Nie, zebym sie czepial “Rzepy” jak psi ogon, bo ten skadinad znakomity dziennik udostepnia swoje lamy osobom reprezentujacym roznorodne poglady ( i dlatego znosze w pokorze obecnosc takich osobnikow jak jeszcze niedawno zyczaca Polsce wszystkiego najgorszego komunistyczna skamielina nazwiskiem Waldemar Kuczynski czy plytkie do bolu felietony rzekomego przyjaciela Polakow, Szewacha Weissa ).
Ale z dzisiejsza “rewelacja”, jakoby Antykoncepcja wydluzala zycie , to zbyt gruba przesada.
To juz predzej pobyt w charakterze wieznia w niemieckim, pardon, nazistowskim obozie w Auschwitz – jak ktos przezyl, to czesto osiagal potem bardzo sedziwy wiek. Podobnie z pigulka antykoncepcyjna – jak juz kobieta ma na tyle silny organizm, ze przezyje wieloletnie stosowanie tejze, to jej potem ani pijacy maz, ani ZUS ani serial “Kryminalni” nie zaszkodza.
W miejsce inkryminowanego artykulu w “Rzepie” polecam opracowanie Joanny Najfeld Antykoncepcja: biznes kosztem kobiet w najnowszym numerze "Polonia Christiana" .


Komentarze
Pokaż komentarze (5)