Informacja, jaką dziś znalazłam, zelektryzowała mnie do tego stopnia, że zdecydowałam się przerwać moje milczenie na blogu (to żadna manifestacja, a jedynie konsekwencja natłoku obowiązków).
"Komisja Dydaktyczna Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich proponuje, aby zmienić zasady zdawania matur. Zmiany dotyczyłyby tylko egzaminów z przedmiotów do wyboru, których lista zostałaby ograniczona do 12."
Wśród przedmiotów, które proponuje się do usunięcia, oczywiście znalazła się filozofia. Piszę "oczywiście", ponieważ to kolejna sytuacja, w której filozofię traktuje się jak niepotrzebny dodatek i nie rozumie się jej rzeczywistego znaczenia. W szkolnictwie polskim (zwłaszcza wyższym) w dalszym ciągu pokutuje przekonanie, że nauka polega tylko na "zakuciu" odpowiednich partii materiału, a rozwijanie w młodych ludziach mądrości to nikomu niepotrzebna fanaberia. Cóż, narodem głupim łatwiej się rządzi.
Niedawno miałam przyjemność uczestniczyć w I Ogólnopolskej Konferencji Towarzystwa Nauczycieli Szkół Polskich, na której podkreślano znaczenie rozwoju intelektualnego młodzieży i ubolewano nad ministerialnymi zakusami na polską szkołę. Lekceważenie filozofii (i nie chodzi tu rzecz jasna o kurs historii filozofii) jako bardzo istotnego narzędzia wspierającego rozwój przeczy wszystkim tezom, które na wspomnianej konferencji zostały sformułowane.
Spotkałam niedawno mojego byłego ucznia, obecnie studenta jednej z angielskich uczelni, na którą został przyjęty dzięki maturze z filozofii (100% wynik uzyskał, będąc finalistą Olimpiady Filozoficznej). Okazuje się, że jest na swoim uniwersytecie jedynym studentem z Polski, który nie zdawał matury międzynarodowej. Równie wysokie noty na zwykłej maturze z innych przedmiotów (uznawanych przez polskie uczelnie) nie zapewniłyby mu miejsca na liście przyjętych.
Uczelnie europejskie bardzo wysoko punktują maturę z filozofii, może więc wyrzucenie tego przedmiotu z listy maturalnej jest sposobem rektorów polskich uczelni na ograniczenie młodzieży możliwości studiowania na obcych uczelniach?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)