1 obserwujący
42 notki
17k odsłon
  127   0

Początek ,,nowej ery"

Po mimo że przez wiele lat powojennych mieliśmy wielu znakomitych piłkarz, to nasza reprezentacja na kolejny awans musiała czekać aż do 1973r., do pamiętnego zwycięskiego remisu na Wembley. W pierwszy dwóch turniejach kwalifikacyjnych po II Wojnie Światowej nasza reprezentacja nie brała udziału ( w 1950 w ogóle nie została zgłoszona, natomiast, po wylosowywaniu w eliminacjach do szwajcarskiego Mundialu, uważanej wówczas za najsilniejszą na świecie reprezentacje Węgier, PZPN wycofał naszą drużynę bez podania przyczyny, nieoficjalnie mówi się o obawie przed kompromitacją) W eliminacjach do Mundialu 1958 musieliśmy uznać wyższość reprezentacji ZSRR po dodatkowym meczu na terenie neutralnym (mecz w Lipsku ówczesne NRD). Batalie o Mistrzostwa w Chile 1962 przegraliśmy minimalnie z reprezentacją Jugosławii (1:2 i 1:1). Eliminacje do Mistrzostw Świata w Anglii zakończyliśmy na 3 miejscu w 4 zespołowej grupie za Włochami i Szkocją a wyprzedzając tylko Finlandię. W eliminacjach do Mundialu 1970 w Meksyku zakończyliśmy za plecami Bułgarii.

Początki lepszego okresu dla naszej piłki nożnej widać było podczas IO w Monachium gdzie piłkarska reprezentacja wywalczyła złoty medal w finale pokonując Węgrów 2:1, ale wielu deprecjonowało ten sukces ze względu na to że w reprezentacjach krajów zachodnich nie występowali piłkarze zawodowi(piłkarze z krajów RWPG formalnie nie byli traktowani jako zawodowcy). Po mino pokonania w eliminacjach silnych drużyn ,,wyspiarskich”. Anglii i Szkocji nastroje wśród polskich kibiców nie był najlepsze. Zwłaszcza po losowaniu mistrzostw, los nie był dla nas zbyt łaskawy, tak uważała znaczna część kibiców. Trafiliśmy na aktualnych wicemistrzów świata Włochów, zawsze silną Argentynę i kompletnie nam nie znaną reprezentacje Haiti. Sparingi przed Mundialem nie wyglądały zbyt imponująco (1:2 i 3:1 z Haiti ) (1:1 z Belgią) (2:0 z Grecją )

Jednak pierwszym mecz turnieju pokazał że obawy kibiców były dosyć na wyrost, pokonaliśmy po emocjonującym meczu Argentynę 3:2(1:0 Lato 7, 2:0 Szarmach 9, 3:1 Lato 63). Później przyszedł czas na reprezentacje Haiti mecz ten okazał się spacerkiem dla naszej reprezentacji wyrwaliśmy 7:0. Po dwóch meczach fazy grupowej mieliśmy pewny awans. W ostatnim meczu graliśmy z Włochami i mając pewny awans pokonaliśmy rywali 2:1 po cudownych bramkach, Andrzeja Szarmacha i Kazimierza Deyny.

W drugiej grupowej fazie przyszło nam się mierzyć z reprezentacjami RFN, Jugosławii i Szwecji.

W pierwszym meczu II fazy pokonaliśmy Szwecję 1:0, w drugim meczu Jugosławię 2:1. W meczu decydującym o pierwszym miejscu w grupie i awansie do finału mierzyliśmy się z reprezentacją RFN. Na krótko przed meczem nad Monachium przeszła gwałtowna ulewa, boisko przypominało bagno, ale mimo tego sędzia nie przełożył meczu. Mimo fatalnego stanu murawy nasza reprezentacja przeprowadziła wiele ataków na niemiecką bramkę, fenomenalnie w niej spisywał się niemiecki golkiper Sepp Maier, nasz Jan Tomaszewski obronił rzut karny niestety w 76 nadzialiśmy się na kontrę Niemców, bramkę strzelił nam Gerd Muller. Mecz zakończył się porażką biało-czerwonych, Niemcy awansowali do wielkiego finału gdzie mieli zagrać z Holandią. Nas czekał finał ,,pocieszenia” z Brazylią, który wygraliśmy po bramce Grzegorza Laty.

Wspomniany Grzegorz Lato został królem strzelców turnieju. Jan Tomaszewski został pierwszym brakarzem który obronił dwa rzuty karne w regulaminowym czasie gry na jednym turnieju, osiągnięcie to wyrównał dopiero Brad Friedel na Mundialu w 2002. Kazimierz Deyna w plebiscycie France Football na najlepszego piłkarza Europy zajął trzecie miejsce Wielu zawodników dostało lukratywne propozycje z klubów zachodnich, niestety przez panujący w Polsce reżim komunistyczny nie mogli skorzystać z tych propozycji. Z występem naszej reprezentacji wiąże się także afera działacze reprezentacji Argentyny obiecali naszym reprezentantom kilkadziesiąt tysięcy dolarów łapówki, podobno cała tą kwotę pośrednikowi którym był podobno Robert Gadocha, który nie podzielił się zawrotną wówczas kwota pieniędzy. Po wyjściu sprawy na światło dzienne większość z kolegów odwróciła się od znakomitego niegdyś skrzydłowego.

Mundial 1974 jest początkiem najlepszego w historii naszej piłki okresu, który trwał do 1986. Miejmy nadzieje że zbliżający się Mundial w Rosji będzie początkiem równie znakomitego okresu.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport