Poczytuję biografię Hugo Steinhausa.
Początek i z marszu trafiam na zdanie, które jest bardzo "moje".
Autor opisuje miasteczko, w którym się wychował:
"...Gdy już nic specjalnego nie było w planie ,trzeba
się było zadowolić ślubem lub pogrzebem..."
Matematyk!



Komentarze
Pokaż komentarze (8)