Striking Hammer of God Striking Hammer of God
38
BLOG

McCain i polityka zagraniczna USA

Striking Hammer of God Striking Hammer of God Polityka Obserwuj notkę 4

Laudetur Iesus Christus!

  Jako, że widzę iż tekst o McCainie się nie pojawił, postanowiłem go napisać na nowo.

   Największym problemem amerykańskiego ruchu konserwatywnego ostatnich kilkunastu lat, jest zatracenie jego ideowej tożsamości, jego konstytuwnych elementów. W kontekście tego stwierdzenia, chciałbym na chwilę pochylić się nad tegorocznm kandydatem partii republikańskiej na prezydenta USA. Na pierwszy rzut oka, McCain wydaje się być personifikacją amerykańskiego bohatera i patrioty. O ile jednak "image" odgrywa pewną rolę w polityce, może czasami nawet decydującą, nie stanowi żadnego kryterium jeśli chodzi o ocenę polityczną. Patrząc więc na linię polityczną senatora McCain'a, szczególnie po 11 września 2001 r., prawdziwemu konserwatyście ręce opadają. Kwestią przodującą jest tutaj Irak.

  Choć wszystkie argumenty podawane przez administrację Busha, może z wyjątkiem tego iż Sadam Husajn był zamordystą i zbrodniarzem (co jednak nie jest żadnym powodem przemawiającym za zaangażowaniem militarnym i marnowaniem miliardów dolarów amerykańskich podatników) okazały się kłamstwem, McCain od samego początku dawał do zrozumienia że warto. Ten sam McCain, który jeszcze kilka lat wstecz był bardzo krytycznie nastawiony do amerykańskiej interwencji w Somalii, a jeszcze wcześniej bo w latach osiemdziesiątych, krytykował amerykańską obecność w Libanie.

  Teraz McCain, aby oddalić słuszne skądinąd oskarżenia o chęć dalszego małpowania utopijnej polityki zagranicznej Busha, a więc wojen prewencyjnych w obronie "demokracji", twierdzi iż obecna administracja popełniła całą serię błędów w Iraku, które naprawić może tylko on. Niedawno na jednym ze spotkań na trasie wyborczej, McCain zapewniał, że nawet stuletnia obecność Amerykanów w Iraku mu nie przeszkadza, jeśli tylko będzie trzeba. Wywołał też lawinę krytyki gdy stwierdził, że Bagdad dzisiejszy jest na tyle bezpieczny, że każdy Amerykanin może się spokojnie przechadzać po bagdadzkich dzielnicach bez żadnych obaw o własne życie. Stwierdzenie nie tyle śmieszne, co absolutnie nieprawdziwe, co zresztą udowodnił....sam McCain. Będąc niedawno w Bagdadzie musiał zaangażować dla własnej ochrony kilkunastu żołnierzy amerykańskich, samochody opancerzone oraz dwa helikoptery przeciw pancerne Apache!!

  Duża część Republikanów od dawna już głosi lewicowe postulaty, nie zdając sobie chyba nawet z tego sprawy. Widać to szczególnie w debacie nt gospodarki. Natomiast w polityce zagraniczej, krypto-lewicowa sitwa neo-konserwatystów zdołała zaprzepaścić u sporej części członków i sympatyków GOP poczucie realizmu politycznego i liczenia się z faktami. Zaszczepili neo-cons zgubne poczucie i wyższości Ameryki i jej roli w obronie "demokracji" w post-zimnowojennym świecie. Wyjście z tego kryzysu i postulat ideowej terapii od dawna głoszą tacy tradycyjni konserwatyści jak Ron Paul, Pat Buchanan, swego czasu William Frank Buckley czy też Michael Scheuer. Wskazują oni wszyscy, że polityka interwencjonizmu, budowania imperium zamiast zachowywania republiki, czy też powierzchowna analiza międzynarodowa, abstrahująca od kontekstu kulturowego i religijnego Bliskiego Wschodu, nie ma nic wspólnego z klasyczną myśla konserwatyzmu amerykańskiego.

  Utopijna polityka międzynarodowa Busha, starająca się budować demoliberalizm w świecie wojowniczego Islamu, jest więc wyznacznikiem polityki zagranicznej również McCaine'a, który jak już wykazałem po 9/11 przeszedł jakąś ideologiczną metamorfozę. Dzisiaj w Stanach prawdziwych konserwatystów można rozpoznać między innymi po tym jaką formułują politykę międzynarodową i na jakich przesłankach opierają się ich racje. McCain niestety zalicza się do "wishful thinkers" a szkoda, bo odwrót od bezsensownej strategii, której skutki trapią dzisiaj Amerykę w sposób bardzo bolesny, napewno przydałby się przede wszyskim zmęczonym wojną Amerykanom, ale również i światu.

 

 

 

 

Tradycjonalista katolicki. Narodowiec. Wolnorynkowiec. Konserwatysta. Uwielbiam piękne kobiety, dobrą staropolską (choć nie tylko) kuchnię, dobre kino, pyszne cygara oraz wyśmienite i wykwintne trunki. Poza tym piłka nożna i czytanie mnóstwo porządnych książek.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka