Mefi100 Mefi100
285
BLOG

Starsza Pani

Mefi100 Mefi100 Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 Śpieszyłem się na rehabilitację. Byłem już kilka minut spóźniony. Na korytarzu spotkałem pewną starszą panią. Stała na środku i tarasowała mi drogę. Na moją prośbę o ustąpienie odpowiedziała mi miłym uśmiechem i słowami:

- Niestety, pieniędzy nie mam.
- Nie chcę żadnych pieniędzy. Niech mnie Pani tylko przepuści!
- A gdzie Pan mieszka?
Chociaż nie miałem pojęcia do czego jest jej to potrzebne, odpowiedziałem Na swoje nieszczęście. Pani trzymała w jednej ręce filiżankę z kawą, a drugą popchała mój wózek. Z powrotem do pokoju. Trochę poprotestowałem, ale nic to nie dało. Tylko się Pani jeszcze szerzej uśmiechnęła.
W drodze powrotnej darłem się jak poparzony. Bo często ocierałem się o ściany i inne twarde przedmioty. Na początku się obawiałem o swoją chorą nogę. Potem zwątpiłem czy mi ocaleje chociażby jedna kończyna. Niepotrzebnie krzyczałem. Starsza Pani, z powodu wieku, raczej tego nie słyszała. Na szczęście dotarłem do swojego pokoju w jednym kawałku. Tylko nieco poobijany.
Starsza Pani postanowiła poprawić mi wózek. Aby było wygodniej. Postawiła swoją kawę na stole. I miała dzięki temu dwie wolne ręce. Ale szczerze powiedziawszy wolałbym aby mi nikt przy wózku nie grzebał. Bałem, że się rozpadnie. Bo pani kręciła różnymi śrubkami. Na chybił trafił. I ciągle powtarzała:"cholera, to nie ta!" Potem długo się przyglądała swojej filiżance. I powiedziała:
- Wie Pan, ja mam taką samą.
Starsza Pani gdy przestała przyglądać się filiżance, zaczęła mi:
- Jest Pan podobny do mojego wnuka. Jak dwie krople wody... chyba. Bo go już kilka lat nie widziałam.
I dodała:
- Do wnuka, a nie do syna. Bo syn to już stary pierdziel.
Starsza Pani wyszła, a ja na się zamknąłem w pokoju na klucz. I pomyślałem, że w czasie wojny wietnamskiej były większe szanse przeżycia. Na rehabilitację już w tym dniu nie poszedłem... nie pojechałem.

 
Mefi100
O mnie Mefi100

Świat ten jest już tak zbudowany: rządzą nim nie najmądrzejsi lecz najbardziej bezwzględni, Często też, zwyczajni głupcy. Niestety, nie jestem jeszcze wystarczająco stary żeby mi skleroza pozwoliła o tym zapomnieć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości