Dziś odbyła się PiSowska konferencja z okazji 30. rocznicy powstania Wolnych Związków Zawodowych.
Poza działaczami PiSu w konferencji wzięła udział Anna Walentynowicz. Na spotkaniu można też było spotkać różne polityczne „dinozaury” w rodzaju Jana Olszewskiego i Antka Macierewicza. Szkoda, że dla towarzystwa jeszcze Ojca Rydzyka nie zaprosili, bo to w końcu też człowiek niezwykle zasłużony dla obalenia komuny. Po dziś ją podobno obala.
Z okazji 30 lat istnienia Wolnych Związków Zawodowych ich działacze przyjęli okolicznościową rezolucję. Wyrazili w niej przekonanie, że tylko pozostając wierni ideałom antykomunistycznego ruchu oporu, Wolnych Związków Zawodowych i Sierpnia 80 roku można zrealizować program marzeń najpełniej zawarty w haśle Polski Solidarnej - IV Rzeczpospolitej.
Po awanturze na uroczystościach w Gdańsku, w których pominięto Wałęsę i wybuczano Borusewicza mamy jak widać kolejną odsłonę walki PiSu o swoją wizję przeszłości.
Cel takich działań wydaje się już jasny. Chodzi o zdyskredytowanie takich ludzi gdańskiej Solidarności jak Wałęsa, Borusewicz, Lis, Borowczak zaś wypromowanie osób w rodzaju Gwiazdy, Walentynowicz, Wyszkowskiego. Co da taka zmiana? Osoby te jednoznacznie wskazują na PiS jako spadkobiercę Sierpnia i Solidarności, przekreślając jednocześnie prawa innych do jakichkolwiek związków z dorobkiem Sierpnia i Solidarności. Skoro Kaczyńscy nie mają kombatanckiej przeszłości, a co gorsza są „splamieni” Magdalenką i Okrągłym Stołem (to się wytnie Panie Prezesie!) to przynajmniej niektórzy z tych co taką przeszłość mają, wskażą na nich jako na „zdrową część klasy politycznej”, jako źródło „patriotyzmu i niezłomności” oraz rzecz jasna „samo dobro” (jedyne jakie mamy).
Czy jest to nierzetelne kłamstwo? Oj tam, od razu kłamstwo… Co najwyżej kreatywne kształtowanie historii (nie mylić z kreatywną księgowością - o podobne sprawy chodzi ale to nie to samo). PiSowi to w każdym razie nie przeszkadza. Może tak należy rozumieć tzw. „politykę historyczną” PiSu. Jako takie kształtowanie polskiej historii, jak to jest PiSowi politycznie wygodne.
A mnie wybiórcze traktowanie historii dla potrzeb politycznych kojarzy się tylko z FAŁSZOWANIEM HISTORII. Ale pewnie jak zwykle źle mi się kojarzy.
Komentarze
Pokaż komentarze (27)