1 obserwujący
42 notki
17k odsłon
  610   0

Deja vu po pieciu latach


Takie wrażenie miałem obserwując naszą grę na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy. Nasza reprezentacja w trzech meczach spisała się fatalnie. Po wielu graczach widać było brak gry w klubach, szczególnie w przypadku Kapustki i Dawidowicza. Dorna to może i dobry trener ale dla młodszych grup wiekowych, przecież zdobył brązowy medal ME U-17 w 2012 roku. Turniej podobnie jak dorosłe Euro w 2012 skończył się klapą, może i dlatego że zbyt napompowany został balon? Przecież poza kilkoma wyjątkami nie mamy dobrych piłkarzy, w tej grupie wiekowej (np. Linetty, Kownacki), nie obecni na Euro byli Milik i Zieliński. W pierwszym meczu cieniem samego siebie był Kapustka, zawodnik który rok temu był jednym z bohaterów dorosłego Euro. Widać było po nim to że nie zagrał nawet jednego meczu na poziomie ligowym. A np. wielu angielskich piłkarzy zagrało po 30 parę meczów na poziomie angielskiej ekstraklasy czy drugiego poziomu rozgrywkowego. Za ich bramkarza Pickforda Everton zapłacił Sunderlandowi 30 milionów euro, podczas gdy najdroższy piłkarz z naszej kadry wyceniany jest przez portal transfermart.de na kwotę 7,5 miliona euro (Karol Linetty). Zatem czy jest szansa na dobrą przyszłość dla naszej piłki? Uważam że tak. Wystarczy przytoczyć przykład mistrzów u-21 z 2009 sukces osiągnęła reprezentacja Szwecji (1/2) finału, a dziś to pokolenie szwedzkich piłkarzy praktycznie nie istnieje. Z kadry mistrzów U-21, Niemiec,  kariery w dorosłej piłce zrobiło niewielu. Więc należy mieć nadzieje na przyszłość.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport