Chcę pochwalić się radosną informacją. Wczoraj powitaliśmy na świecie małego księcia. To mój pierwszy wnuk, więc duma mnie rozpiera. Mały zrobił nam niespodziankę i urodził się przed czasem, tak znienacka. Mały smyk.
Ważne, że zdrowy, silny i kochany. Daję sobie pierwszeństwo w rozpieszczaniu. Cieszę się bardzo. To tyle, tak na gorąco.
Jak na małego księcia przystało, wyszykowałam mu odpowiedni ubiór, czapeczka z koroną i paputki, ale na tym nie koniec.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)