Na nic ostrzeżenia. Jak pokazuje proces Briana Stokera, pracownika CityBank oskarżonego o nadużycia i oszukiwanie klientów, proceder opisany przez Michaela Lewisa w „Pokerze oszustów” oraz w „Wielki szort. Mechanizm Machiny Zagłady” trwa nadal w najlepsze. „Wielki szort” w tłumaczeniu tego tytułu jest co prawda jednym wielkim nieporozumieniem. Tytuł powinien brzmieć: „Wielkie zwarcie” od zwarcia elektrycznego będącego częstą przyczyna pożarów domów. Bo te wielkie zwarcie w 2008 roku wszem i wobec ujawniło mechanizm Maszyny Zagłady w kierunku którego zmierzamy jako społeczeństwa w sposób wydaje się nieunikniony. Michael Lewis jednak w swoich książkach pokazuje, że kryzys finansowy wybuchający w roku 2008 nie był czymś przypadkowym. Ten kryzys ma swoje głębokie źródło od wielu, wielu lat wcześniej i dający się ująć w prostych żołnierskich słowach, w jednym prostym zdaniu: „sprzedawać, kurwa, sprzedawać”. Można sprzedać dom za kilkaset tysięcy dolców zbieraczowi truskawek, który zarabia kilka tysięcy dolarów za rok na kredyt, o którym wszyscy mają przekonanie, że jest super bezpieczny. I przekonanie to utrzymują renomowane agencje ratingowe. Chociaż już na pierwszy rzut oka wydaje się to matematycznie niemożliwe. Na chłopski rozum to się nie trzyma kupy. Ale magicy od sprzedaży podtrzymują ten mit. Można oczywiście sprzedać ten dom i dostać za to sowitą prowizję, ba, nawet zostać sprzedawcą Roku!
A co zrobić z tymi, którzy są wieszczami nadciągającego tsunami? Proste, wystarczy ich okrzyknąć oszołomami. A oszołomów nikt nie chce słuchać. Oszołomy niosą złe wieści, są na pewno niezrównoważeni psychicznie. Nie lubimy tego. I chociaż oszołomy potrafią to pokazać w niezbity sposób w analizie finansowej, że katastrofa jest nieunikniona jeżeli nie dokona się ozdrowieńczych cięć to pozostaje tylko pochrząkiwanie słuchacza i odpowiedź: „zadzwonimy do pana w innym terminie”.
Po przeczytaniu tej ksiązki o Machinie Zagłady nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że Machina Zagłady nie dotyczy tylko rynków finansowych ale ogarnia również inne obszaru naszej aktywności. No i oczywiście nie jest tylko specyficzna dla Stanów Zjednoczonych. Ona jest wszędzie, również u nas. Uświadomiłem sobie, dlaczego mimo tych wszystkich ostrzeżeń o nadciągającej katastrofie nic lub prawie nic się nie zmienia. Otóż zasadniczym jej fundamentem jest niezwykle trwały związek mający charakter sadystyczno-masochistyczny. Związek wręcz nierozerwalny. To związek oszustów i durniów.



Komentarze
Pokaż komentarze