5 obserwujących
224 notki
37k odsłon
  247   0

Tsunami sztucznej inteligencji

Czy Polska ożywi chrześcijański fundament domowej edukacji konieczny Europie dla przetrwania tsunami rewolucji sztucznej inteligencji ?

Przemiany demograficzne

Od kilku lat przedstawiam na swoich blogach i nie tylko coraz bardziej szczegółowe propozycje modernizacji systemów edukacji i ochrony zdrowia. Są to kluczowe składowe procesu cyfrowej humanizacji gospodarowania [1], mającego ochronić wolność i równość [2] i w Europie i w Polsce.

Początkiem mojej diagnozy kierunku modernizacji była ocena szans wykorzystania cyfrowego poszerzenia czasu, przestrzeni i zasobów kultury dla pożytków z przemian demograficznych. Zarówno dotyczących struktury wiekowej jak i struktury narodowościowej europejskiego społeczeństwa.

Obserwując prognozy przemian struktury demograficznej stajemy przed pytaniem: czy zwiększany udział emerytów w społeczeństwie, będzie ciężarem ekonomicznym ponad miarę możliwości państwa, czy też uwalniany potencjały czasu i kompetencji może być wykorzystany dla wzmocnienia narodowej kultury poznania dzięki potencjałom pracy dobroczynnej. Innymi słowy albo narodowa witalizacja dzięki solidarności międzypokoleniowej albo centralne sterowanie ludzkim życiem procedurami segmentacji, segregacji i eutanazji.

Oceniam przy tym, że podejmowane w ramach finansowanych zgodnie z unijnymi programami „polityk senioralnych” propozycje aktywizacji trzeciego pokolenia są działaniami cząstkowymi o ile nie wręcz pozorowanymi. Uważam, że w konfrontacji z rzeczywistym wymiarem życiowych problemów, programy te doprowadzą do wprowadzenia czarnego scenariusza czyli centralnego sterowania życiem.


Sektor Dobroczynności

Pozostawiając na boku obawy o konsekwencje unijnych programów, za kluczowe dla poczucia satysfakcji z wydłużającego się okresu życia osób kończących swoją instytucjonalną aktywność zawodową, uznałem możliwość utrzymania przez nie aktywności społecznej. Tak ujawniający się obszar społecznie użytecznej pracy dobroczynnej dla rozwoju bogactwa narodowego w cyfrowo poszerzonej kulturze poznania nazwałem Sektorem Dobroczynności.

W sektorze obejmującym nie tylko prace trzeciego pokolenia, czyli w konkretnym zakresie najczęściej prace dziadków ale i prace rodziców, powodowanych tym samym organicznym poczuciem solidarności międzypokoleniowej. Faktycznie najważniejszym i najstarszym z obszarów gospodarowania człowieka, lekceważonym przez ekonomię skupiną przez wieki na mechanizmach rynkowej samoregulacji.

Zachowując potrzebę pracy jako kluczową wartość dla społecznego uczestnictwa człowieka, w prowadzonych rozważaniach o nowych instytucjach infrastruktury Sektora Dobroczynności stosuję wewnątrz tej kategorii rozróżnienie na pracę komercyjną i pracę dobroczynną. Szacując że skoro przemiany demograficzne doprowadzą w ciągu 20 lat do około 33 % udziału emerytów w społeczeństwie, winniśmy przewidywać subsydiarne wsparcie dla pracy dobroczynnej wykonywanej w tych instytucjach w skali ok 15 % ogółu obecnie zatrudnionych [3].

Taki szacunek około dwóch i pół miliona Polaków mogących za kilkanaście lat podejmować różnego rodzaju prace na rzecz wspólnego dobra przyjmowałem do projektowania nowych zadań, zawodów i polityk Sektora Dobroczynności. W tym szacunku nie uwzględniałem jednak skutków przemian rynku pracy komercyjnej, wynikających z cyfrowej rewolucji w globalnej gospodarce.


Prawdziwa rewolucja

Tymczasem przedstawiony problem przemian demograficzny to jedynie wierzchołek góry lodowej skutków procesu cyfrowych zmian, z którymi przyjdzie się zmierzyć naszej cywilizacji. Bo trzeba przewidywać, że rewolucja sztucznej inteligencji [4] będzie miała skutki znacznie poważniejszych od skutków poprzednich rewolucji przemysłowych, bowiem tym razem cyfrowe przemiany nie tylko zlikwidują miejsca pracy ale i zlikwidują warunki dla rynkowej rywalizacji podmiotów gospodarczych, które we wcześniejszych rewolucjach tworzyły warunki dla powstawania nowych miejsc pracy i zawodów.

Mechanizm multiplikacji sukcesu konkretnej innowacji sztucznej inteligencji dzięki wykorzystywaniu pozyskiwanych danych przez algorytmy głębokiego uczenia [5] do doskonalenia tych innowacji wprowadza do gospodarki paradygmat zwycięzca bierze wszystko. Pożegnanie z paradygmatem niewidzialna ręka rynku, wprowadzać będzie i gigantyczne dysproporcje majątkowe i globalne załamanie rynków pracy.

Przesłanki i konsekwencje cyfrowych zmian wyjaśnia w wydanej w 2018 roku książce [6] jeden z uczestników przemian technologicznych powstających w Dolinie Krzemowej, działający obecnie w Chinach ekspert i inwestor Kai-Fu Lee [7]. Przedstawia on nie tylko różnice pomiędzy wcześniejszymi rewolucjami przemysłowymi a tą zachodzącą na naszych oczach, ale również przedstawia różnice potencjałów rozwoju w dwóch rywalizujących obszarach przemian USA i Chin.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie