Tak jak nie cierpię wszelkich czasopism "sensacyjnych" w rodzaju "Fakt" czy "Superekspres", tak nie znoszę audycji jadących na najpłytszej sensacji.
A TVN24, ta najbardziej opiniotwórcza (czyżby?) stacja, uznała za stosowne wyemitować - jako chyba jedyna (w innych stacjach nie znalazłam transmisji) - konferencję prasową Rodziny zmarłej Madzi w towarzystwie detektywa Rutkowskiego.
Nie wiem, jak inni, ale dla mnie ta sprawa nie powinna być nagłaśniana w ten sposób. Rodziny nie oceniam, ta ma prawo do podejmowania prób wyjaśnienia wszystkiego.
Ale działania TVN oceniam jak najgorzej. To się nazywa żerowanie na nieszczęściu.
Gdybym miała wpływ na tę Rodzinę, doradziłabym im pozostanie w ciszy, nie nagłaśnianie dalej tematu. Ale cóż - hieny dziennikarskie gonią za sensacją.
W chwili obecnej trwa publiczna analiza psychologicznego podłoża działania matki, dokonana przez... a kogóż by innego - Rutkowskiego w ciemnych okularach.
Obrzydlistwo.


Komentarze
Pokaż komentarze (77)