Mefi100 Mefi100
191
BLOG

Pani Zosia

Mefi100 Mefi100 Rozmaitości Obserwuj notkę 0

     Pani Zosia jest starszą panią i przychodzi na zabiegi znajdujące się w sali obok mojej, gdzie mam rehabilitację. Czasami jej się zdarza przyjść nieco wcześniej. Więc siada na krześle przy drzwiach i rozmawiamy:

 - Jestem w tym domu już 30 lat i zamiast poprawy to nawet jakby mi się pogorszyło.

  Akurat mnie to nie zdziwiło. Bo już niestetyc tak jest,że wraz z upływem wieku kondycja człowieka się pogarsza. 

  I kontynuuje spokojnym głosem:

 -Mój mąż był niepełnosprawny od urodzenia. Porażenie mózgowe. Ależyliśmy zgodnie, bez kłótni. A mąż poza tym nigdy nie chorował. A jaką miał piękną śmierć! Wszyscy mu zazdrościli. Nic się nie męczył. Usnął wieczorem i już się nie obudził. A trochę wcześniej mi powiedział:

 - Jak ty sobie Zosiu dasz sama radę, beze mnie?

  I odszedł.

 - Mam piękną córkę. Ale niestety poszła po ojcu. Też jest niepełnosprawna. Od dziecka. Dzieli nas odległość kilkuset kilometrów. Dla mnie i dla córki nie do pokonania. Ostatni raz widzieliśmy się parę lat temu. I chyba już więcej się nie zobaczymy. No, bo jak? A tak bardzo ją kocham. Wie, Pan, jak byłam młodsza bardzo lubiłam tańczyć. Iśpiewać. Występowałam nawet w telewizji. Wie Pan?

  Pani Zosia poprawiła jakieś szpargały na wózku, z którym nigdy się nie rozstaje. Rupiecia, które mają znaczenie tylko dla niej. I podreptała dalej wlokąc, z sobą całe swojeżycie. Póki jeszcze są siły.

Mefi100
O mnie Mefi100

Świat ten jest już tak zbudowany: rządzą nim nie najmądrzejsi lecz najbardziej bezwzględni, Często też, zwyczajni głupcy. Niestety, nie jestem jeszcze wystarczająco stary żeby mi skleroza pozwoliła o tym zapomnieć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości