Zdjęcie jest dosyć stare. Czarno-białe. Przedstawia kilka dziewczyn pływających w jakimś jeziorze. Na oko mają po 15-16 lat. Radość aż z nich bije. Nie dziwię się. W końcu znajdują się u progu życia. A te potrafi kusić swoimi urokami.
Czasami widuję jedną z tych dziewczyn ze zdjęcia. Może i ostatnią z żyjących. Bo od tamtego zdarzenia minęło sporo lat. Zawsze się z nią witam. W każdym bądź razie staram się. Ale jej oczy nie są już wesołe. Są puste. Opiekunki są dla niej miłe. Głaszczą po twarzy, przytulają, dają jej drobne prezenty. Wczoraj dostała cukierka. Prawdziwy skarb.
Dzisiaj byłem świadkiem tragedii. Tego cukierka gdzieś zgubiła. Stała więc przytulona do opiekunki i cicho płakała. Jak dziecko. Może to i dobrze, że wielu rzeczy już nie pamięta. Chociażby tego zdjęcia.


Komentarze
Pokaż komentarze