MariuszBy MariuszBy
16
BLOG

Warszawiak ma problem

MariuszBy MariuszBy Polityka Obserwuj notkę 0

Cała Warszawa go ma. I nie tylko. Problem z psimi odchodami na trawnikach i chodnikach to problem ogólnopolski. W Warszawie jest to jednak problem szczególny. Nie ze względu na psy. Ze względu na warszawiaków.

Kilka(-naście) miesięcy temu w jednej z dzielnic stolicy mieszkańcy zorganizowali skarżyli się, że nie mogą sprzątać po swoich czworonogach, bo... miasto im to uniemożliwia. Więc miasto im ponoć umożliwiło. Na ulicach pojawiły się specjalne zestawy do sprzątania kup.

Teraz sprawa wróciła, jednak w wymiarze ogólnowarszawskim. "Teleekspres" poinformował o tym, że, mieszkańcy nie są w stanie sprzątać odchodów (argumentacja: "Chciałbym, ale nie mam jak"), więc miasto postanowiło im to umożliwić. O ile się nie przesłyszałem, to ufundowało darmowe (!) torebki i rękawiczki do sprzątania. Jednym słowem, płacić będą wszyscy, także ci, którzy psów nie mają. A bezwolni z Warszawy nie byli w stanie sami wymyślić sposobu na posprzątanie.

Postanowiłem warszawiakom pomóc. Sam mam psa, a moje wredne miasto to nie stolica kraju, więc nie chce mi pomóc. Myślałem, myślałem i wymyśliłem.

Wystarczy by warszawiak, gdy wraca z zakupów, nie wyrzucał zabranych ze sklepów reklamówek. Niech je schowa (np. w kuchni w szufladzie) i idąc z psem na spacer zabiera dwie lub trzy ze sobą. Gdy pies zrobi kupę warszawiak powinien wsadzić dłoń do zabranej ze sobą reklamówki, pochylić się i zebrać psią kupę przez tą reklamówkę. Następnie wystarczy wywinąć torbę na drugą stronę, zawinąć ją i wrzuć do najbliższego kubła na śmieci.

W moim mieście metoda ta się sprawdza i nikt, kto sobie tego nie życzy, nie musi płacić za to, że mam psa. 

MariuszBy
O mnie MariuszBy

Wieśniak, bo ze wsi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka