Gdy caly swiat zachwyca sie Matka Teresa, ja, na sam dzwiek tej ksywki sprawdzam czy nie zginal mi portfel.
"Missionary position" to ksiazka sprzed kilku lat ale w moje rece wpadla dopiero teraz. Jej autor, Christopher Hitchens, zmarl niedawno i juz za zycia byl w gronie najwiekszych intelektualistow naszych czasow.
Ksiazka nie jest bynajmniej holdem dla Matki Teresy ale powaznym oskarzeniem i zrzuceniem z piedestalu. Okazalo sie bowiem, ze za pieniadze ofiarowane zgomadzeniu Teresy nie udzielono zadnej konkretnej pomocy dzieciom, z ktorej to pomocy sama zainteresowana slynela. Owszem, dzieci byly zabierane z ulic ale pieniadze nie szly na lekarstwa, srodki czystosci, wyksztalcenie, hospitalizacje itp... Za ofiarowane pieniadze otwierane byly zgromadzenia zakonne. Niezliczona liczba zgromadzen zakonnych w granicach i poza granizami Indii.
Matka Teresa nie ukrywala, ze jej zdaniem, nedza, choroby i ubostwo dzieci sa dla nich biletem do lepszego zycia w Niebie. Ich nedzny los jest wiec ich blogoslawienstwiem. Wszelka zmiana tego losu bylaby pozbawieniem dzieci nagrody w Niebie. Bez pytania zaiteresowanych o zgode robila z nich nedzarzy i ascetow bedac swiecie przekonana, ze wlasne wywalcza dla nich zycie wieczne.
Zarzut o branie pieniedzy od skorumpowanej rodziny Duvalier z Haiti to oddzielny rozdzial. Budowanie zgromadzen zakonnych za pieniadze z korupcji autokratycznych wladcow brzmi srednio w zyciorysie przyszlego swietego.
1,5 miliona dolarow od Charlesa Keatinga zamieszanego w skandal korupcyjny i oszustwa rowniez okazaly sie dobrym pomyslem na budowanie Krolestwa Bozego na ziemi. Zastepca prokuratora okregowego Los Angeles, Paul Turley, napisal list do Matki Teresy z prosba o zwrot pieniedzy. Nigdy nie doczekal sie odpowiedzi na list... ani pieniedzy...
Oto kandydatka do beatyfikacji.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)