Nie twierdzę, że będzie lepiej, ale nie zdziwię się, jeśli będzie jeszcze lepiej.
Opis: Komentarz po nominacji Przemysława Gosiewskiego na wicepremiera.
IV Rzeczpospolita warta jest odwołania Wildsteina.
Opis: O zmianie na stanowisku prezesa TVP.
Źródło: Rzeczpospolita, 8 marca 2007.
Bardzo byłbym zdziwiony, gdyby się okazało, że pewne rozumowanie prawne, które przedstawiła w swoim piśmie do wojewody mazowieckiego pani Gronkiewicz – Waltz, pisząc jednocześnie, że będzie ono brane pod uwagę przez Trybunał Konstytucyjny, rzeczywiście było przez Trybunał zastosowane. Z tego wynikałoby, że Hanna Gronkiewicz – Waltz jest z góry o orzeczeniach Trybunału informowana. To byłby jeszcze jeden argument za tym, że trzeba się nad nową konstrukcją Trybunału bardzo poważnie zastanowić. Mam nadzieję, że orzeczenie będzie zgodne z oczywistym prawem i nie będzie żadnych cyrkowych sztuczek prawnych. Trzeba się nad nową konstrukcja Trybunału bardzo poważnie zastanowić.
Opis: Słowa wypowiedziane w czasie konferencji prasowej, 13 marca 2007.
Bardzo się cieszę, bo trudno sobie wyobrazić w tym parlamencie marszałka lepszego, lepiej przygotowanego, o większym doświadczeniu parlamentarnym i jednocześnie sprawniejszego intelektualnie.
Źródło: Po wybraniu Ludwika Dorna na marszałka Sejmu 27 kwietnia 2007.
BBC, które jest zwykle podawane jako przykład niezależności i obiektywizmu jest w oczywisty sposób lewicową radiostacją i ten obiektywizm odnosi się co najwyżej do lewicy.
Była to teczka dotycząca agenta o pseudonimie Bolek, chodziło o Lecha Wałęsę, był to właściwie jeden dokument. Był to opis wydarzeń, jakie miały miejsce w Stoczni Gdańskiej już po głównej fali strajków – albo przy końcu grudnia 1970, albo w styczniu 1971 r. Był to opis dość przejrzysty, wielostronicowy, z wymienianiem nazwisk. Chodziło o jakieś zamieszanie w stoczni, kilkusetosobowe wiece. Na moje stwierdzenie, że tego Wałęsa nie mógł napisać, bo by nie potrafił, jako że tekst był dość spójny, w miarę gramatyczny, a w każdym razie zrozumiały, Milczanowski odpowiedział mi: Co ty nie wiesz jak było – on najpierw opowiedział to temu ubekowi, a później tamten mu to podyktował. I dlatego ten tekst jest taki
Opis: O domniemanej współpracy Lecha Wałęsy z SB.
Źródło: Zeznania złożone w prokuraturze w 1998 roku w śledztwie dotyczącym sprawy płk. Lesiaka.
Chciałem rządzić już, gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. To jeszcze strasznie dużo czasu.
Źródło: Wywiad dla Wprost, 15 stycznia 2007.
Co do konopi, no to na pewno trzeba walczyć z marihuaną. Ale czy marihuana jest z konopi? Chyba nie.(...) Nie wiem, jak pan łączy marihuanę z konopią, skoro na pewno z narkomanią trzeba walczyć.
Opis: Odpowiedź na pytanie dziennikarza w sprawie ustawy LPR ws. nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nagrana przez portal Gazeta.pl, 12 czerwca 2007
Czy ludzi, którzy dopasowali się do PRL, trzeba traktować jako trwale wykluczonych? Czy nie włączyć części z nich w budowę nowego państwa?
Źródło: wywiad dla Dziennika, 29 lipca 2006.
Domagamy się tylko tego, by nam oddano to, co nam zabrano. Gdyby Polska nie przeżyła lat 1939–1945, byłaby dzisiaj, jeśli odwołać się do kryterium demograficznego, państwem 66–milionowym
Opis: Wypowiedź dla "Sygnałów Dnia" uzasadniająca żądanie Polski zmiany systemu głosowania w UE z systemu podwójnej większości na pierwiastkowy.
Dziś tak łatwo jak wtedy kłamać się we wszystkich sprawach nie da. Chociaż w dalszym ciągu się próbuje. W dalszym ciągu się próbuje, ale trzeba także szukać innych metod.
Źródło: Przemówienie w Sejmie, 17 lutego 2006.
Fiut polskiej młodzieży.
Opis: Lapsus językowy podczas kongresu PiS, 4 czerwca 2006.
"Gazeta Wyborcza" jest późną, zmutowaną postacią Komunistycznej Partii Pracy.
(...) im słabsza "Wyborcza", tym lepiej dla Polski.
Źródło: Dość awantur, wywiad dla Newsweeka z Piotrem Zarembą, 26 marzec 2006.
Głodówka to nie jest niezjedzenie kolacji. Jak będą w stanie głodu przez, dajmy na to, trzy dni czy dwa choćby, to wtedy będzie można mówić o głodówce. Na razie nie zjadły kolacji. To nikomu jeszcze nie zaszkodziło
Opis: O strajkujących pielęgniarkach, które podjęły głodówkę. Wtorek 26 czerwca 2007, „Sygnały dnia”, Program 1 PR.
Historia Polski, jak każdego narodu, nie jest idealna. Mieliśmy bohaterów, mieliśmy i hołotę, to jest zupełnie oczywiste. Po 1945 roku ta hołota mogła tryumfować, socjalizm to był ustrój hołoty, dla hołoty, można powiedzieć.
Instrument tajności, który ma służyć bezpieczeństwu państwa i bezpieczeństwu procedur wymiaru sprawiedliwości, jest używany dla ochrony interesu elit politycznych i ich powiązań ze światem przestępczym.
Źródło: Konferencja prasowa, 31 stycznia 2003, za portalem ludzie.wprost.pl.
Internauta: Czy jest Pan gotów założyć koalicję z Samoobroną?
Jarosław Kaczyński: Nie. My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna. Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie – Samoobrona i SLD.
Źródło: Wypowiedź na czacie portalu gazeta.pl, 22 marca 2004.
Jan Maria Rokita popełnił bardzo ciężkie przestępstwo przeciwko demokracji. Poza mordami to jest najcięższe przestępstwo, jakie w ogóle można popełnić.
Opis: Wypowiedź dotyczącą sprawy tzw. "inwigilacji prawicy" w latach 1992–93 w okresie gdy Jan Rokita był szefem Urzędu Rady Ministrów, udzielona dla dziennikarzy na pokładzie samolotu, podczas powrotu do Polski ze szczytu wyszehradzkiego.
Jedni mówią tak: palić nie wolno, ale wszelkiego rodzaju manifestacje obsceniczne są całkowicie dopuszczalne. Otóż, no ja nie ukrywam, że z mojego punktu widzenia, choć wiem, jak groźne jest palenie, to gdybym miał wybierać, to jednak dopuściłbym palenie, a manifestacji obscenicznych – nie.
Jeśli my wygramy, to oczywiście my będziemy mieli premiera. Pytanie tylko, czy ja nim będę, czy to nie będzie dla społeczeństwa trudne do zaakceptowania. Dwóch podobnych do siebie facetów o tym samym nazwisku i tej samej dacie urodzenia.
Źródło: Radio Zet, 20 czerwca 2005.
Jeżeli Donald Tusk, Jan Rokita, Stefan Niesiołowski i Paweł Śpiewak zostaną postawieni przed odpowiednimi instancjami PO, to my wtedy będziemy mówić o postawieniu (przed odpowiednimi instancjami) Jacka Kurskiego, ale w tej sytuacji włos mu z głowy nie spadnie.
Opis: Odpowiedź udzielona 4 sierpnia 2006 dziennikarzom w związku z pytaniami o los Jacka Kurskiego w sytuacji, gdy prokuratura nie potrafi potwierdzić żadnego z jego oskarżeń w sprawie nielegalnego finansowania kampanii szefa PO Donalda Tuska przez PZU.
Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko [Gazety Wyborczej - red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski – bierze się właśnie z tamtej spuścizny.
Opis: Wypowiedź na temat Gazety Wyborczej.
Źródło: Polityka, 25 marca 2006.
Kazimierz Marcinkiewicz to premier na cztery lata.
Źródło: Rozmowa w TVN24,27 września 2005.
Mianowanie pani Barbary Piwnik ministrem sprawiedliwości to była zasłona dymna. Za jej plecami wracają ludzie dawnego systemu, nawet ci, którzy w latach 80. szczególnie angażowali się w niszczenie opozycji.
Źródło: Życie, 4 stycznia 2002.
Moskwa dysponuje takimi dokumentami dotyczącymi przeszłości prezydenta, które go czynią niesuwerennym w decyzjach.
Opis: O prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 14 marca 2005.
Muszę przyznać, że Antoni Macierewicz wykonał swoje zadanie perfekcyjnie. Ci, którzy wątpili w jego uczciwość i rzetelność, widzą, jak bardzo się pomylili.
Źródło: Wywiad dla Gazety Polskiej, nr 44,1 listopada 2006.
My jesteśmy tu, gdzie wtedy. Oni tam, gdzie stało ZOMO.
Opis: Przemówienie na wiecu poparcia w Stoczni Gdańskiej.
My nie kierujemy się tutaj żadnymi urazami albo rusofobią, albo germanofobią, albo niczym innym. My kierujemy się takimi względami jak wszystkie normalne państwa świata, które chcą mieć rozpoznanie, chcą mieć informacje, chcą mieć oszczy i uszy.
My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do czynienia z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju.
Źródło: Wypowiedź dla radiowej Trójki z 16 lutego 2004.
Na Komedę mogę się jeszcze zgodzić, ale, uczciwie mówiąc, nawet nie mam pojęcia, co to jest rap czy hip – hop. To znaczy, słyszałem o tym, ale nie rozpoznaję.
Opis: O muzyce nowoczesnej.
Źródło: Wywiad dla Dziennika, 29 lipca 2006.
Najbardziej racjonalne i najlepsze dla Polski byłoby, gdyby przyjęła rolę umiarkowanej lewicy. I to niezależnie od tego, jak krytycznie oceniam Platformę Obywatelską i jej liderów. A poza tym, spełniłoby się moje marzenie, że oba główne nurty wywodzić się będą z pnia solidarnościowego. Ale czy tak się stanie – trudno powiedzieć.
Opis: O Platformie Obywatelskiej.
Źródło: Wywiad dla Dziennika, 29 lipca 2006.
Najgorsza część PRL tworzyła media elektroniczne w III RP.
Nie będzie w Polsce dyktatury, i tylko ktoś bardzo głupi może wierzyć w tego rodzaju zagrożenie.
Źródło: Przemówienie w Sejmie 17 lutego 2006 Gazeta.pl.
Nie byłoby tego, co teraz jest w Polsce, nie byłoby tej próby naprawy Rzeczypospolitej, gdyby nie ojciec dyrektor, ojcowie, siostry nazaretanki i wszyscy którzy prowadzą tę niezwykłą instytucję (Radio Maryja/ TV Trwam).
gazeta.pl za PAP, 23 lipca 2006.
Nie jesteśmy zbyt radykalni, aczkolwiek w pewnym stopniu jesteśmy radykalni, bo Polska pewnego radykalizmu, jeżeli chodzi o zmiany i oczyszczenie, potrzebuje.
Źródło: Radio Zet, 18 listopada 2003.
Nie po to odsunęliśmy generała Dukaczewskiego i usunęliśmy WSI, by teraz awansować go na wysokie stanowisko. Minister obrony musi być człowiekiem, który dobrze współpracuje z premierem i prezydentem. Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych musi wiedzieć o wszystkich podejmowanych decyzjach. Tymczasem zdarzało się że nie wiedział o bardzo ważnych. Minister Radosław Sikorski niemało zdziałał, jest człowiekiem o bardzo dużych możliwościach, jeśli zechce je wykorzystać.
Źródło: Wywiad dla Gazety Polskiej nr 7,14 lutego 2007.
Opis: O przyczynie dymisji Radosława Sikorskiego.
Niespecjalnie przepadam za tym żeby występować razem z premierem Giertychem. Ale to nie jest polityka tylko centymetria.(...) Trzymajmy się od siebie z daleka.
Opis: Na pytanie dlaczego nie przeprowadza konferencji razem z Romanem Giertychem.
Pani minister Fotyga pozostaje na swoim stanowisku. Wszystkie zarzuty wobec niej to jest wielkie ssanie z palca.
Panie opuszczą ten gmach – będziemy rozmawiać. Nie opuszczą, nie będziemy. Nie mogę rozmawiać z pielęgniarkami w warunkach, kiedy jest łamane prawo karne, bo wtedy nie mógłbym wydawać ministrowi sprawiedliwości poleceń walki z przestępczością
Pewien unikający pracy polityk próbuje w tej chwili zrzucić na prezydenta to, że unika pracy. Ale naprawdę prezydent jest w najwyższym stopniu pracowitym, a ten polityk w najwyższym stopniu niepracowitym.
Opis: Komentarz do wypowiedzi D. Tuska (nazwanego tu 'Ten polityk') po medialnej wymianie zdań po zdymisjonowaniu Janusza Kaczmarka.
Precz z komuną a przede wszystkim precz z postkomuną
Opis: Przemówienie w stoczni gdańskiej
Przeproszenie kobiety nikomu nie przynosi ujmy.
Opis: o sytuacji pomiędzy ojcem Tadeuszem Rydzykiem CSsR, szefem "Radio Maryja", a Marią Kaczyńską, żoną Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, powstałej po ujawnieniu przez tygodnik "Wprost" zapisu nagrań z zamkniętych wykładów, jakich o. Rydzyk udzielał w Toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, m. in. nazywając M. Kaczyńską "czarownicą" i prześmiewczo wzywając ją do poddania się eutanazji.
Źródło: "Sygnały Dnia" z dnia 10 lipca 2007 roku.
Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenke
Opis: Przemówienie na konwencji Prawa i Sprawiedliwości
Rosja po prostu nie akceptuje nowej rozszerzonej Unii. Rozmawia z najsilniejszymi, a takich jak my, którzy kiedyś byli w jej strefie wpływów – po prostu ignoruje. Aleksander Kwaśniewski bez przerwy jeździł do Moskwy i to kompletnie nic nie dało. Trzeba być spokojnym, nie dawać się sprowokować, ale jednocześnie bronić naszego statusu niepodległego państwa i pełnoprawnego członka Unii Europejskiej.
Źródło: Wywiad dla Gazety Polskiej nr 7,14 lutego 2007.
Opis: O polityce wschodniej.
Precz z płatnym seksem!
Opis: Jarosław Kaczyński o prostytucji
Źródło: Super Express
Przez ostatnie kilkanaście lat polskie państwo było instytucją niemal zupełnie pozbawioną zaplanowanego działania, przemyślanych przedsięwzięć. Za to niezmiernie dużo było różnego rodzaju nacisków przeróżnych grup wpływu – czasem całkowicie pozaprawnych – nacisków skutecznie wpływających na wszelkie szczeble naszej administracji państwowej.
Źródło: Wywiad dla Gazety Polskiej, nr 44,1 listopada 2006.
Robimy dla Polski dużo, bardzo dużo... aż trudno wymienić.
Źródło: Fakty TVN.
Ruski agencie, załatwimy cię!
Opis: do Zygmunta Wrzodaka, posła LPR, schodząc z sejmowej mównicy, w odpowiedzi na jego wezwanie "Niech pan się najpierw rozliczy z III RP, którą pan tworzył!".
Źródło: PAP, 6 czerwca 2005.
Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się z sprostytuowanymi prawnikami.
Źródło: PAP, 2 września 2003.
Sama idea jest dla nas bardzo interesująca. Jednak propozycje natury technicznej, które do tej pory nam zasugerowano, nie są w pełni satysfakcjonujące. Jesteśmy jednak na starcie rozmów, wiele może się zmienić. Bezkompromisowym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo Polski.
Źródło: Wywiad dla Gazety Polskiej nr 7,14 lutego 2007.
Stanęła tutaj do walki w zwartym ordynku, łże elita III Rzeczypospolitej.
Źródło: Przemówienie w Sejmie 17 lutego 2006 Gazeta.pl.
Szkodzą Polsce w sposób straszny. Michnik szkodzi Polsce, Geremek szkodzi Polsce. Ci wszyscy, którzy opowiadają bajkę o państwie, w którym zagrożona jest demokracja.
Takich chronionych terenów w krajach zachodnioeuropejskich jest mało, a w Polsce dużo. Natura się tak rozszerzyła, że praktycznie rzecz biorąc, nic zbudować nie można.
Opis: O unijnym programie ochrony przyrody Natura 2000,6 sierpnia 2006.
To, że Adam Michnik jest człowiekiem w istocie z tej samej formacji co SLD, to jest od wielu lat zupełnie oczywiste.[...] Tak, spędził sześć lat w komunistycznych więzieniach, nikt mu nie odmawia tych zasług, tylko wie pan, jest pytanie: O co walczył? Mówiąc najkrócej, czy walczył o zwycięstwo Puław nad Natolinem, czy o niepodległą Polskę?
Trzeba budować dumę Polaków. Inne narody to robią.
Źródło: Exposé, 19 lipca 2006.
Trzeba przede wszystkiem rozbić ten układ.
Źródło: Fakty TVN, 27 września 2006.
Opis: pisownia oryginalna
W AWS jest silne ugrupowanie o nazwie TKM, ale to nie jest cały AWS.
Opis: TKM (Teraz Kur.. My) to nazwa spopularyzowana około roku 1997 przez polityków związanych z Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi na określenie grupy szemranych interesów w AWS.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 15 czerwca 2000.
W dzisiejszej Polsce stosuje się powszechnie goebbelsowską metodę "Kłam, kłam, a coś z tego zostanie". Jest to zasada groźna dla demokracji, bowiem tam, gdzie niknie związek między słowem a rzeczywistością, tam i demokracja zaczyna działać źle.
Opis: W wywiadzie nt. inicjatywy Ruch na rzecz Demokracji, podpisanej m. in. przez Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsę 8 maja 2007.
W Polsce tak naprawdę wolnych mediów nie ma. Jest pewien układ i dziennikarze, których pozycja jest bardzo trudna.
Źródło: Konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego w Krakowie, 27 lutego 2005.
Warto być Polakiem, bo się Polakiem urodziło.
Źródło: Polskie Radio, piątek, 1 września 2006,12:12 [1].
Warto być Polakiem.
Źródło: Exposé, 19 lipca 2006.
Warto umierać za pierwiastek.
Premier o systemu pierwiastkowym
We mnie jest czyste dobro.
Opis: W odpowiedzi na pytanie Kublik i Olejnik A ile jest w Panu zła, a ile dobra?.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 5 lutego 2006.
Wie pani, są dowody w analizie sytuacji.[...] Doświadczenie życiowe, którym się powinien tutaj kierować sąd, wskazuje na to, że pan Rokita wiedział o tym, później chciał zapobiec ujawnieniu tych informacji i że w związku z tym w sensie politycznym i moralnym, co nie oznacza, że w sensie prawa karnego, bo to jest trochę inna sprawa, ponosi za to odpowiedzialność i ta odpowiedzialność powinna być realna.
Opis: Reakcja na uwagę Doroty Wysockiej, że nie ma żadnych dowodów na to, że Jan Maria Rokita miał cokolwiek wspólnego z inwigilacją partii politycznych z początku lat 90.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów stenogram wywiadu udzielonego 20 października 2006 dla TVP1 w programie "Kwadrans po ósmej".
Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten austriacki.
Źródło: Wypowiedź dla radiowej Trójki z dnia 15 listopada 2002.
W polityce nie wszystkich umów można dotrzymywać
Opis: Tak według Radosława Sikorskiego "z rozbrajającą lekkością" odpowiedział premier na pytanie, dlaczego wbrew wcześniejszej obietnicy nie zwolnił Antoniego Macierewicza z funkcji szefa kontrwywiadu wojskowego.
Zapowiedź umorzenia śledztwa w sprawie inwigilacji prawicy świadczy, że wymiar sprawiedliwości osłania interesy polityczne. W sytuacji, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kieruje osoba zainteresowana wynikami śledztwa, nie może ono być prowadzone i zakończone tak, jak powinno.
Źródło: Konferencja prasowa, 4 kwietnia 1999, za portalem ludzie.wprost.pl.
Zwyciężyć to znaczy dobrze przysłużyć się Polsce.
Opis: Słowa wypowiedziane podczas kongresu PiS, 4 czerwca 2006.
Zwyciężymy, bo to zwycięstwo jest potrzebne Polsce. Jest potrzebne po to, by w tym państwie, w Rzeczypospolitej Polskiej, żył jeden naród polski, a nie różne narody.
Opis: słowa wygłoszone podczas konferencji PiS w Białymstoku, dn. 16 września 2007
Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne.
Po chwili (w odpowiedzi na reakcję posłów) słowa te zostały sprostowane: "... że białe jest czarne, a czarne jest białe". Premier dodał później jednak: "Nie przekonają nas zresztą i w tym pierwszym względzie".
Bracia Kaczyńscy poszukują modelu demokracji nieliberalnej (...). Władza ma prawo do nadzwyczajnych interwencji w różne dziedziny, ale by chronić wspólnotę i dobro wspólne, gdy są one zagrożone.
Bracia Kaczyńscy, a za nimi reszta PiS – owców, plotą, że rząd ma sukcesy i naprawia państwo (sic!). A ja wam powiadam: do tej pory jeszcze nigdy tak niewielu wybranych przez tak wielu nie zrobiło dla nich tak niewiele. Ci ludzie są w rozpaczy, bo wszystko leci im z rąk (...).
Dramat PiS, że na jego czele stoją inteligenci, którzy walcząc o światło, przyciągają ciemność. Wolni od ksenofobii, ale jak się zdaje, obarczeni charakteropatią, liczyć mogą przede wszystkim na ksenofobów, zaś światły nacjonalizm, którym się szczycą, ku ich utrapieniu przyciąga nacjonalizm mroczny.
Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować – to jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.
Autor: Donald Tusk, Konwencja PO w Poznaniu, 6 października 2007.
Gdyby tam był Jarosław Kaczyński, to myślę, że mogłoby dojść do rękoczynów.
J. Kaczyński oraz L. Kaczyński to para bliźniaków, którzy w dzieciństwie filmowo "ukradli księżyc", ale wyrośli na dwie gapy – w dorosłym życiu nie kradną.
Ja – poza krawatami i opalenizną – nie jestem w stanie rozróżnić Jarosława Kaczyńskiego od Andrzeja Leppera. I być może dlatego ta koalicja stała się tak szybko faktem
Autor: Donald Tusk, (za Gazetą Wyborczą, 24 marca 2006)
Ja nie zmieniam zdania o Kaczyńskich, to mali, zawistni ludzie, uparcie dążący do władzy, nie wiem czy wiedzą, po co oni tą władzę chcą mieć.
Źródło: Tok FM, 19 stycznia 2006, w rozmowie z Katarzyną Kolenda – Zaleską.
Jako polityk staram się zrozumieć racje J. Kaczyńskiego. Przychodzi mi to coraz trudniej. Ale jako człowiek nie rozumiem go w ogóle. Coraz częściej wprowadza do polskiej polityki język, który ma za zadanie przede wszystkim degradować jego przeciwników, ma ich niszczyć jako ludzi właśnie. Zapamiętałem go jako dowcipnego, mądrego, jakoś ciepłego nawet człowieka, który odróżnia politykę od słownego pałkarstwa. Może myliłem się?
Opis: Fragment listu otwartego Urbańskiego do Jana Lityńskiego wysłany w czasie kampanii wyborczej w 1993 roku. Była to reakcja na klip wyborczy PC, w którym pokazano archiwalne zdjęcia ukazujące, jak mały Janek Lityński wręcza kwiaty Bierutowi [autorem klipu był Jacek Kurski].
[Jarosław i Lech Kaczyńscy] zachowują się tak, jak ktoś, kto stracił związek z rzeczywistością i nie potrafi rozwiązać swoich własnych problemów, nie radzi sobie z resztą kłopotów, które na niego spadają. Nie potrafią wytłumaczyć się z zarzutów korupcyjnych, które wynikają z owych słynnych taśm z Adamem Lipińskim, więc zamiast tego rzucają obelgi na prawo i lewo.
Autor: Jan Maria Rokita w wywiadzie Jana Złotorowicza dla Trybuny
Jarosław Kaczyński mówi o sobie i swoim bracie jak o uczestnikach krucjaty. Warto jednak pamiętać, że rycerze jednej z krucjat zaatakowali nie pogan, lecz chrześcijański Konstantynopol. Tak to często z ideologami bywa, że najpierw są szlachetne idee, a potem wyrusza się tam, gdzie są największe łupy.
Źródło: Plemienna polityka PiS – Gazeta Wyborcza z dn. 21 lutego 2006
Jarosław Kaczyński powiedział w Sejmie, że nie mieć większości sejmowej, to jak mieć samochód bez silnika. Gdybyż był to jedyny problem tego samochodu. Nie jest. Jedziemy na jedynce i na ssaniu. Bak prawie pusty. Hamulce nie działają. Lusterka nie ma, ale niepotrzebne, bo w unijnym wyścigu i tak już nikogo za nami nie ma. Do tego klimatyzacja wysiadła i w środku straszny zaduch. Jakby tego było mało kierowca, czyli autor metafory z silnikiem, nie ma prawa jazdy.
Autor: Tomasz Lis, Gazeta Wyborcza, 9 kwietnia 2006
Jarosław Kaczyński to duży talent polityczny, ale niedobry. Kojarzy mi się też z Darthem Vaderem z Gwiezdnych wojen.
Jarosław Kaczyński zmierza do władzy autorytarnej, absolutnej. Zawsze tak było: tam, gdzie prawica zdobywa zbyt wielką władzę na hasłach popularnych, musi to prowadzić do faszyzacji kraju.
Źródło: Polska, czyli Iran – Fakty i Mity nr 5 (309)
Kaczyńscy chcą do jesiennych wyborów samorządowych uchwalić kilka ustaw, które w gruncie rzeczy zmierzają do zburzenia fundamentów demokracji III RP.
Źródło: Bunt zmiecie Kaczyńskich – Przegląd nr 23 (335)
(...) Kaczyńscy mają to, czego chcieli – bez przeszkód budują filary władzy absolutnej, czego wyrazem jest choćby powołanie horrendalnego Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prawdziwe harce dopiero przed nami.
Źródło: Bunt zmiecie Kaczyńskich – Przegląd nr 23 (335)
Mimo to – i to najcięższy zarzut, jaki można postawić premierowi – ten powrót [do sytuacji sprzed wyborów w 2005 r.] wciąż jest perspektywą realną. To skutek postawienia na zmiany i rozwiązania personalne zamiast systemowych. Ponieważ rewolucja pod sztandarami IV RP ograniczyła się tylko do przejmowania pod kontrolę instytucji i utworzenia kilku nowych – zamiast ich rozmontowywania i pozbawiania wszechwładzy – to wystarczy przejęcie władzy i zastąpienie urzędników mianowanych przez PiS innymi. Centralizując państwo pod hasłem walki z układem, Jarosław Kaczyński sprawił, że stało się ono jak nigdy dotąd podatne na przechwycenie przez dowolny układ, jeśli tylko wygra on wybory. Wtedy dla błyskawicznego przejęcia Polski przez ewentualną nową siłę przewodnią wystarczy tylko kilkanaście, może kilkadziesiąt nominacji.
Źródło: Bunt zmiecie Kaczyńskich – Przegląd nr 23 (335)
Na szczęście Kaczyńscy przeminą, choć zdążą popsuć gospodarkę. Czeka nas zastój. Ale tylko przez cztery lata. Potem naród jak koń, któremu ktoś przystawił kaktus pod ogon, zacznie wierzgać i wszelki ślad po bliźniakach zaginie. Oni po prostu znikną w tym bezmiarze obietnic bez pokrycia.
Należy się zastanawiać nad premierem i jego postawą wobec trybunału. Myślę, że jest to postawa niedopuszczalna. W tej wypowiedzi premiera były wręcz pewne groźby pod adresem trybunału, insynuacje o jakiś związkach z Hanną Gronkiewicz – Waltz. Poza tym taka pewność, że to, co ja uważam za prawo to jest oczywiście prawem. Premier często, jak nie ma argumentów to używa słowa "oczywisty". Jednak trybunał pokazał, że to, co premier uważa za oczywiste prawo jest właśnie niezgodne z konstytucją. W ogóle myślenie o jakiejś nowej konstrukcji trybunału, to znaczy takiego trybunału, który będzie przyklepywał to, co właśnie pan premier uważa za oczywiście prawdę, coś takiego uważam za koniec demokratycznego państwa prawa.
Autor: Andrzej Zoll, o wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego nt. Trybunału Konstytucyjnego, wygłoszonej 13 marca 2007 w czasie konferencji prasowej krótko przed wydaniem wyroku w sprawie ważności mandatów samorządowców.
Opis: rozmowa w Poranku Radia TOK FM, 14 marca 2007
Podobieństwo Kaczyńskiego do Gomułki jest uderzające: niechęć do inteligencji, wiara w przemoc, szkodliwe pomysły na zawłaszczanie państwa i przeświadczenie o spisku, które zagraża ich władzy
Źródło: Gazeta Wyborcza, 17.01.2007Klub PiS chce ukarania Niesiołowskiego za porównywanie J. Kaczyńskiego do Gomułki
Polityk dynamiczny i zdecydowany, twardy fighter, umie grać stanowczo "va banque" w sytuacjach konfliktowych oraz wychodzić z niekonwencjonalnymi inicjatywami politycznymi.(...) Umie skupiać się na rzeczach konkretnych, nie bawić w szlachetne ogólniki, co go dodatnio wyróżnia na tle większości polskich polityków.
Autor: UOP
Źródło: Odtajnione dokumenty z Szafy Lesiaka
Po roku rządów premiera Kaczyńskiego powszechna demoralizacja wydaje się bowiem jeszcze większa niż za jego poprzedników.
Prawy Jarosław zagarnął dla siebie w 2005 r. podczas wyborów do parlamentu największego kartofla, zręcznie jednak zacisnął zęby i zrezygnował z urzędu premiera, i wyczarował z pustej ręki Kazimierza Marcinkiewicza.(...) Obydwoje udowodnili, że z przodu i z tylu są czyści. Lech zabronił mężczyznom w Warszawie paradować z gołymi tyłkami, Jarosław zaś mieszka z własną matką, ale przynajmniej bez ślubu.
Tłumaczenie z gazeta.pl artykułu Petera Köhlera w Tageszeitung.
Premier niech się na temat seksu nie odzywa się najlepiej, bo on tego uczucia bycia z kobietą w stałych uczuciach nie przeżył, więc niech on lepiej nie rozmawia o tym. To jest jego osobista sprawa i do osobistych spraw ludzi, którzy żyją w związku przez kilkadziesiąt lat, niech on się też nie wtrąca. Bo jakie ja rzeczy słyszałem na temat premiera, to też mogę je powiedzieć.
Opis: w odpowiedzi na wypowiedź premiera, że w związku z ujawnieniem faktów o seksaferze o. Rydzykowi nie będzie wypadało kontaktować się z osobami powiązanymi z tą sprawą.
Źródło: Sygnały dnia, 20 lipca 2007
Przez ostatni rok wiele się nauczyłem od premiera Kaczyńskiego. Na swoich razach i błędach innych. Dziękuję Bogu, że ostatnią lekcję przeprowadzili nie na mnie.
Opis: Aluzja do roli premiera Kaczyńskiego i podległych mu służb w sprawie (rzekomego) udziału wicepremiera Leppera w aferze korupcyjnej w Ministerstwie Rolnictwa.
Opis: o tłumaczeniach Jarosława Kaczyńskiego, dlaczego prezydent nie był obecny w Sejmie na exposé.
Słynny już "szatański" cytat premiera świadczy o jego kulturze i oczytaniu. A też o manichejskim widzeniu świata, w którym toczy się odwieczna walka dobra ze złem. Nawet jeśli jest coś pomiędzy, to w tej walce nie jest godne uwagi. Szkoda, bo ludzki świat składa się z półcieni.
Trafił swój na swego. To są gangsterzy po obu stronach. My uważaliśmy od dawna, że po Lepperze można się wszystkiego spodziewać, ale nie zauważyliśmy w porę, że ten zrównoważony polityk Jarosław Kaczyński wcale nie jest lepszy. Też wyraźnie uważa, że w walce politycznej wszystkie chwyty są dozwolone. To jest przerażające.[...] Kaczyński chciał zagryźć Leppera. Nie pozbyć się go demokratycznymi metodami, tylko zagryźć raz na zawsze, by zniknął ze sceny politycznej. Nie udało mu się. I teraz wszyscy, którzy nie kochali Leppera, są w głupiej sytuacji – chcąc nie chcąc, muszą go bronić. Bo mamy do czynienia z niszczeniem demokratycznego państwa.
Opis: Odpowiedź Piechocińskiego na pytanie dziennikarki, czy jego zdaniem antykorupcyjna operacja CBA w resorcie rolnictwa (lipec 2007) w rzeczywistości była prowokacją wymierzoną w wicepremiera Leppera.
Tymczasem bracia Kaczyńscy tworzą wizję opierającą się na państwie Ludwika XIV – Państwo to Jarosław Kaczyński.
Autor: Władysław Frasyniuk, Brońmy państwa obywateli – Gazeta Wyborcza, 28 lutego 2006
Uważałem Kaczyńskich, Macierewiczów i spółkę za niepoważnych ludzi. Traktowałem ich jak gówniarzerię. Dlaczego mnie nie internowali? Bo to są popaprańcy!
Autor: Lech Wałęsa w kontekście wypowiedzi o domniemanej próbie zamachu stanu 4 czerwca 1992 r.
Źródło: dziennik "Trybuna" w artykule Kaczyńscy szykowali zamach stanu, październik 2006 r.
– Według Pana o co chodzi Kaczyńskiemu?
– O dobro Polski, przede wszystkim to.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)