. Niestety Tusk skłamał.

Obawiam się, że po przegranych dla PO wyborach, znowu padnie zarzut o korupcję PiS, tylko dlatego, że będzie potencjalnie zmuszony do negocjacji koalicyjnych. Mam tylko nadzieję, że będą to rozmowy raczej z Ligą Prawicy Rzeczpospolitej. Ligą miejmy nadzieję z przynajmniej zmarginalizowanym Giertychem (choć obawiam się, że to akurat jest sferą marzeń).

Dziwi tylko pomoc jakiej udziela Radek Sikorski PO. Polityk doświadczony i świetnie wykształcony pomógł PO odwrócić uwagę od jej krakowskich problemów związanych z miejscami na liście dla “ludzi Rokity”. I tutaj mam trzeci przykład obłudy. Tusk podkreśla, że listy ustala się oddolnie. Zapomina tylko o tym, że najpierw w całej partii na stanowiskach umieszcza swoich ludzi, marginalizuje frakcję Rokity. Potem mamy taki efekt, że szanowany nawet przez takiego antyplatformersa jak ja prof. Gowin ma problemy ze znalezieniem się na listach wyborczych. I ten fakt tłumaczony jest tym, że prof. jako publicysta nie znajdzie czasu na swoje parlamentarne obowiązki.

Wracając do Radka Sikorskiego popełnił on moim zdaniem polityczny błąd. Teraz eksponowany przez Tuska, jeżeli nie stanie po jego stronie w partyjnych rozgrywkach zostanie zmarginalizowany podobnie jak J.M. Rokita. A patrząc na niezależność Sikorskiego jest to bardzo prawdopodobne. Życzę jednak temu politykowi jak najlepiej. Nadal jestem pełen uznania dla jego kariery i dokonań. Mam cichą nadzieję, że w przyszłości doprowadzi wspólnie z J.M. Rokitą do rozłamu w PO i utworzenia sprzyjającej PiSowi partii. Ponieważ obecna Platforma zdecydowanie szkodzi prawicy w Polsce. Konserwatyzm to wierność pewnym niezmiennym wartością. Pod tym względem PiS nokautuje PO.

Pora na ujawnienie kolejnego kłamstwa.

Kiedy PO przejmowała polityków PiS wszystko było w najwyższym porządku. Byli to ludzie honoru, którzy mieli dość współpracy z Jarosławem Kaczyńskim. Kiedy do pokrzywdzonego przez PO Jana Rokity wyciągnął rękę Jarosław Kaczyński, Komorowski zaczyna odwoływać się do honoru partyjnego kolegi aby go zatrzymać w szeregach Platformy. Skoro Rokita ma honorowo zostać w swojej partii, to dlaczego Komorowski nie krytykuje swoich nowych kolegów (expisowców) za brak honoru?

Reasumując ośmielę się stwierdzić, że być może Jan Rokita zrezygnował nie z powodu żony, która wdając się w polityczny romans z Kaczyńskimi “doprawiła rogi” Rokicie, powodem nie są też niehonorowi nowi koledzy partyjni ( co wynikać musiała z wypowiedzi Komorowskiego), ale właśnie obłuda, która od wielu miesięcy szerzy się w PO.

Rezygnacja Rokity może być początkiem końca PO. Może to pociągnąć za sobą marginalizację skrzydła konserwatywnego i jego odłączenie.

Kiedy kończę ten tekst dobiega również końca konwencja PO.

Bomby żadnej nie odpalono, Radek Sikorski nie powiedział nic co wywołało by burzę Nie ujawniono niegodziwości Kaczyńskiego. Zarzut, że nie dotrzymano słowa w kwestii Macierewicza był absurdalny. Jak wiadomo raport z likwidacji WSI wymaga aneksu i autor musiał dokończyć swoje dzieło.

Dlaczego kiedy tak oburzyły, byłego ministra obrony, słowa i czyny premiera, który nie dotrzymał podobno danego słowa, nie opuścił on klubu PiS? Okoliczności w jakich zarzuty te są wypowiadane podważają zdecydowanie ich intencje tych Niny sensacyjnych słów.

Tusk na konwencji pokazuje, że marszałek Borusewicz, poseł Mężydło i Rulewski są z PO. Ale to też żadna bomba polityczna. W końcu każdy, kto interesuje się polityka mógł to wcześniej przewidzieć. Tak więc szef PO skłamał, znowu oszukał wyborców. Pora więc zastanowić się jakie wartości należało by wypisać na sztandarach PO. Myślę, że obłuda miała by na nich uprzywilejowane miejsce.

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka