0 obserwujących
11 notek
1691 odsłon
60 odsłon

Próba bloga

Wykop Skomentuj1

    Do tej pory, kiedyś udzielałem się trochę na forach. Ponieważ jednak niekiedy robiłem dość długie wpisy, otrzymywałem sygnały, że bywam męczący. Generalnie lubiłem swoje wpisy i niektóre, chociaż raczej nawet większość czytałem, a niektóre bywało, że i po kilkakroć. Szczególnie wtedy, kiedy miałem wenę i pisałem szybko, co się też zdarzało.Wtedy czytałem i poznawałem lepiej siebie. Kiedy już dochodziłem do wniosku, że właściwie to odpisuję dla siebie, to na jakiś czas robiłem sobie przerwę w pisaniu. Z kolei, kiedy zaczynałem odczuwać jakąś pustkę wynikającą z biernego uczestniczenia w internecie. Lub ilość tworzących się we mnie myśli przekraczała ilość przeglądanych treści to znowu szukałem miejsca do napisania. Ale... tak nie potrafiłem się nigdy zdecydować czy to lepiej wypowiadać się w konwencji forum, czy pisać bloga. Oceniałem swoje wpisy jako trochę przydługie na forum, lecz przykrótkie do bloga.

    Ten dylemat rozstrzygnął po prostu czas i inne poboczne okoliczności. Mimo, że miałem pełną świadomość o pisaniu przydługich postów, to jednak z kolei nie udało mi się przyzwyczaić do odbierania i czytania postów krótkich i lakonicznych, którymi się irytowałem. Niekiedy nawet mocno, kiedy zdawałem sobie sprawę, że piszący właściwie nie wie lub nie ma zdania, tylko wydał z siebie taki pisemny "bulgot", że niby jest w temacie. Lub jeszcze gorzej, że jest ponad to. Do tego doszły emocje wynikające z tempa, rozległości i liczby uczestników toczącej się dyskusji, lub jej pozorowania. Czyli moje emocje zaczęły się przenosić z przedmiotu sprawy na formę rozmowy o niej. Jeszcze kwestia tego, że w pewnym sensie forum wpływa na aktywność i zaangażowanie uczestników. Forum dyktuje kiedy powinno się wypowiedzieć, bo już nieco później będzie trochę, albo zupełnie coś innego. Więc w efekcie zaczynam zanurzać się w "Matrix-ie". Ja natomiast nade wszystko lubię stąpać twardo po ziemi. I po jakiejś całkiem długiej przerwie doszedłem do wniosku, że będzie blog. Bez napinania, bez pośpiechu, bez czujności. Za to spontanicznie, racjonalnie i też z moimi własnymi emocjami.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości