Od 1 kwietnia 2011 roku tylko leki ziołowe, które zostały zarejestrowane w ramach programu rejestracyjnego będą dostępne w całej UE. Dla wielu produktów ziołowych, zwłaszcza tych spoza tradycji europejskich takich jak Ajurweda i tradycyjnej medycyny chińskiej, wymagania systemu rejestracyjnego są niemożliwe do spełnienia lub zbyt kosztowne. Zakaz dotyczy również ziół leczniczych w suplementach żywnościowych, które są zażywane przez wiele tysięcy ludzi w całej Europie w celu utrzymania zdrowia.
Właściwości lecznicze wszelakich rodzajów ziół znane są od tysiącleci. Wiele kultur posiada swoje wysoko rozwinięte ziołolecznictwo. Ponad 7 tys. związków chemicznych współczesnej farmaceutyki pochodzi z roślin, co daje około 24% nowoczesnych leków powstałych na bazie naturalnej. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia ponad 80% światowej populacji zażywa zioła jako element profilaktyki zdrowotnej. Tym bardziej nie rozumiemy decyzji Unii Europejskiej. Pozostaje nam domniemywać, że to wynik wpływu lobby farmaceutycznego.
Zioła stosowane profilaktycznie nikomu jeszcze nie zaszkodziły. Wzywamy do odwołania tej godzącej w zdrowie społeczeństwa dyrektywy. Nie godzimy się i będziemy walczyć przeciwko chęci czerpania zysku ze wszystkiego, w szczególności gdy w grę wchodzi tak fundamentalna sprawa jak ludzkie zdrowie.


Komentarze
Pokaż komentarze