15 obserwujących
100 notek
133k odsłony
1027 odsłon

„Czasy były złe a z piekła raczej niż z Gniezna się wywodzący ród Piastów zrobił wiele, że

Wykop Skomentuj3

Wczoraj w TVP odbyła się premiera filmu: "Ukryte gniazdo dynastii" to tytuł kolejnego popularnonaukowego filmu Zdzisława Cozaca z cyklu "Tajemnice początków Polski". Wreszcie normalny film o naszej najdawniejszej historii, nie o jakichs niedołężnych wąsaczach, dzikusach z krzaków, tylko na wzór filmów o wikingach  obraz  początków polskiej panstwowości.


"Gesta Danorum (dosł. "Czyny Duńczyków") zostały zapisane przez Saxo Gramatyka w języku łacińskim w 16 tomach. Dzieło to stanowi największe osiągnięcie średniowiecznej literatury duńskiej. Kronika powstała z polecenia duńskiego biskupa Absalona. Prace nad kroniką zaczęły się w roku 1185, a ostatnia księga została ukończona prawdopodobnie po roku 1222.". Dla Duńczyków to ważne dzieło, mimo, ze opisywane zdarzenia sa wytworem wielu legend. Duzo wcześniejsza jest kronika polska (także Kronika Galla Anonima, Kronika Anonima tzw. Galla), „Kronika i czyny książąt czyli władców polskich” (łac. Cronica et gesta ducum sive principum Polonorum) – pierwsza polska kronika, napisana po łacinie, prawdopodobnie w latach 1113–1116, przez anonimowego autora zwanego Gallem Anonimem, ważne miejsce wśród średniowiecznych dokumentów kronikarskich o Polsce zajmuje "Kronika Dzierzwy", występująca także pod nazwami "Kronika Mierzwy" lub "Kronika Benedyktyńska" jest kompilacją wcześniejszych utworów dziejopisarskich, takich jak m.in. "Kronika Polski" Wincentego Kadłubka, "Żywoty św. Stanisława" Wincentego z Kielczy, także "Rocznik małopolski". Pomimo tego ma jednolitą formę, dzieło zapisane w języku łacińskim opisuje historię naszego kraju do początków XIV wieku. Historia zawarta w tych kronikach została począwszy od XVII w zrewidowana przez niemiecką historiografię glownie w oparciu o zapisy Gerhard z Augsburga w hagiografii "Vita sancti Uodalrici" ("Żywot św. Udalryka"), ok. 983-993, gdzie pisze o Mieszku jako "dux Wandalorum, Misico nomine", czyli "książę Wandalów, imieniem Mieszko". A skoro Wandalowie powszechnie byli utożsamiani z ludem germanskim tak oto Mieszko bedąc ich księciem był pochodzenia germanskiego. Krzysztof Karwat śląski kulturoznawca nie mogąc uwolnić się od polsko-niemieckiej sporów z epoki nacjonalizmu (XIX/XX w.), bałamutnie twierdzi, że "dzisiaj już wiemy, że... nic nie wiemy". Jak twierdzi genetyk prof. Tomasz Grzybowski „Wędrówki Ludów” – o ile następowały – nie były tak masowe: „Nie kwestionujemy, że u schyłku starożytności miały w Europie miejsce pewne przemiany kulturowe, ale twierdzimy, że tym przemianom niekoniecznie musiały towarzyszyć pewne migracje ludności, czy zmiany demograficzne, takie jak gwałtowna ekspansja…”. Według prof. archeologii na Uniwersytecie w Oslo, Lotte Hedeager: „dawniej norweska i szwedzka klasa rządząca składała się z Hunów…” „…nowy porządek społeczny i silna władza powstała wraz z pojawieniem się Hunów …”, co pozwoliło im w końcu odeprzeć niszczące najazdy Celtów, Anglów, Franków (szczególnie ciężkie), Bałtów być może Alanów a nawet Inuitów (!)… . (ale zostawili oni – najeźdźcy, po sobie wśród Normanów, co mówią nam opisy z sag pełne niskich grubych a dzielnych rudzielców, czy brunetów; imponującą mieszankę genów z Hg: R1b, R1a, N, I2, Q, E1b, J2 i G). „… wiele z Imion podanych w sagach nordyckich jest podobnych do imion królów Hunów: Halfdana (Huldin), Roar (Ruga), Ottar (Ottar) i Adils (Attila).” – dodaje Hedeager. Wg publicysty historycznego Witolda Chrzanowskiego, autora książki: „ Królestwo Słowian”: „ Polanie wywędrowali z Naddnieprza, po pierwsze w kilku fazach i nie ze względu na Diara i Askolda a najazdy Węgrów, Chazarów i Pieczyngów; i upadek państwa Wielkomorawskiego pociągający za sobą taki sam upadek wiślańskich Popielidów. A ślady po Alanach – Sarmatach ich kulturze, nie koniecznie muszą być z kamienia czy metalu. Ibrahim ibn Jakub: „[Słowianie] oddają się ze szczególną gorliwością rolnictwu i poszukiwaniu środków do życia, w czym przewyższają wszystkie ludy Północy.” Konstatacja Joachima Henninga badacza narzędzi rolniczych: „…słowiański sposób uprawy roli wcale nie był prymitywny…” (za „Nie-Słowianie o początkach Słowian”). Drużynnicy Diara i Askolda zapewne w większości trafili na służbę państwa Wielkomorawskiego lub na dwór przemyślidzki (ale nie nad Wartę). Te bowiem dwory w IX i na początku X wieku, żyły głównie z ekspansji (ale jeszcze nie Polanie „warciańscy”) grabieży i z handlu pojmanymi przez swe drużyny niewolnikami, do czego ci Waregowie znakomicie, jako najemnicy, się nadawali. Na dwór Mieszka Waregowie i wikingowie trafili liczniej pod koniec jego panowania, gdy był na tyle potężny, że mógł im zapłacić nie płacidłami a srebrem a nawet złotem (naprawdę liczni byli dopiero u Bolesława Chrobrego)… jeśli Mieszko był Waregiem Dagiem „Regnum Dagorum vel Rugorum” -„Russiam”, to bez doświadczonych rodów wielkomorawskich (np. Poznan) nie stworzyłby tak szybko tak silnego organizmu proto-państwowego (no bo nie miał „wareskich” wzorów jak to zrobić, tych po prostu nie było). Północny Germanin Dago, zwany Mieszkiem, założył około 960 roku państwo polskie (…). Ustrój prawny, administracyjny i społeczny wykazują cechy germańskie. Struktura państwa, jak i ustrój wojskowy są germańskie". Te rewelacje zostały zapisane we Wrocławiu w 1937 r. Kontekst ideologiczno-polityczny jest aż nadto czytelny i zrozumiały. Jednak nie tylko wtedy badaczom i historykom niemieckim trudno było zaakceptować, że mimo ogromnej fali kolonizacji średniowiecznej, już w XV w. szerokie rzesze osadników zachodnich, nawet w niektórych miastach (np. Opolu), uległy slawizacji (polonizacji). Dziś tacy naukowcy jak Joachim Bahlcke nie mają już problemu z potwierdzeniem tych procesów. Podobnie jak z uznaniem, że liczne enklawy słowiańskie, nawet jeśli organizowane były na nowo wedle prawa niemieckiego, przez wieki zachowywały swą odrębność etniczną. Relacja Prokopa z Cezarei o zdobyciu przez armię słowiańską miasta Toperos nad Morzem Egejskim, miasto było bronione przez regularną armię bizantyjską a Słowianie, po zdobyciu tej twierdzy, wymordowali 25 tysięcy mężczyzn jest odpowiedzią na pytanie kim był tajemniczy lud Słowian, który podbijał antyczną Europę którego obecna nauka traktuje jako „prymitywnych niepiśmiennych dzikusów”, którym cywilizacje podarowała dopiero Rzymsko-katolicka kultura ? Kim są te „prymitywne dzikusy” którzy kilka tysiecy lat temu posiadali starożytne huty żelaza, np. świętokrzyskie dymarki czy starożytny metalowy przemysł rzemieślniczy przerabiajacy wytopiony metal na broń lub narzedzia powszechnego użytku ? …mówiący językiem „niesłychanie barbarzyńskim”, jak pisał o Słowianach bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei, kronikarz wojen za cesarza Justyniana. Lud który jak pokazują badania genetyczne zamieszkuje swoje ziemię od kilku tysięcy lat. Zatem ojciec Mieszka, Kazimierz Lestek (czyli „chytry” w znaczeniu „sprytny” tak jak Bolesław był Chrobry – srogi, dzielny etc.) – to też i Siemowit (założyciel – „wit” rodziny – „siemi”) syn księcia (Chościsko to post-łacińskie zniekształcenie słowa książę – xoszocz) piast czyli władca; i jego syn Kazimierz II czyli „nasz” Mieszko I Siemomysł (ten co o rodzinę zadbał, o niej pomyślał, jej pomyślność zabezpieczył). Określenie imienne Siemomysł mogło dotyczyć także Lestka (P. Urbańczyk to sugeruje) a nie Mieszka, Lestek przecież był i panem – założycielem rodu i, przecież, tym co zadbał o jego pomyślność. Prof. T. Jasiński: ”Potem mieli rządzić kolejno: Lestek, Siemomysł i Mieszko. Mamy tu do czynienia z pewnym mitem …” P. Urbańczyk; „Czy lista poprzedników Mieszka jest prawdziwa? Na pewno jest mityczna.” „…państwo, i Gniezno powstały raptem dwadzieścia kilka lat przed pojawieniem się państwa Mieszka na arenie dziejów, czyli w źródłach pisanych. Dziś wiemy, że procesy, które doprowadziły do powstania państwa polskiego, rozpoczęły się w latach 890–910. Tę datę podaje dr Michał Kara…” „Między Mieszkiem i Lestkiem [jedynie]mógł być [a więc nie musiał] Siemomysł…” – to znowu T. Jasiński: „Jeden z synów Bolesława Krzywoustego otrzymał imię Lestek — na dworze musiała zatem być żywa tradycja tego przodka.[...]” Jak mówi prof. Władysław Duczko, archeolog, który 35 lat pracy naukowej spędził w Szwecji. Jeśli chodzi o pochodzenie Słowian, bo to jest od bardzo dawna wielkim problemem. Teraz trochę się to uspokoiło, ale przyszło nowe pokolenie, które chce o tym dyskutować. To starsze zamknęło drogę do dyskusji na samym początku nowego wieku. Drugi problem to powstanie państwowości polskiej, czyli państwa Piastów. Nie ma prawie w ogóle źródeł pisanych, które cokolwiek mówią na ten temat. Zostaje tylko archeologia, trzeba o tym dyskutować i to nie jest proste,

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura