Stefan Niesiołowski moim zdaniem podjął przy pomocy wiadomych mediów próbę przywrócenia zasady mowy nienawiści. Czy powrót tej zasady po abdykacji idola jest możliwy, czy premiera Kopacz da się w to wciągnąć po swoim sławetnym wyciągnięciu ręki do opozycji? Mam wrażenie że nie. Tym razem Niesiołowski może juz liczyc ta zgrzybiałych członków łelity/ jak to określają niektórzy zramolałe postacie z dziennikarstwa czy kultury/ i resortowe dzieci.
Po chodzie premiery widać, że nie znajdzie czasu dla odnowy frazy- "my robimy bo Kaczyński robił". KOPACZ MOIM ZDANIEJ NIE LUBI NIEUDACZNIKÓW I NIEEFEKTYWNYCH PROROKÓW. NO BO- CZY TO NIE NIESIOŁOWSKI ZAPOWIADAŁ KILKA LAT TEMU UPADEK PiS?
I co z tego wyszło? PiS nadal w drodze po władze, a PO musi siegać po bezpartyjnych w wyborach samorządowych. Czyżby już bylo na wyczerpaniu i nie miało fachowców zdolnych przywrócic partii dawny poziom poparcia?
Metoda straszenia PiSem i podważania autorytetu ludzi zwiazanych z opozycją już nie działa.
Daremny trud Panie Niesiołowski, NIE JEST PAN ZDOLNY WYMYŚLEĆ COŚ NOWEGO, PAN KACZYŃSKI JUZ TO ZNA.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)