Jan Herman Jan Herman
360
BLOG

Polityka rozumna a Rosja

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 6

„Na tapecie” jest wizyta w Polsce Dmitrija Miedwiediewa, zatrudnionego w charakterze głowy Federacji Rosyjskiej, będącego faktycznie w drużynie „leningradców” meblujących od 20 lat Rosję po swojemu, według gustów „piterskich”. 

Pisałem o tym oględnie w notkach Nasze Ego narodowe (patrz: tutaj) oraz w D’ed Moroz (patrz: tutaj). 

Gdybym był ze strony polskiej oddelegowany do przygotowania tej wizyty, to dziś po południu, po niezbędnych łaskotkach po naszych narodowych kompleksach, zorganizowałbym naradę w którejś z licznych okrągłych sal w dyspozycji polskiego taliba (RS) będących. A może w Pałacu namiestnikowskim? Za okrągłą ławą zasiedliby szanowni goście z Prezydentem RF pośrodku, a po drugiej usiadłby nasz nieoceniony Bronisław ze swoimi, do tego kilku dyrektorów departamentów w ministerstwach spraw zagranicznych, gospodarki, handlu i podobnych: jeden z tych dyrektorów byłby Węgrem, inny Słowakiem, kolejny Czechem, Rumunem, Bułgarem, Serbem, Litwinem, Estończykiem. 

Nasze wspólne, środkowo-europejskie sprawy, po zagajeniu przez Prezydenta RP i błogosławieństwie Prezydenta RF, referowałby polski przedstawiciel w Grupie Wyczehradzkiej (Narodowy Koordynator Grupy). 

Rosja dokonuje strategicznych przewartościowań: odpuszcza sobie konkurowanie z Chinami o Azję Centralną (KRLD czy Mongolia już się jej wymknęły), powraca do swoich interesów z „bliską zagranicą” europejską. Jej celem dalekosiężnym jest rozmiękczenie NATO i Europy, zaś celem ekonomicznym jest jak najszersze przysposobienie – w miejsce dotychczasowego oswojenia – osiągnięć cywilizacji technicznej. Eksport kopalin, w tym gazu i ropy, zaczyna być traktowany jako element przetargowy, a nie tylko jako stosunkowo proste źródło dochodów. 

Bo: 

Wizyta Miedwiediewa w Polsce – to element taktyczny rosyjskiej strategii. 

To nie musi być tak, że interesy Rosji nam-Polsce śmiertelnie zagrażają. Tyle że w rozgrywce możemy albo występować jako „ten słabszy”, albo jako członek, może nawet lider międzynarodowego kolektywu państw środkowo-europejskich. Wtedy niech się Rosja rozwija jak chce, ale na partnerskich z nami zasadach, przy czym partnerstwo to nie musi opierać się na naszym bohaterstwie i podskakiewiczostwie, tylko na realnej sile ekonomiczno-politycznej, którą zdołamy zgrupować do negocjacji. 

No, nie wiem czemu, nikt mnie nie mianował do organizacji wizyty Prezydenta RF w Polsce. Ale myśl powyższą pozostawiam, może się przyda. 

A w najbliższym czasie jakieś sensowne, polityczne i kulturowe rozwinięcie pojęcia Homo Visegradicus warto rozważyć (patrz: tutaj).

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka