"Charytatywne występy artystów podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej to fikcja. Zespół Rezerwat za koncert w Jeleniej Górze dostanie 12 tysięcy złotych, występ Lady Pank we Wrocławiu będzie kosztował 7-8 tysięcy. L.U.C. zainkasuje w Oławie 6 tysięcy złotych - informuje "Gazeta Wrocławska".
To, że muzycy żądają za występy dla WOŚP wielotysięcznych sum, a organizatorzy lokalnych imprez chętnie te pieniądze wykładają, "Gazeta Wrocławska" ujawniła przed trzema laty (czytaj tekst: Komercja zabija serca). W Polsce wybuchła wtedy prawdziwa burza. - Artyści, nie róbcie wiochy! - grzmiał na naszych łamach Jerzy Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I zapowiadał, że nie przyjmie rozliczeń imprezy od lokalnych sztabów, które zapłacą wykonawcom za występy.
Sztaby te nigdy więcej nie miały też dostać pozwolenia na organizowanie imprez w ramach WOŚP. Nic z tego. Ci sami artyści nadal biorą pieniądze, a ci sami organizatorzy im je płacą."


Komentarze
Pokaż komentarze (2)