Recenzja płyty Sinéad O'Connor: „Theology". Premiera polska 25.06.07.
I wanna make
Something beautiful
For U and from U
To show U
To show U
I adore U
Oh U
Takimi słowami rozpoczyna się najnowsza płyta Sinéad O'Connor i jest ona właśnie tym, czym ma być - czymś pięknym.
„Theology" to muzyka, która kołysze. Nie jest to jednak reggae, choć O'Connor jest głęboko zakorzeniona w kulturze rasta. Płyta jest podzielona na dwie części, w pierwszej Sinéad towarzyszy gitara klasyczna, w drugiej jest współczesne tło, łączące rock z rnb czy elementami gospel. W jednej i drugiej wersji są to „współczesne psalmy" - modlitwy do Boga, o którym Sinéad śpiewa: „wydajesz się być zakładnikiem reguł stworzonych przez religię, ale nie przez Ciebie" („Out of the Depths"). Głos i teksty Sinéad O'Connor, moim zdaniem, potrafią skłonić do modlitwy nawet tych „najmniej religijnych spośród nas". Ta muzyka jakby porusza te najdelikatniejsze pokłady w człowieku i skłania do zastanowienia się nad różnymi bolesnymi sprawami tego świata. Słyszymy na przykład w „We People Who Are Darker Than Blue":
We people who are darker than blue
We've got no time for segregating
I'm talking about brown and yellow too
I a white girl can't U tell
I'm just the surface of our dark deep well
If your mind could really see
You'd know your colour's same as me
Co najważniejsze przesłanie to płynie bez żadnej pretensjonalności czy ideologizacji. Jest bowiem przesiąknięte autentycznym wzruszeniem, miłością. W towarzystwie biblijnych cytatów, psalmicznych wezwań do Boga z głębokości to, co wokalistka mówi do nas tu i teraz, nabiera znaczenia szalenie uniwersalnego. Nasze własne problemy z modlitwą, religią, Bogiem, stają się czymś normalnym, czymś wpisanym w szerszy plan. Razem zastanawiamy się:
Why when I ask it for sweetness
It brings only bitterness
(...)
And sadness will come to those who call evil good
And good evil
Who present darkness as light and light as darkness
Who present sweetness only the things
which are
bitterness
Słuchając obu wersji albumu doznajemy wspaniałego przeżycia - pewnej namiastki obecności Boga na ziemi - co więcej nie pozostawia nas ono obojętnym. Przesłaniem tej płyty jest bowiem stare powiedzenie: „If God lived on earth poeple would break his windows" - ta płyta robi wiele by tak nie było.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)