Ja, biały człowiek przyjeżdżając do kraju arabskiego/islamskiego muszę podporządkować się regułom tam panującym a dodatkowo lepiej abym uważał na własne życie. Oglądając program w TV RELIGIA (przepraszam, ale nie pamiętam tytułu) w którym odbywał się spór pomiędzy chrześcijaninem a islamistą, dowiedziałem sie, że jeśli przyjade do kraju arabskiego mogę zostać zabity.
Arab przyjeżdzający do Europy jest traktowany zupełnie inaczej. Nie asymiluje się z europejczykami. Tworzone są dzielnice arabskie, do których lepiej nie wchodzić. Próbują oni nałożyć nam ich racje i przyzwyczajenia. Jeśli radykalny wyznawca islamu zabija obywatela kraju europejskiego - nie jest on traktowany jak terrorysta, a środowiska islamskie nie są krytykowane ale jeszcze bardziej chronione przez media.
Gdzie ja żyje?
Z czego to wynika?
Jak można doprowadzić do upadku naszej kultury?
POLITYCZNA POPRAWNOŚĆ i SŁABOŚC UE.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)