Blog
"Merde!" Cambronne, 1815
Marek Dąbrowski
Marek Dąbrowski "Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa."
76 obserwujących 64 notki 244599 odsłon
Marek Dąbrowski, 9 marca 2012 r.

Tupolew zarył kikutem w ziemię


Poniższe opracowanie jest rezultatem pracy blogera O.R.K.S.


Chciałbym niniejszym wyczerpać temat poprzedniej notki.
Zakres pomiarowy radiowysokościomierza RW-5M wg raportu KBWL wynosi 800m. Tak wygląda sposób zakodowania pomiarów wysokości na jednym bajcie:





Siedem kolejnych pomiarów na wykresie o wartości 6,2m w przedziale t= -2,5s do 0,5s - z racji rozdzielczości - to siedem pomiarów z przedziału: 6,25m do 9,375m.

Przedziały (-2,5s ; 0,5s) oraz ( 6,25m ; 9,375m ) - pozwalają nam wyznaczyć prostokąt, w którym musimy się zmieścić z siedmioma kolejnymi pomiarami RW. Dla naszej wygody - tymczasowo narysujemy ten prostokąt od zera ( 0m; 3,125m )

Ponieważ dość dobrze możemy odtworzyć przebieg przeciążenia pionowego (kolejne próbki co 0,125s):




- to możemy nieco regulować jedynie: prędkością "wejścia w prostokąt" w chwili t= -2.5s. Dobieramy ją w sposób dla nas najgorszy, czyli tak, by pułap w  chwili t=0,375s był możliwie największy. Ponadto, nie możemy zapominać o dystansie dzielącym środek ciężkości i antenę RW - gdyż ta ostatnia porusza się innym torem, z powodu dość zmiennego pochylenia (pitch). Omawiana odległość szacunkowo wynosi ok. 13,8m.

Teren na podejrzanym odcinku miał nachylenie 4%, czyli ok. 2,3st.:




Przy takim nachyleniu i prędkości samolotu 77m/s - poszukiwana prędkość "wejścia w prostokąt" plasuje się w dość wąskim przedziale między -2,01 a -1,87 m/s. Dzieje się tak dlatego, że na odcinku siedmiu pomiarów 6,2m (230m) - nie możemy wyjść anteną RW poza obszar ograniczony naszym "prostokątem":



Nas najbardziej interesuje odległość do gruntu, jaka musiała zaistnieć w chwili t= 0,375s. Jest to ok. 2,73m.

Wracamy z prostokątem do właściwego pułapu, czyli do zera dodajemy 2x 3,125m.

2,73 + 6,25 = 8,98m

Taki pomiar pojawiłby się na RW w chwili t=0,375s - gdyby założyć, że pomiar RW nie był obarczony znaczącym błędem. I tak zapewne było, ale dla "higieny" analizy - założymy również maksymalny błąd pomiaru RW-5M. W zakresie do 10m wynosi on 0,6m ( źródło )

W tym skrajnym przypadku - odległość anteny RW do gruntu nie mogła zatem przekroczyć:

8,98 + 0,6 = 9,58m

Uwzględniamy urwane skrzydło:




Uwzględniamy nachylenie terenu 4%:




Uwzględniamy parametry dla t=0,375s (pochylenie: ~17,5st, przechylenie: 32,6st)




Podnosimy samolot tak, aby dystans do zmierzenia dla RW-5M wynosił równe 9,58m.






I obserwujemy, czy ocalały kikut skrzydła zagłębi się w ziemię...






Okazuje się, że i owszem - nawet w tak skrajnym przypadku ocalały kikut zagłębi się w ziemię. A przy prędkości poziomej samolotu ok. 77m/s - to przesądzałoby dalszy rozwój wypadków.  Samolot zachowałby się dokładnie tak, jak bliźniaczy egzemplarz Tupolewa na znanej już animacji:





(tutaj tabele, które przydadzą się zapewne w dokumencie przygotowanym dla prokuratury: TABELA1, TABELA2 )



P.S.
Funkcyjni z MAK/ KBWL LP proszeni są o czytanie ze zrozumieniem i wypowiadanie się wyłącznie w temacie notki. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Przeto nie bójcie się ich: albowiem nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano" Mt 10,26

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Jeremiasz Paliwoda Możemy się tylko zastanawiać nad przyczyną rozjazdu RW i BW w TAWS38, a...
  • @Jeremiasz Paliwoda Śmieciowe zapisy Roll i Pitch są typowe dla awarii generatorów. Roll się...
  • @Jeremiasz Paliwoda Nie przesadzajmy z tą kobrą :-) Sam początek z obrotem. Baaardzo duży...

Tematy w dziale