"Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, który zginął 10/04:: Myślę, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Trzeba powiedzieć sobie wprost, że list powstał w kancelarii prezydenta i to po tamtej stronie była inspiracja do powstania takiego listu." mówi AM w wPolityce.pl
"Kto jest autorem „projektu”? Od kogo wyszła inicjatywa? Dokładnie nie wiadomo. Załącznik w e-mailu zawierał „List pomnikowy” do prezydenta. Sprawa nie budziłaby wątpliwości, gdyby nie szczegóły techniczne dotyczące dokumentu. Po ściągnięciu pliku na dysk i otworzeniu karty jego właściwości, w zakładce „Szczegóły” znajduje się dział „Pochodzenie”. Tam w rubryce „Firma” odnajdujemy zapis: „Kancelaria Prezydenta RP”.
"Ratusz wspólnie z architektami wskaże miejsce, w którym mógłby stanąć pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej, następnie lokalizację tę skonsultuje z rodzinami i prezydentem - mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz"
Czy naprawde ktos ma społeczeństwo za głupców? Czy takie sprawy nie wypłyną? Jak można być tak ograniczonym w propagandzie i manipulowaniu?
"To jest bardzo ważny list, dlatego że podpisany jest przez rodziny, które albo stoją z boku różnych podziałów politycznych, albo są z gdzieś tam z różnych nurtów politycznych – i PiS-owskiego i lewicowego i centrowego i PSL-owskiego.' -mówi Komorowski
A JESZCZE TAK NIEDAWNO były "drzwi od stodoły" i bredzenie że pomnik na cmentarzu wystarczy?
Moim zdaniem przerażający obraz władzy.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)