Jan Herman Jan Herman
221
BLOG

Sęp i sępiarnia

Jan Herman Jan Herman Gospodarka Obserwuj notkę 3

Jest takie miejsce w Warszawie, gdzie kajzerka kosztuje 50 groszy. Ta sama kajzerka 40 metrów dalej kosztowała 35 groszy (piekarze w Warszawie sprzedają hurtem kajzerki za 15 groszy), ale ta pani, co działa owe 40 metrów dalej, zamknęła interes i poszła wypoczywać. No, to skoro nie ma konkurencji…

 

To miejsce z najdroższą chyba na świecie kajzerką ma powierzchnię może 6, może 8 m2. Zastawione jest szafkami i ladami. Sprzedawca ma dla siebie nie więcej jak ćwierć metra kwadratowego. Klienci z trudem, jak w tramwaju, omijają się dochodząc do kasy, a wszystkich naraz zmieści się tam z trudem najwyżej troje, chyba że będą to studenci pobliskiej politechniki, mający nadzwyczajną zdolność mieszczenia się w dużych ilościach wszędzie.

 

Można powiedzieć, że warunków pracy tam nie ma. Nie ma też warunków zakupu. Co na to inspekcja pracy, a przede wszystkim inspekcja sanitarna?

 

Nie współczuję ludziom, którzy tam pracują. Wszystko wskazuje na to, że są współwłaścicielami tego interesu. Wykorzystują swoje nieliczne metry kwadratowe, za to w ruchliwym punkcie, aby niemiłosiernie łupić klientów marżami wyższymi niż koszt nabycia towaru. Nie będę wymieniał cen innych towarów, żeby nie powodować apopleksji ludzi z małych ośrodków, gdzie takie ceny spowodowałyby po prostu bankructwo zdziercy.

 

I litościwie nie będę wymieniał adresu tego „punktu sprzedaży”.

 

Osoby tam pracujące nie podają towaru, nie jest to sklep tradycyjny, nie jest to też sklep samoobsługowy (tu są wymagane standardy). Jest to po prostu kranik z marżami, a wchodzący ktoś, kto potrzebuje, niech ma świadomość, że wszedł tam zostawić nadzwyczajną marżę, a nie zrobić zakupy.

 

A może się czepiam, bo to przecież zapracowani ludzie…?

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka