Oglądałem program dokumentalny o USA. Chory meżczyzna miał atak konwulsji. Trząsł się strasznie. Wystraszona żona wyprowadziła go na chodnik obok domu. Blisko ulicy. Sama zadzwoniła na pogotowie. Żeby szybko po tego jej męża przyjechali i jakoś mu pomogli.
Żona czekała przy trzęsącym się mężu na karetkę pogotowia. Lecz szybsza była tamtejsza policja. Podjeżdża radiowóz i wyskakuje z niego paru uzbrojonych gliniarzy. Szybko obezwładnili chorego i mówią do niego spokojnie, żeby się tak nerwowo nie zachowywał. A ten jakby był głuchy. Aż musieli go zabić.
Przed tamtejszym sądem trwa postępowanie w tej sprawie. I myślę, że ze względu na swoją złożoność potrwa dłuuugo. Chociaż jest film dokumentujący te drobne nieporozumienie. Ale i bez tego widać, że stróże prawa postąpili prawidłowo,.
O samej ofiarze mało wspomnę. Bo o nieboszczyku nie wypada mówić źle. Zamiast tak stać i się trząść, mógł się położyć. I udawać, na przykład, że oblazły go pchły. Zapewne potraktowano bo go jak diotę, ale by przeżył.
Tak sobie myślę, że chyba na świecie musi być tylko jedna szkoła kształcąca takich ludzi. Bo postępują podobnie. I stopień bezkarności jest podobny. I nigdy nie popełniają błędów. Kto twierdzi inaczej to albo jest głupi, albo głupi.
198
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze