Jan Herman Jan Herman
226
BLOG

Pan, Wójt i Szary Parafianin - w rozmowie dnia

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Pan rozparty na swych włościach, Wójt nerwowo kręci wąsa, parafianin zgięty wpół. Ten korzysta że jest panem, tamten wiecznie coś roztrząsa, trzeci orze jako wół.
Nie, to nie będzie do rymu.
 
Zdarzyło się bowiem, że Wójt kraju nadwiślańskiego, w trosce o swój własny tyłek (i dostatnie życie), odebrał Panu część „należnego” mu haraczu i wstawił do swojego budżetu, żeby mu się posklejało. Wójt tym samym ostatecznie zaparł się dzikiego liberalizmu, ale przecież nie przeszedł na lewą stronę Mocy, więc teraz już nic nie wiadomo.
 
Parafianin za to nie wie, czy to, że oni sobie wyrywają jego krwawicę, oznacza wojnę między nimi, czy tylko tak przed nim odgrywają przedstawienie, jak zwykle.
Przedstawienie pod tytułem OFE.
 
Parafianin pyta: za co Cię, Wójcie, tak nie lubi Dogmatyk-Szokista?
Pan się wtrąca: wiadomo, naruszył dogmat, zabrał mi i dał sobie!
Wójt szeptem: bo się wszystko posypało!
Parafianin: i nie przestaje się sypać!
Pan: Wójcie, ty mnie do grobu wpędzisz, tu jest wielki bardak!
Parafianin: i bieda moja rośnie, choć wam nie przybywa!
Wójt: nie gadaj tyle, jak nie rozumiesz!
Pan: właśnie, nie gadaj!
Parafianin: uważaj Wójcie, bo cię nie wybiorę!
Pan i Wójt zgodnie: ha, ha, ha!
Parafianin: uważaj, Panie, bo wybiorę innego pana!
Pan i Wójt zgodnie: ha, ha, ha!
Parafianin: jak się wam zupełnie sypnie, to inaczej się zaśmiejecie!
Pan i Wójt zgodnie: ha, ha, ha!
Dogmatyk-Szokista wynurza się z cienia: co to za śmichy-chichy?
Wszyscy milczą, każdy z innego powodu.
Dogmatyk-Szokista: kto tu teraz rządzi, jest interes do zrobienia!?
Wszyscy Trzej zgodnie: ja rządzę!
Dogmatyk-Szokista (pomyślał): tak im się tylko zdaje…
Głośno zaś: mam gotową terapię, by zegar odpoczął!
Pan odetchnął z ulgą. Wie, że na tym nie straci.
Wójt nadstawił ucha. Wie, że się teraz napracuje.
Parafianin: nie chcę już twoich eksperymentów!
Dogmatyk-Szokista: nie gadaj tyle, jak nie rozumiesz!
Pan: no, właśnie, nie gadaj!
Wójt, jak to echo: no, właśnie, nie gadaj!
Parafianin: ale przecież jestem Obywatelem!
Wszyscy zgodnie: ha, ha, ha!
Transmisja w najlepszym czasie antenowym trwa…
 
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka