Mariusz Wiącek Mariusz Wiącek
57
BLOG

Powtórka z Rozpudy

Mariusz Wiącek Mariusz Wiącek Rozmaitości Obserwuj notkę 3

 

             Gazeta Wyborcza zaczyna skromną przygrywkę mającą zdezawuować budowę kanału Zalew (Wiślany) Zatoka Gdańska. Po co miały być budowany? Elbląg miasto morskie jest odcięte od Bałtyku. Rosjanie zamknęli dla Polaków Cieśninę Pilawską i odcięli tym sposobem zalew od morza. To co nie może załatwić polska dyplomacja bez problemu załatwią koparki – przekopując Mierzeję Wiślaną
            Po co ten kanał? Po pierwsze aby udostępnić ten region dla jachtingu. Mazury duszą się już od nadmiaru żeglarzy – pływa tam kilkadziesiąt tysięcy jednostek żaglowych.
Tak pisała o tym Rzeczpospolita maju 2008:
Zalew zamiera. Trzy razy większy od największego polskiego jeziora Śniardwy, ale rocznie pływa tu może kilkadziesiąt jachtów turystycznych. Miejscowości nad Wielkimi Jeziorami kwitną, a nad Zalewem – wegetują. Trzeci rok Rosjanie nie puszczają barek handlowych i statków wycieczkowych przez jedyne wejście na Zalew – Cieśninę Pilawską. 60 lat temu rybacy łowili tu 1150 ton ryb rocznie, ostatnio 250 – 290 ton. Z połowów żyje dziś raptem 70 rodzin nad całym Zalewem. Tolkmicko, niegdyś rybackie miasteczko z własnym portem i przetwórnią, pustoszeje, młodzi uciekają, pozostały trzy rodziny rybaków…. Gminy nadzalewowe – Braniewo, Frombork, Tolkmicko, Stegna, Sztutowo, Elbląg, które cztery lata temu powołały związek gmin – niecierpliwie czekają na przekop. – Kanał da miejsca pracy, pobudzi zainteresowanie inwestorów i turystów.
Cały tekst: :
Jak mogą wyglądać małe porty, gdy zwiększy się atrakcyjność turystyczna regionu;
 
port w Rodvig od strony wody
i od strony lądu
 
Dalej za Rzeczpospolitą:
Na Mierzei są piękne szerokie plaże, wysokie wydmy i dorodne lasy, ale nie widać, by gminy bogaciły się na turystach. W Stegnie, u wrót Mierzei, chodniki jak 20 lat temu są krzywe i wyboiste. W Sztutowie podobnie. Przy miejskiej plaży straszą ośrodki w socjalistycznym standardzie psich budek z dykty rozrzuconych wśród sosen.

Jedyna asfaltowa szosa prowadząca wzdłuż Mierzei jest wąska i ma wyszczerbione pobocza. W Kątach Rybackich straszy „Przystań statków”. To plac i małe nabrzeże wyłożone betonowymi krzywymi płytami używanymi do budowy dróg w pegeerach. Pośrodku klomb wyschniętej ziemi porośniętej chwastami. Nowa jest tu tylko mosiężna „Ławeczka rybaka” ze stylizowaną figurą babiny w chuście.

 
 
Gazeta Wyborcza problem widzi inaczej:
Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną jest niebezpieczna dla przyrody. Konieczne będą dodatkowe badania środowiska, konsultacje z Komisją Europejską i Rosją - wynika z raportu przygotowywanego dla Urzędu Morskiego w Gdyni.
 
Drugim aspektem sprawy jest zwiększenie atrakcyjności Elbląga jako pełnoprawnego portu morskiego. Ktoś może powiedzieć że to bez sensu bo w pobliżu jest Gdańsk, Gdynia.
Małe porty morskie nie są od tego, by konkurować z dużymi, lecz m. in. by dostarczać im ładunki do dalszego przeładunku na duże statki - zwiększając tym samym ich obroty i odciążając uciążliwy dla mieszkańców i środowiska transport kołowy na dojeździe do portu.
Ponadto Zarząd Portu Morskiego Elbląg prowadzi zaawansowane rozmowy ze środowiskiem biznesowym,oraz władzami Ukrainy i Białorusi, którzy chcą stworzyć w Elblągu swoje terminale przeładunkowe.
Kmu zależy na tym aby utrącić ten w dużym stopniu zaawansowany projekt? W cieśninach duńskich panuje duży ruch statków, jednak to nie przeszkadza w rozwoju turystyki. Czy ludzie przyjadą na tereny skażone ekologicznie.
Moim skromnym zdaniem ktoś chce wykorzystując organizacje ekologiczne utrącić ten projekt, tak aby ten region nie rozwijał się ekonomicznie. Wojna o kontrolę szlaków komunikacyjnych ma długą historię, a do niej zaliczam walkę o zakaz budowy obwodnicy Augustowa i groźne pomruki (na razie) w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości