28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  78   0

Treść polskiej polityki - wariant motywacyjny. Część IV (IPG)

AiG, Lehman, mnóstwo fatalnych wydarzeń w Polsce. Sprawa Gruzji, kłopot z bezpieczeństwem energetycznym. Spadek produkcji, za duże podatki, mizerna wolność gospodarcza. Nie istnieją żadne usprawiedliwienia[1]. Nawet w takiej sprawie jak kariera profesora Wolszczana.

 

Złe zarządzanie zawsze jest przyczyną.


Zawsze, cokolwiek się nie zdarzy. Tak mawiał Per Erik, znakomity fachowiec, właściciel firmy audytorskiej w Sztokholmie. Jego kilkudziesięcioletnie doświadczenie dobitnie uzasadniało to przekonanie. Analiza wielkich i małych niepowodzeń, katastrofalnych upadków firm i organizacji zawsze prowadzi do wniosku, że żadne niesprzyjające warunki, żadne złe koniunktury, nagłe spadki cen nieruchomości, umacnianie się złotówki, żadne klęski ani „warunki obiektywne”, nawet zdarzenia losowe niczego nie tłumaczą. Wszystko co paskudne, zawsze jest skutkiem złego zarządzania[2].

 

Per Erik mawiał, że zarządzanie polega na wykorzystywaniu wszelkich sprzyjających okoliczności, ale także na radzeniu sobie ze wszelkimi możliwymi i niemożliwymi przeciwnościami i siłami wyższym. Taki jest sens zarządzania. To jest gra. Są nędzni gracze, są gracze znakomici. I tyle.
Nawet zakomity gracz może przegrać rozgrywkę, mając blotki w rękach.

Ale tylko dobry gracz może wygrać, grając blotkami.

 

A powoływanie się na jakieś siły wyższe?
To tylko nieudolne wykręty.
Każda dobrze zrobiona umowa musi zawierać paragraf poświęcony „Force Majeure”, dokładnie określający sposób postępowania w sytuacji, gdy zdarzy się nieprzewidywalne. Nawet wojna daje się przewidzieć. Gdy firma sobie nie radzi, zarząd wylatuje z pracy. Kropka.

 

Dokładnie to samo rozumowanie odnosi się do rządzenia krajem, państwem albo organizacją międzynarodową[3].

Nic nie usprawiedliwia żadnej polskiej klęski, to są tylko skutki złego urządzenia Rzeczpospolitej. A to jest w naszej mocy. Żadne inne okoliczności, wszystko zależy tylko od jakości zarządzania, czyli rządzenia. Dobry gracz gra takimi kartami, jakie ma, czy są to blotki, czy asów pięć. Opowiadania bzdur o słabości Polski, o zależności od sąsiadujących prawdziwych i hochsztaplerskich mocarstw, o paskudnych cechach narodowych, o polskiej megalomanii - to są tylko nieprzyzwoite wykręty. Dobry gracz gra takimi kartami, jakie ma w ręce.
To jest w naszej mocy, dlatego wariant motywacyjny ma sens.

 

Jest tu miejsce na ważne spostrzeżenie.
Napisałem wyżej o urządzeniu Rzeczpospolitej. Bo złe rządy pochodzą od złego ułożenia spraw ustrojowych. Dobrze urządzona Rzeczpospolita nie pozwoliłaby sobie na zatrudnianie niekompetentnych durni jako swoich zarządzających.


Rządy ciemniaków są więc skutkiem złego urządzenia Rzeczpospolitej. Złe urządzenie Rzeczpospolitej jest skutkiem rządów ciemniaków, jest ich dziełem. Tak wygląda i działa ta pętla.

Jeśli czytam, że poziom wolności gospodarczej w Polsce jest taki jak w Ugandzie[2], to mnie cholera bierze. To jest przykład złego urządzenia. To właśnie z tego wynika złe rządzenie, to zjawisko jest jednak tylko pośrednią przyczyną fatalnych decyzji, głupich wyroków, nieludzkiej i niesprawiedliwej sprawiedliwości. Gdy uruchomienie podmiejskiej kolejki ze Świnoujścia do sąsiedniego Ahlbeck zajmuje z niedorzecznych powodów ponad pół roku – to te „niedorzeczne powody” są przykładem złego urządzenia.Ale na początku zawsze jest człowiek. To człowiek stosuje przepisy. Nawet wtedy, gdy przepisy są fatalne, możliwe są sprawne i dobre rządy, a najlepsze przepisy mogą doprowadzić do fatalnych skutków, gdy stosowane są przez niekompetentnego durnia.

Taki Palikot – wiedział, że fatalny ustrój prawny marnuje ludzką energię, opóźnia, przeszkadza i rujnuje. Taką wiedzę ma prawie każdy, choć trochę rozgarnięty przedszkolak. Ale Palikot, jako człowiek do zarządzania projektem naprawy tej części systemu ustrojowego Rzeczpospolitej, okazał się być niekompetentnym durniem. Ograniczył swoje działanie do prymitywnie oznaczonych haseł. Nie postawił sobie żadnego prawdziwego celu, nie określił żadnej strategii, nie miał żadnej polityki koniecznej do sprawnego osiągania lipnie postawionego zadania. Czasem tak bywa w ustawionym pokerze, że oszust zasiada do gry z kiepskim graczem pod ręką, aby ten odwracał uwagę. Taki Palikot nawet nie musi wiedzieć o swoim zadaniu. Każdy dureń świetnie się nadaje się do roli durnia. Wystarczy, że pozostanie sobą.

Sumując, fatalne urządzenie ustrojowe tworzy pętlę złego sprzężenia zwrotnego, które powoduje wybieranie ciemniaków do rządzenia krajem, a ciemniaki są naturalnymi kiepskimi zarządzającymi i z oczywistych powodów trzymają się złych rozwiązań ustrojowych, jak pijany płotu. To ich jedyna szansa. To jest powód i przyczyna wypowiedzi Aleksandra Kwaśniewskiego o tym, że będzie bronił Konstytucji, jak niepodległości. 

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale