modus in actu modus in actu
138
BLOG

Mechaniczna jurysprudencja w procedurze cywilnej

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 5
Między prawdą materialną a formalizmem

1. Mechaniczna jurysprudencja jako metoda stosowania prawa

Mechaniczna jurysprudencja nie oznacza braku racjonalności ani prymitywizmu interpretacyjnego. Przeciwnie – jest to model stosowania prawa oparty na przekonaniu, że:

• norma prawna jest kompletna,

• jej znaczenie da się ustalić bez odwołania do aksjologii,

• rozstrzygnięcie polega na technicznej subsumpcji faktów pod normę.

W tym sensie mechaniczna jurysprudencja jest naturalnym rozwinięciem pozytywizmu prawniczego: skoro ważność prawa zależy od źródła i formy, a nie od treści, to jego stosowanie może przybrać postać operacji technicznej.

2. Procedura cywilna jako przestrzeń mechanizacji

Postępowanie cywilne od samego początku było najbardziej podatne na mechanizację. Wynika to z jego strukturalnych cech:

• oparcia na sporze stron,

• dowodowym charakterze ustaleń,

• sekwencyjności czynności procesowych,

• dominacji form pisemnych.

Procedura cywilna sprzyja traktowaniu prawa jako systemu reguł gry, w którym sędzia pełni rolę arbitra przestrzegającego reguł, a nie podmiotu aktywnie rekonstruującego rzeczywistość.

3. PRL: pozytywizm mechaniczny z zachowaną prawdą materialną

System prawa w PRL stanowi szczególny przypadek historyczny. Z jednej strony był on:

• silnie pozytywistyczny,

• oparty na centralnym stanowieniu prawa,

• ideologicznie zdeterminowany.

Z drugiej strony jednak procedura cywilna zachowywała wyraźnie akcentowaną zasadę prawdy materialnej. Sąd:

• nie był biernym arbitrem,

• mógł (a często musiał) aktywnie dążyć do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego,

• nie był całkowicie związany inicjatywą dowodową stron.

Oznacza to, że w PRL istniał model mechaniczny co do normy, ale jeszcze nie co do faktu.

4. Paradoks PRL-owskiej prawdy materialnej

Paradoksalnie, mimo ideologicznego charakteru prawa, zachowanie prawdy materialnej pełniło funkcję hamulca formalizmu proceduralnego. Prawo było:

• mechaniczne w sensie normatywnym,

• ale jeszcze odniesione do rzeczywistości empirycznej.

Sąd miał obowiązek:

• ustalić, „jak było naprawdę”,

• nawet wbrew biernej postawie stron,

• nawet kosztem naruszenia czystej kontradyktoryjności.

W tym sensie PRL-owski model procedury był ontologicznie mniej oderwany od świata niż model późniejszy.

5. Transformacja ustrojowa: zmiana paradygmatu

Po 1989 roku następuje zasadnicze przesunięcie:

• od prawdy materialnej do formalnej,

• od aktywnej roli sądu do arbitrażu,

• od ustalania rzeczywistości do zarządzania sporem.

Zmiana ta była uzasadniana:

• potrzebą neutralności sądu,

• wzmocnieniem autonomii stron,

• efektywnością postępowania,

• standardami liberalnej demokracji.

W rzeczywistości oznaczała ona pogłębienie mechanizacji, tym razem już nie tylko normy, ale i faktu.

6. Mechaniczna jurysprudencja po transformacji

W nowym modelu:

• fakt procesowy zastępuje zdarzenie,

• dowód służy stwierdzalności, nie poznaniu,

• sąd ocenia materiał, a nie rekonstruuje świat.

Mechaniczność jurysprudencji osiąga pełnię:

prawo działa poprawnie nawet wtedy, gdy całkowicie traci kontakt z rzeczywistością empiryczną.

7. Różnica kluczowa: mechaniczność + formalna prawda

O ile w PRL mechaniczna jurysprudencja była:

mechanicznością normy przy zachowaniu odniesienia faktu,

o tyle współczesny model jest:

mechanicznością normy i faktu jednocześnie.

To jakościowa zmiana ontologiczna.

8. Procedura cywilna jako system samowystarczalny

W efekcie procedura cywilna zaczyna funkcjonować jako:

• zamknięty system reguł,

• zdolny do generowania rozstrzygnięć,

• niezależnie od tego, czy odpowiadają one rzeczywistości.

Mechaniczna jurysprudencja przestaje być metodą stosowania prawa, a staje się architekturą systemu.

9. Miejsce tej analizy w całości projektu

Ten etap rozwoju prawa:

• nie jest jeszcze ostatni,

• stanowi jednak warunek możliwości dalszego przesunięcia,

• bez którego nie da się zrozumieć kolejnej fazy.

Na tym etapie prawo:

• jest formalnie poprawne,

• proceduralnie spójne,

• ale ontologicznie oderwane.

Mechaniczna jurysprudencja w procedurze cywilnej osiąga pełną postać dopiero wówczas, gdy mechanizacja normy zostaje połączona z formalizacją faktu; model PRL-owski stanowił etap pośredni, w którym mimo pozytywizmu normatywnego zachowana była jeszcze ontologiczna funkcja prawdy materialnej.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo