Ks. prof. Czesław S. Bartnik pisze we wczorajszym NDz:
Obecna sytuacja Polski - obawiamy się - jest dosyć podobna do sytuacji Królestwa Judy z czasów króla Jojakima (609-598 przed n. Chr.), który najpierw był narzucony przez egipskiego faraona Neko, a potem stał się wasalem Babilonii i prowadził kraj do ruiny gospodarczej, moralnej i religijnej, a w końcu doszło do pierwszej deportacji Żydów w niewolę babilońską. Prorok Jeremiasz przestrzegał króla, że królestwo czeka gwałt i ruina. Tak i Polska przechodzi dziś od wasalstwa sowieckiego do wasalstwa eurogermańskiego, a wewnątrz rozciągają się różne ruiny życia, zwłaszcza społeczno-politycznego i duchowego.
Caly artykul tutaj:
( ostrzezenie: test zawiera tresci niezgodne z nauczaniem Gazety Wyborczej oraz aczkolwiek w zawoalowanej formie, to jednak bluzni Unii Europejskiej – poki co niestety nie jest to jeszcze przestepstwem, ale moralnosc czekisty nakazywalaby doniesc komu trzeba, zas samemu powstrzymac sie od takiej lektury ).
Leberte
Zastanawialem sie, dlaczego inkryminowany w moim poprzednim wpisie artykul pani Darii Hejwosz z blogu Liberte tak mnie zirytowal. Teraz juz wiem. Otoz unosi sie nad nim ten sam fetor, ktorym zatruwa nas Gazeta Wyborcza. O ile jednak michnikowszczyzna sra nam do glow z pozycji tzw. autorytetow MORALNYCH, o tyle demoliberalowie z Liberte staraja sie to czynic z wyzyn INTELEKTUALNYCH, chociaz jak sie uwaznie wczytac, to zamiast intelektualnych wyzyn znajdujemy tam przewaznie pseudointelektualny belkot.
Juszczenkoza
Przed kilkoma dniami pisalem:
Istnienie niepodleglej Ukrainy i pomniejszych ruskich panstw ( w jakich granicach to juz zupelnie inna sprawa ), aczkolwiek zupelnie niekonieczne dla istnienia niepodleglej Polski, jest dla nas korzystne i pozadane, ale pod jednym warunkiem: ze beda to panstwa zaprzyjaznione z Polska. Conditio SINE QUA NON jest ukazanie prawdy o banderowcach, napietnowanie ich zbrodni na rowni z hitlerowskimi oraz calkowita denazyfikacja Ukrainy ( oraz Polski, gdzie jedynymi pogrobowcami nazistow sa banderowcy wlasnie ).
Z banderowcami nie wolno prowadzic jakichkolwiek negocjacji, a co najwyzej szczupasem odstawiac ruskim szachistom.
W Polsce niemiecka agentura dziala jawnie, dlatego premier Tusk nie ma problemow by zasiadac obok pieknej Eryki Steinbach. Zydzi to tez powazna nacja.
Ale zeby zginac sie jak scyzoryk przed banderowcami – tego nawet nie jest w stanie wytlumaczyc skarlowacenie moralne.
Zgrabniej i dosadniej ( jak to zawodowiec ) ujal to RAZ
Urzędnicy państwowi zbojkotowali odbywającą się pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich sesję poświęconą ludobójstwu dokonanemu na polskich (ale także żydowskich, ukraińskich i czeskich) mieszkańcach Wołynia przez ukraińskich nacjonalistów z OUN/UPA i organizacji ich wspierających, a także przez ukraińskich SS-manów z dywizji "Galizien".
(… )
na dziennikarskiej giełdzie szybko pojawiła się informacja, że siłą sprawczą był ambasador Ukrainy w Warszawie, który wykonał kilka telefonów z groźbą, że jeśli w obecności wysokich urzędników państwowych będzie się w Warszawie mówić o zbrodniach ukraińskiego nacjonalizmu, to on się obrazi. ( … )
To nie jest skandal. Skandal byłby wtedy, gdyby w taki sposób szarogęsił się w Warszawie ambasador ruski, niemiecki albo amerykański. To byłby skandal, bo w skandalu jest jeszcze jakiś sens, nawet jeśli to sens oburzający. Wiadomo, że jesteśmy cieniasami, a wymienione kraje to mocarstwa, więc pozwalamy im się kopać w tyłek w imię polityki realnej ( … )
Ale kiedy dajemy się ustawiać ambasadorowi państwa miotającemu się na krawędzi istnienia, reprezentantowi opcji skrajnie nacjonalistycznej, przez miażdżącą większość narodu ukraińskiego odrzucanej, i wysłannikowi promującego nacjonalistyczną tradycję prezydenta, którego, wedle najnowszych sondaży popiera 2 (słownie: dwa!) procent ukraińskich wyborców - to sam nie wiem, jak to nazwać. ( … ) Przyrodzona padalcowatość i służalczość naszej postkomunistycznej klasy politycznej, łącząca totalny zanik godności z odruchem korzenia się przed obcymi, zyskała tu wymiar surrealistyczny. ( … )
Powtórzę - boli mnie, gdy Polska płaszczy się przed wielkimi tego świata. Ale gdy płaszczy się przed żałosnym bankrutem i jego rzezimieszkami, to już jest więcej niż ból. To się po prostu chce wyć, patrząc, do jakiego stopnia zeszło na dziady państwo dumnie się określające mianem "III Rzeczpospolitej".


Komentarze
Pokaż komentarze