Z uwagą obserwuję reakcje młodych ludzi na wynik ostatnich wyborów. Wielu z nich po raz pierwszy odwiedziła urny. Przyczynili się przy tym do zwiększenia frekwencji, co z pewnością jest pozytywnym zjawiskiem. Aktywne uczestnictwo w życiu publicznym młodych ludzi powinno budzić optymizm. Tylko, czy w czasie tej kampanii nie wykorzystano młodzieży w sposób instrumentalny?
Głównie Platforma Obywatelska kierowała swoja ofertę do ludzi młodych i wykształconych. Obiecywano cud gospodarczy i masowy powrót Polaków z zagranicy. Jednak tak naprawdę nie to porwało młodzież.
Młody człowiek jest bardzo podatny na wpływy wszelkich rewolucyjnych haseł. Gdy słyszał o dyktaturze Kaczorów, o analogiach do czasów PRLu., które znał tylko z książek, z chęcią opowiedział się po stronie „tych dobrych”, którzy mieli uratować Polskę. A łatwo jest walczyć z „dyktaturą”, gdy nikomu nie grożą represje. Przedstawiano w mediach ofiary reżimu takie jak Blida i Sawicka a „ciemny lud” to kupił. Tylko który z tych młodych „opozycjonistów” walczących z Kaczyzmem tak naprawdę był zagrożony przez dyktaturę???
Ale to nie było ważne. Nadszedł dzień wyborów, dyktatorzy wszystko spartaczyli, bo nie sfałszowali wyborów i nastąpiło wyzwolenie. Teraz nastał czas nagrody za zabawę w opozycję. Spotykam młodych ludzi, którzy z duma mówią o tym jak odsunięto od władzy „zakompleksionych karłów” bo taki zarzut najczęściej pada z ich ust względem PiSu. Padają nawet stwierdzenia: „Ale im dołożyli” jakby dyskutowano o wyniku meczu.
Niestety o zwycięstwie PO nie zadecydowali młodzi inteligentni ludzie. Był to młody elektorat, ale naiwny, nie skłonny o refleksji, z inteligencją nie mający nic wspólnego. Byli to studenci, ale niestety wypowiedzi wcześniej przytoczone pochodzą właśnie z ust osób, które wkrótce odbiorą dyplom wyższej uczelni.
Nie można z nimi dyskutować o programie, bo wszelkie argumenty odpierają atakami personalnymi względem braci Kaczyńskich. Twierdzą, że program PO skierowany jest dla młodych ludzi, ale nie widza tego, że Platforma po prostu podkreśliła to w kampanii, w przeciwieństwie do innych partii. Po prostu nie potrafią oddzielić sfery medialnej od rzeczywistej. A to powinna właśnie robić przyszła elita narodu.
Przypomina mi się książka Rafała Ziemkiewicza „Michnikowszczyzna- zarys choroby”. Tak samo jak Gazeta Wyborcza, PO stało się symbolem inteligencji. Mogę być idiotą, ale ponieważ głosuję na Platformę to ja mam rację, a reszta to ciemnogród. Nie ważne, że masz tytuł profesora, nie ważne jakie masz osiągnięcia- głosujesz na PiS jesteś zły i głupi. Tak można w uproszczenie przedstawić stanowisko części elektoratu PO.
Bo oczywiście nie można mówić, że na PO głosują tylko ludzie naiwni. Absolutnie nie, na PO oddali głosy również ludzie inteligentni. Podobnie jak na PiS głosowały też różne osoby. Zresztą jak na każdą partię.
W tej kampanii PO miało najlepszy PR, poparty wsparciem mediów. Jest to czynnik decydujący o wyniku wyborczym w większości państw demokratycznych. W Polsce nie było w czasie ostatnich lat dyktatury, panował pluralizm, a mimo tego część społeczeństwa dała się nabrać na medialne kłamstwa. Dokonano wypatrzenia historii, poprzez zrównanie PRLu z najlepszym okresem we współczesnej historii Polski. Okaleczyło to młodych ludzi, mogą już nie docenić tradycji Solidarności, bo przecież sami walczyli w dyktaturą.
I kto za to wszystko ponosi odpowiedzialność? Z pewnością nie tylko PO i Gazeta Wyborcza. Myślę, że po części całe społeczeństwo. Ktoś przecież tych ludzi musiał wychować, ktoś dbał o ich edukację. Dzieci naśladowały bierność i obojętność swoich rodziców względem polityki. Jak mieli nauczyć się samodzielnie myśleć, skoro większość nauczycieli uznawała tylko jedyna słuszną myśl G.W.?
Przypomnę okres wstępowania do UE. W większości szkół panował euroentuzjazm, a przeciwników integracji uważano, ze niewykształconych oszołomów. Dlaczego nie pokazano, że UE ma swoje minusy? Dlaczego wyartykułowano przede wszystkim możliwość pracy zagranicą, a teraz krzyczy się, że Polacy wyjeżdżają z kraju?
Pytań jest wiele, a przykłady nierzetelnej edukacji można mnożyć.
A skutki mogą być opłakane, bo to co teraz jest korzystne dla spin doktorów, w przyszłości stanie się tragedią dla kraju, gdy ci młodzi ludzie, którzy obalili dyktaturę Kaczorów staną się elitą narodu polskiego.
Rozumiem, że młodość jest naiwna, ale kiedy ma się nauczyć samodzielnego myślenia, jeżeli okres studiów spędza się na powtarzaniu regułek, często regułek wyławianych z medialnego bełkotu.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)